dzisiejsze związki

gniew, miłość, nadzieja, nienawiść, nuda, obrzydzenie, przyjaźń, radość, smutek, strach, szczęście, tęsknota, współczucie, wstręt, wstyd, zazdrość, złość

Moderator: Zespół I

Awatar użytkownika
Kleo1989
Rozmowna Beauty
Rozmowna Beauty
Posty: 610
Rejestracja: 03 lut 2010, 19:22
Lokalizacja: Warszawa

Re: dzisiejsze związki

Post autor: Kleo1989 » 18 cze 2011, 19:21

shandapanda-jak byś czytała w moich myslach...eh... a najbardziej szkoda mi tych 7 lat i obawa,ze nie poznam kogos z kim mogłabym planować życie... :(:(:(:(:(:(
Nosek ,broda 23 MARCA 2010 dr Stępniewski
http://beautywpolsce.com/forum/viewtopi ... 93#p577593" onclick="window.open(this.href);return false;
http://beautywpolsce.com/forum/viewtopi ... &start=740" onclick="window.open(this.href);return false;
ES VHP- 450 cc 21 MAJ 2010drŻukowska
http://beautywpolsce.com/forum/viewtopi ... &start=300" onclick="window.open(this.href);return false;

Awatar użytkownika
katelg
Miłośniczka Beauty
Miłośniczka Beauty
Posty: 703
Rejestracja: 14 lis 2008, 19:34
Lokalizacja: Gdańsk
Kontakt:

Re: dzisiejsze związki

Post autor: katelg » 19 cze 2011, 00:04

Kleo chyba lepiej zaryzykować niż tkwić całe życie w czynś co ewidentnie nie daje Ci szczęścia bo jesteś ze strachu przed tym że kogoś nie poznasz i nie chcesz marnować tych lat. Jesteś młodziutka, czemu miałoby Ci się cokolwiek nie ułożyć? Skoro myślicie o tym sporo to chyba nie jesteście szczęśliwe, więc czas coś zmienić, tak mi się wydaje. Chyba że związki po tylu latach się takie robią, ale myślę że wszystko co najlepsze jeszcze przed Wami, lata szaleństwa a potem spełnienia a nie życia w takim zamkniętym kole
23 MARCA 2009 Dr Skwiercz anatomy mentor cpg333 545 i 485:)

W planach wymiana na okrągłe, nosek, usta i lipo :)

Awatar użytkownika
shandapanda
TOP Beauty
TOP Beauty
Posty: 2491
Rejestracja: 10 maja 2008, 18:39

Re: dzisiejsze związki

Post autor: shandapanda » 19 cze 2011, 19:05

U mnie dzisiaj znowu sprzeczka i to w takim gorszym wydaniu :( To juz jest nie do zniesienia :( Po nowym roku wracamy na stale do domu, moze jak wroce na studia, zaczniemy osobno pracowac itd to sie polepszy..albo kazdy pojdzie w swoja strone. Najgorsze jest to,ze jak sie klocimy to zadne nie ma szacunku do drugiego, jest wrecz jazda bez trzymanki..szkoda mi siebie,szkoda mi jego, dlaczego nie potrafimy juz byc ze soba szczesliwi, przeciez jak oboje tego chce to powinno byc ok, a jednak jest tragicznie :(
21.01.2009' -350cc Eurosilicone HP
15.10.2010'- nie ma juz Gucia =(

Maj 2010- 'Powrot do natury'-grupa wsparcia :D czyli zapuszczamy wloski ;)

Awatar użytkownika
Kleo1989
Rozmowna Beauty
Rozmowna Beauty
Posty: 610
Rejestracja: 03 lut 2010, 19:22
Lokalizacja: Warszawa

