gniew, miłość, nadzieja, nienawiść, nuda, obrzydzenie, przyjaźń, radość, smutek, strach, szczęście, tęsknota, współczucie, wstręt, wstyd, zazdrość, złość
Moderator: Zespół I
-
Samanthii
- TOP Beauty

- Posty: 4018
- Rejestracja: 23 sty 2005, 15:03
Post
autor: Samanthii » 21 sie 2006, 15:37
po siedmiu latach kryzys ?

:?
a ja myslalam ,ze po trzech................
http://www.beautywpolsce.com/forum/imag ... traszy.gif
(mojego meza bym chyba nie zostawila jakby mnie zdradzil- bo wiem, ze mi sie to tez przytrafic moze...
Lepsza nie jestem... :lol:

)
Narazie jest jak najbardziej szczery, zakochany i wierny-a co bedzie po siedmiu latach-zobaczymy...

...byle by zadnej dzieciara jakiegos nie zrobil... ! :twisted:

)
-
wpz
- Uzależniona Beauty

- Posty: 1483
- Rejestracja: 12 sty 2006, 21:09
Post
autor: wpz » 21 sie 2006, 16:23
Ja mojemu czasami mówię, ze jeżeli chce wyskoczyć gdzies na bok to tak zebym alimentów płacić nie musiała

10.03.2006r. - dr ÂŁÂątkowski
"Wszystko, co zgadza siĂŞ z naszymi myÂślami i Âżyczeniami, jest prawdÂą. Wszystko inne doprowadza nas do wÂściekÂłoÂści. "
Andre Maurois
-
maxi
- Specjalista Beauty

- Posty: 1496
- Rejestracja: 14 lut 2006, 17:53
Post
autor: maxi » 21 sie 2006, 16:28
A ja mojemu,ze nic nie chce wiedziec jesli przytrafi mu sie skok w bok.Bo jak sie dowiem to zabije.
-
GAGA
- Przyjaciel Beauty

- Posty: 2314
- Rejestracja: 12 sty 2005, 21:11
- Lokalizacja: Warszawka pĂłonie :)
Post
autor: GAGA » 21 sie 2006, 16:41
wpz pisze:Gaga....ale my mamy super dzieciaczki i może jestem naiwna, ale wierzę ze On mnie nie zdradził ...
Ale jak to z reguły bywa, po 7 latach przychodzi kryzys.....
I teraz jeszcze bardziej jestem pewna, ze to własnie ten facet i że naprawde Go kocham....
to faktycznie naiwna jesteś
powodzenia
a co mają do tego dzieciaczki??? to sie ma nijak do relacji damsko męskiej. najgorsze co rodzice mogą zrobić dziecku to być ze sobą poprzez wzgląd na dzieci.....
MĂâÂłodym ludziom wydaje siĂĆÂŞ, ĂâÂże pieniĂâÂądze sĂâÂą najwaĂâÂżniejszĂâÂą rzeczĂâÂą w ĂâÂżyciu. Gdy siĂĆÂŞ zestarzejĂâÂą, sĂâÂą juĂâÂż tego pewni./ Oscar Wilde
Snobizm jest jak wisienka na torcie - tylko dla wybranych. To rodzaj wtajemniczenia. Wyzwanie rzucone tyranii mas....
-
wpz
- Uzależniona Beauty

- Posty: 1483
- Rejestracja: 12 sty 2006, 21:09
Post
autor: wpz » 21 sie 2006, 16:48
Dlatego własnie potrzebuję jakiegoś psychologa :? Bo sama jakos nie umię z tego "wybrnąć" ....
10.03.2006r. - dr ÂŁÂątkowski
"Wszystko, co zgadza siĂŞ z naszymi myÂślami i Âżyczeniami, jest prawdÂą. Wszystko inne doprowadza nas do wÂściekÂłoÂści. "
Andre Maurois
-
maxi
- Specjalista Beauty

