Niesiona na fali mody na eko zaczęłam używać szmponów bez sls, m.in Kemon.
Na początku ok, włosy musiałam myć częściej, właściwie codziennie, ale wyglądały dobrze.
Po jakimś czasie tragedia, susz, szczota na glowie. Włosy splątane i matowe. One nie domywały mi produktów do stylizacji, które odkładały się na włosie.
Wróciłam do normalnych szamponów ale profesjonalknych. Mój ukochany l'oreal sensi balance
https://encrypted-tbn2.gstatic.com/imag ... mXN4p4AhLg
Skończył się łupież i swędząca skóra głowa. Włosy mięciutkie i dobrze domyte.
Jak dla mnie bomba.
Z olejami mam podobne doświadczenia, arganowy na twarz jest super, łączę go z płynem micelarnym i demakijażuję skórę, używam na suche łokcie, pięty, usta, ale na włosy nigdy więcej.
24.02.2017. Dr Mariusz Wysocki- CKN