Re: dzisiejsze związki

Post autor: Kleo1989 » 19 cze 2011, 20:07

U mnie to samo... ;( Zero granic podczas kłótni,,oprocz rękoczynów... Masakra totalna.. Dziś mam doła,jestem płaczliwa---napięcie przedmiesiączkowe... Mówię dziś do niego że te 7 lat nie dało mi niczego,żadnych korzyści,oprocz mojej drażliwej psyche (triste (triste (triste Widzimy się rzadko:raz,dwa razy w tyg. -a to ma swoje plusy i minusy... Ehhh...
Nosek ,broda 23 MARCA 2010 dr Stępniewski
http://beautywpolsce.com/forum/viewtopi ... 93#p577593" onclick="window.open(this.href);return false;
http://beautywpolsce.com/forum/viewtopi ... &start=740" onclick="window.open(this.href);return false;
ES VHP- 450 cc 21 MAJ 2010drŻukowska
http://beautywpolsce.com/forum/viewtopi ... &start=300" onclick="window.open(this.href);return false;

Awatar użytkownika
izabi
Aktywna Beauty
Aktywna Beauty
Posty: 240
Rejestracja: 26 maja 2011, 00:04

Re: dzisiejsze związki

Post autor: izabi » 20 cze 2011, 00:03

czesc dziewczyny, poczytalam ten wàtek i tak sie zastanawiam jak to jest mozliwe, ze wszystkie (niby takie màdre) pakujemy sie w zwiàzki z pustymi, egoistycznymi i czesto okropnymi facetami, zaslepione, pomimo, ze ktos nam mòwi-on nie jest dla ciebie...a my zakochane na maxa wychodzimy za màz a potem....mamy za swoje!
Ulka 1053- twòj byly zwiàzek bardzo przypomina mòj na szczescie byly zwiàzek (sun (sun
Ja tez jestem bardzo dumna z siebie, ze po wielu latach mèki, pomimo strasznego strachu- co bedzie po rozwodzie!? znalazlam silè, zeby odejsc (uciec) od mèza (a raczej potwora) i wytrwac- nie wròcic (pomimo wielu gròzb...)
Ja tez chcialam byc wolna i nie chcialam sluchac o nowych zwiàzkach, ale los chcial inaczej....
najpierw wpakowalam (zamiast byc ostrozna) sie we flirt z zonatym facetem, a jak sie okazalo, ze to klamca, egoista.... zostawilam go i.....zaraz poznalam innego- mojego obecnego mèza (heart (heart
Ale mòj obecny zwiàzek pòki co udany (i mam nadzieje, ze tak zostanie) jest kompletnie inny od wczesniejszego..
Slub cywilny z umowà o rozdzielnosci malzenskiej. Ja pracuje, on tez, na szczescie oboje jestesmy osobami, ktòre lubià oszczedzac, ale jak trzeba na cos wydac to sie wydaje....np wakacje. On ma swoje mieszkanie w ktòrym mieszkamy, (splaca sam kredyt), a ja kupilam mieszkanie (i sama splacam mòj kredyt) -poza tym,Wszystkie inne wydatki zapisujemy w komp. i na koniec miesiàca rozliczamy sie Praktycznie placimy po polowie wszystkie wydatki (opròcz w/w), ròwniez wydatki na dzieci dzielimy na pòl (chociaz starszy jest z 1-szego malzenstwa, ale màz przyjàl go jak swojego syna i sam zadecydowal, ze chce placic za jego rzeczy- wiec sie zgodzilam)Oczywiscie jak on mi kupi prezent to on placi i wicewersa.
Na pewno sie wam wydaje, ze to glupie rozwiàzanie(sama tak twierdzilam zanim spròbowalam), ale ja wreszczie moge robic TO CO CHCE!!!!) nikt sie mnie nie pyta co zrobilam z pieniedzmi, moge wyjsc ze znajomymi a on sie nie pyta podejzliwie gdzie bylas, co robilas z kim???? TO JEST CUDOWNE, on sprzàta jedno a ja drugie, i przy dziecku mi pomaga, wstaje w nocy. Wzajemne zaufanie i pomoc to cos pieknego.
To oczywiscie nie oznacza, ze zycie jest ròzowe, ale napewno jest duzzzo przyjemniej zyc!! czasem sie poklòcimy (po ludzku), potem porozmawiamy i idzie sie na ugody, jesli mu bardzo na czyms zalezy, to ja ustepuje bo wiem, ze i tak bedzie do tego dàzyl wiec lepiej ustàpic, niz klòcic sie a jesli mi na czyms b. zalezy to on ustepuje (prawie zawsze). On jest ze mnie dumny, chwali sie do ludzi, ze ma dobrà zone...to jest bardzo przyjemne dla mnie- cièzko bylo zaufac od nowa (na poczàtku sprawdzalam mu tel. ... podejrzewalam o ròzne sprawy , bo mi sie wydawalo niemozliwe, zeby miec faceta, ktòry cieszy sie ze wraca do zony po pracy- ale z czasem sie przekonalam, ze nic zlego nie moge na niego znalezc...wiec narazie jestem zadowolona, ale wiem, ze jesli kiedys cos by sie zepsulo, to tym razem nie bede czekala latami aby odejsc...
zycze wszystkim dziewczynom, zeby wam sie ulozylo...
za nic w swiecie nie wròcilabym do przeszlosci...
5 lipiec 2011- powiekszenie piersi dr Wegrzyn Wroclaw-300ml Mentor okràgle- sa sliczne ale malutkie
160 wzrost, 48kg, 70 cm pod i 74 w biuscie przed op
70 i 82 w po op.
tygodniowehttp://beautywpolsce.com/forum/viewtopi ... &start=950
wyjsciòwkahttp://beautywpolsce.com/forum/viewtopi ... &start=790