- Posty: 1496
- Rejestracja: 14 lut 2006, 17:53
Post
autor: maxi » 21 sie 2006, 17:06
Moja kolezanka ta,o ktorej pisalam w temacie "Czy aktorka..." mowi,ze wszyscy faceci to szuje i zdrajcy.Opowiadala mi,ze przychodza do niej i opowiadaja jacy to sa nieszczesliwi.A pozniej jak ich spotyka np. w centrum handlowym to ida przy swoich zoneczkach potulni jak baranki i wlepiaja wzrok w podloge.Parszywe,zaklamane tchorze
-
Irvine Welsh
- Bywalec Beauty

- Posty: 103
- Rejestracja: 17 kwie 2005, 13:17
Post
autor: Irvine Welsh » 21 sie 2006, 19:47
Troche generalizujesz, to zalezy od klasy faceta. Nie kazdy poleci na latwa zdobycz. Mnie sie podobaja wierni faceci, dobre malzenstwa i wierze, ze takowe istnieja. Tak sobie wyobrazam prawdziwego faceta, to ktos z zasadami, na tym chyba polega sila charakteru, prawda. I pieprzyc jakies ksiazkowe zasady , typu 'seven years'itch , to kwestia pracy nad soba i tyle. Wolalabym byc sama niz z kims, kto mnie zdradza i tlumaczyc sobie to w jaki kolwiek sposob,albo puszczac sie tylko po to, zeby komus dopiec, albo sie zemscic.
-
Iwo_neczka
- Aktywna Beauty

- Posty: 153
- Rejestracja: 05 mar 2006, 12:57
Post
autor: Iwo_neczka » 21 sie 2006, 21:08
wpz
mam taką samą sytuację. Mąż stara sie pogodzić z tym wszystkim, ale wiadomo, że jest cholernie trudno. I chodzimy na psychoterapię. On chciał.
Co nam dają te spotkania?. Na pewno wywleka się dużo brudów, no bo nie jesteś w stanie tego ukryć, czasem nie panujesz nad emocjami. Jest to o tyle dobre, że po prostu głośno o tym mówisz i jest Ci trochę lżej. Poznajesz i siebie i partnera.
Ale brakuje mi komentarzy tych psychologów. Oni niczego nie oceniają, nie mówią zrób to a będzie lepiej albo nie rób tego bo będzie gorzej. Chcą żebyś ty sama doszła do pewnych wniosków.
Czasami po spotkaniu jest gorzej - bo zaczynasz się zastanawiać tak naprawdę nad różnymi rzeczami, czasem jest lepiej bo zaczynasz rozumieć mechanizmy ludzkich zachowań i mówisz głośno co Cię boli.
Ja stałam się spokojniejsza, ale psychoterapia nie jest lekiem na całe zło. Musicie nad swoimi relacjami cały czas pracować.
My też mamy dziecko (7 latka).
Trzymam kciuki. Nie jesteś sama - innym też zdarzają się takie zawirowania.
Nowy nos dr Skupin - 21-04-2006; poprawka 20-03-2008 - teraz jest fajnie:)
-
wpz
- Uzależniona Beauty

- Posty: 1483
- Rejestracja: 12 sty 2006, 21:09
Post
autor: wpz » 21 sie 2006, 21:53
Iwo-neczka.... dzięki za słowa otuchy.
Ja chyba niestety musiałabym zacząć najpierw sama chodzić. On czuje się bardzo skrzywdony (to fakt) i nie chciałby aby ktoś Go wytykał palcami. Tak bardzo chciałabym cofnąć czas......
10.03.2006r. - dr ÂŁÂątkowski
"Wszystko, co zgadza siĂŞ z naszymi myÂślami i Âżyczeniami, jest prawdÂą. Wszystko inne doprowadza nas do wÂściekÂłoÂści. "
Andre Maurois
-
maxi
- Specjalista Beauty

- Posty: 1496
- Rejestracja: 14 lut 2006, 17:53
Post
autor: maxi » 21 sie 2006, 22:43
WPZ,skrzywdzony?A Ty?To Ty jestes skrzywdzona!No co rzucilas sie na tego drugiego bo Twoj maz byl taki kochany i dobry itd?Nie uwierze w to.Kobiety zdradzaja gdy sa zaniedbywane,nie czuja sie atrakcyjne,pozadane