Awatar użytkownika
Lubka
TOP Beauty
TOP Beauty
Posty: 4397
Rejestracja: 04 maja 2009, 00:51
Lokalizacja: UK

Re: dzisiejsze związki

Post autor: Lubka » 20 cze 2011, 18:50

Izabi powiem ci szczerze, ze osobiscie nie rozumiem takiej "rozdzielnosci majtakowej" (cash w malzenstwie bo dla mnie to tak, jakby dwoje ludzi sobie po prostu nie ufalo. Mam znajomych, ktorzy tak samo zyja, ze sie rozliczaja ze soba z wydatkow itp i np zastanawia mnie jak to bedzie wygladac u nich, jak pojawi sie dziecko i ona nie bedzie pracowac-bedzie glodowac itp bo nie zarabia??? Czy bedzie pozyczac od meza i jak wroci do pracy po jakims czasie to go splaci pozniej...??? No dla mnie to osobscie byloby nie do przyjecia-z moim facetem nie jestesmy jeszcze w sformalizowanym zwiazku, ale wszystko co mamy, zarabiamy jest wspolne-nikt nikogo nie rozlicza z niczego, nikt nikomu nie pozycza ani nie oddaje za nic kasy-raz placimy z tego, konta, raz z drugiego i nigdy to nie bylo naszym problem. Wydatki planujemy wspolnie i ani ja nie mialam problemu z tym, ze on sobie wymyslil drogie auto, na ktore razem odlozylismy kase, tak samo jak i on nie mial problemu z tym, ze ja sobie wymyslilam cycki itp. Po prostu wieksze wydatki omawiamy wspolnie. Mamy do siebie zaufanie i wiem, ze ani ja ani on nie wydalibysmy jakiejs wiekszej kwoty tak po prostu bez konsultacji z druga polowa.
Kiedys rozbroil mnie tekst u w/w znajmych, gdy to facet wymyslil, ze kupi jakis aparat cyfrowy i dziewczyna powiedziala, ze ona sie mu polowe dolozy do niego na co on odparl, ze nie, ze to bedzie jego aparat bo co z nim bedzie jak sie rozstana?? przeciez nie da sie go podzielic na pol??? (wow (wow (wow ....byli wtedy para jakies 4lata i od 2lat mieszkali razem...dla mnie conajmniej zenujace...
Kiedys spotykalam sie z facetem, ktory tez wszystko kalkulowal i jak kiedys uslyszalam, ze pojedzie mi cos tam zalatwic, ale mam mu dac 10zl na paliwo, to odpowiedzialam jedynie, ze nie wiem czy mu sie to bedzie kalkulowalo, bo jak zaczne go kasowac za uslugi sexualne to go to drozej wyniesie (giggle ale facet juz w moich oczach bardzo stracil (no)
12.07.10Nagor460cc/520drBroma
16.12.10wymianaNatrelleMX370drBroma
http://beautywpolsce.com/forum/viewtopi ... &start=110" onclick="window.open(this.href);return false;
http://beautywpolsce.com/forum/viewtopi ... 32#p637332" onclick="window.open(this.href);return false;
http://beautywpolsce.com/forum/viewtopi ... 76#p642476" onclick="window.open(this.href);return false;
http://beautywpolsce.com/forum/viewtopi ... 82#p655082" onclick="window.open(this.href);return false;

Awatar użytkownika
izabi
Aktywna Beauty
Aktywna Beauty
Posty: 240
Rejestracja: 26 maja 2011, 00:04

Re: dzisiejsze związki

Post autor: izabi » 21 cze 2011, 14:33

hihi dobre z tymi uslugami sexualnymi!!!
Ja mialam takie samo zdanie na temat rozdzielnosci co ty, i zycze ci aby wszystko bylo dobrze u ciebie bo to jest najlepsze wyjscie (ja tez tak mialam z moim ex) niestety w momencie gdy jedno zaczyna "wariowac"-wydawac na picie, albo na kochanki i robi ci awantury o kazdy grosz i znikajà pieniàdze z konta- to przestaje byc dobre wyjscie!
Rozdzielnosc to nie brak zaufania, dajesz mèzowi mozliwosc wykazania sie w samodzielnym dysponowaniu pienièdzmi. wspòlnie sie lozy na zycie i dzieci (ròwniez na mojego starszego syna chociaz on jest z pierwszego malzenstwa) a to co zostaje to mozesz wspòlnie a mozesz sama zadecydowac co z tym zrobic (np. ja wysylam czasem troche pieniedzy mamie) Jak bylam w ciàzy na chorobowym i potem na macierzynskim(bralam mniej kasy) to wiekszosc on placil i nic mu nie oddawalam. jesli jedno straci prace to drugie bedzie go utrzymywac itd...
To w sumie jest bardziej na papierku niz w zyciu, bo rozliczanie co miesiàc sie robi, pòki oboje pracujemy i zarabiamy mniejwiecej po ròwno. Wieksze wydatki omawiamy wspòlnie i jesli jedno mòwi, ze nie ma na to kasy to drugie rezygnuje albo kupuje za swoje.
Ja przy rozwodzie duzo stracilam (on zabral samochòd bo stal na niego i wszystko inne czego dorobilismy sie w ciàgu 10lat malzens. Opròcz domu (sprzedany i podzielony na pòl) Jak jest umowa to tych problemòw nie ma.
Ale najwazniejsze, ze umowa chroni, bo w przypadku gdy màz straci pracè (albo mu odbije i kupi na kredyt mieszkanie kochance)i nie moze splacac kredytu komornik nie moze dotknàc mojego mieszkania ani wyplaty- i jakos sie dalej zyje a bez umowy zabierajà tak jemu jak i mi i siadajà na wyplacie...Nie wiem jak to wytlumaczyc, ale czuje sie bardziej niezalezna, WOLNA
mieszkanie ktòre kupilam chce zostawic mojemu starszemu synkowi (nie dlatego, ze bardziej go kocham, ale dlatego, ze on jest niepelnosprawny i nie bedzie nigdy mògl pracowac) wiec chce zapewnic mu (na ile moge)przyszlosc- bez umowy byloby to niemozliwe, bo wszystko co kupisz jest wspòlne. Ròwniez inwestycje ktòre zrobilam po sprzedazy domu musialabym miec zgode nowego mèza na zakup dzialek (i jego podpis u notariusza), a to przeciez glupie, ze musze sie go pytac czy moge wydac na dzialki moje pieniàdze, ktòre zarobilam zanim go poznalam.To moja sprawa co ja z tym zrobie!! a jak zarobie to wszyscy skorzystamy (na te tematy mamy odmienne zdanie (on np. inwestuje w banku na gieldzie i w zeszlym roku stracil 20000€- jak by to byly moje to bym sie zaplakala- przekonalam go tylko zeby inwestowal gdzie ryzyko jest praktycznie 0), dzieki umowie kazdy robi to co mysli a potem oczywiscie rozmawiamy razem na te tematy, dajemy sobie rady nawzajem...
mysle, ze dzieki temu unikamy wielu niepotrzebnych klòtni
5 lipiec 2011- powiekszenie piersi dr Wegrzyn Wroclaw-300ml Mentor okràgle- sa sliczne ale malutkie
160 wzrost, 48kg, 70 cm pod i 74 w biuscie przed op
70 i 82 w po op.
tygodniowehttp://beautywpolsce.com/forum/viewtopi ... &start=950
wyjsciòwkahttp://beautywpolsce.com/forum/viewtopi ... &start=790

nikita123
Uzależniona Beauty
Uzależniona Beauty
Posty: 1403
Rejestracja: 19 mar 2009, 13:20

Re: dzisiejsze związki

Post autor: nikita123 » 25 cze 2011, 08:29

izabi pisze: Na pewno sie wam wydaje, ze to glupie rozwiàzanie(sama tak twierdzilam zanim spròbowalam), ale ja wreszczie moge robic TO CO CHCE!!!!) nikt sie mnie nie pyta co zrobilam z pieniedzmi, moge wyjsc ze znajomymi a on sie nie pyta podejzliwie gdzie bylas, co robilas z kim???? TO JEST CUDOWNE, on sprzàta jedno a ja drugie, i przy dziecku mi pomaga, wstaje w nocy. Wzajemne zaufanie i pomoc to cos pieknego.
Dla mnie rozdzielnosc majatkowa, czy tez dzielenie wydatkow po polowie nie oznacza, ze mozna robic co sie chce i nie miec prawa zapytac drugiej osoby gdzie idzie czy tez z kim.
U mnie nie ma dzielenia wydatkow, pytam czasem gdzie byl i z kim ale nie dlatego, ze mamy wspolne konto a dlatego, ze mnie to interesuje. Nawet jakbysmy konta mieli osobne tez bym pytala. To samo ze sprzataniem i dzieleniem obowiazkow - nie jest to zalezne przeciez od tego czy mamy wlasne osobne pieniadze czy tez wspolne.

Ale masz racje - wzajemne zaufanie i pomoc to cos pieknego - tyle, ze nie ma nic wspolnego z zapisywaniem wydatkow i skrupulatnym rozliczaniem sie
Allergan 410 - lewa 290MX prawa 360FX - 12.11.2010 - dr Broma

Awatar użytkownika
izabi
Aktywna Beauty
Aktywna Beauty
Posty: 240
Rejestracja: 26 maja 2011, 00:04

Re: dzisiejsze związki

Post autor: izabi » 25 cze 2011, 17:09

Nikita- moze sie zle wyrazilam, robic to co chce, nie oznacza, ze moge go zdradzac czy wluczyc sie po nocach a jego to nie obchodzi- absolutnie- chodzi o to, ze w moim poprzednim malzenstwie, nie moglam nawet wyjsc spokojnie do pracy, bo wydzwanial pytal co robie a po powrocie robil awantury i insynuowal, ze go zdradzalam i.t.p- taka zazdrosc i zaborczosc bez podstaw!!, nie pozwalal mi jezdzic autem, bo bal sie, ze pojade nie wiem gdzie. Czasem siedzial przed bramà i czekal, az wyjde z pracy (zeby mnie sprawdzic)- wiesz jaki wstyd przed innymi pracownikami?
Mòj obecny màz wie prawie zawsze gdzie jade i co robie a jesli mu nie mòwie przed, to mu opowiem po, ale on mi tego nie zabrania!! i nie robi z tego problemòw (ze np. pojechalam do kolezanki na kawe) . I on tez jesli chce to mòwi, ze gdzies jedzie i nie ma sprawy- rozumiesz! i zadne z nas nie mysli, ze drugie jest z kochankà.Po prostu sobie ufamy i opowiadamy o wszystkim bo chcemy a nie, bo ktos nas wypytuje podejzliwie. Ale najczesciej jak wychodzimy to razem, a w sporadycznych wypadkach w ciàgu dnia lub wczesnym wieczorem do kolezanki itp (blush
Ja tyle zlego przezylam w przeszlosci, ze moze ta rozdzielnosc mi daje dodatkowà pewnosc- a rozliczanie sie nie jest takie zle, jesli dwoje sie dobrze rozumiejà miedzy sobà.
Dodam jeszcze, ze od lat mieszkam we Wloszech a tu takie malzenstwa sà na porzàdku dziennym, wiec moze moje zdanie na te tematy dlatego jest inne. A prawda jest taka, ze dopòki jest dobrze w zwiàzku,to tak czy owak nie ma wiekszego znaczenia, a jak sie zaczyna zle dziac, to nie ma màdrych, z rozdzielnoscià czy bez zawsze sie jakis problem znajdzie. My wspòlnie wybralismy taki uklad i nienarzekamy. (clin
ciesze sie, ze macie wyrozumialych mèzòw!!! tak powinno byc!!mi nie bylo to dane w pierwszym zwiàzku i pozostal uraz na cale zycie (triste
5 lipiec 2011- powiekszenie piersi dr Wegrzyn Wroclaw-300ml Mentor okràgle- sa sliczne ale malutkie
160 wzrost, 48kg, 70 cm pod i 74 w biuscie przed op
70 i 82 w po op.
tygodniowehttp://beautywpolsce.com/forum/viewtopi ... &start=950
wyjsciòwkahttp://beautywpolsce.com/forum/viewtopi ... &start=790

tygrysica26
Miłośniczka Beauty
Miłośniczka Beauty
Posty: 837
Rejestracja: 07 lis 2009, 21:11

Re: dzisiejsze związki

Post autor: tygrysica26 » 25 cze 2011, 23:23

hmmm my nie mamy rozdzielności (bo ja nie chciałam) ale zawsze było Moje i Twoje...
generalnie mogłam kupić co chciałam a i tak słyszałam na początku "a to o co"..a po jajco!!!
z perspektywy czasu wiem ze rozdzielność to dobra rzecz..ni em apotem darcia kotów itd..co jest moje to jest moje....chociaż wiem ze j ai tak jestem na wygranej pozycji bo on mojego nie ruszy..mam 2 mieszkania zapisane na mnie ..3 cie wzięte razem na kredyt ale powiedziałam ze j a nie chce być w spółdzielni właścicielem ani nie che mieć praw do niego( w pozostałe 2 dużo kasy włożył) wiec póki co kredyt idzie z mojej kasy a ja jego biorce jak leci ... i teraz co jest twoje to i moje a co moje to jest MOJE...

ale i tak dalej jestem za podziałem..mimo iz byłam tak głupia wcześniej..bo nie miałam sama nic....
01/2010-anatomiczne pod mięsień Mentor 345cc
BOSKIE

ODPOWIEDZ

Wróć do „Emocje - pierwotne i wtorne”