Zycie zaczyna sie po 40-tce. cz. 5

Wolne tematy, dyskusje, tutaj możecie rozmawiać o wszystkim. Nasze codzienne i niecodzienne sprawy.

Moderator: Zespół I

Awatar użytkownika
Sabrina
TOP Beauty
TOP Beauty
Posty: 4156
Rejestracja: 26 wrz 2007, 14:50

Re: Zycie zaczyna sie po 40-tce. cz. 5

Post autor: Sabrina » 28 maja 2011, 10:08

niebieska pisze:
w restauracji jak tylko byla rodzinka z przychowkiem to dmuchalam w ich strone dymem z fajek.
Matko jedyna posmarkałam sie ze śmiechu,haha (giggle Boze,jak nas ktoś obcy czyta to powie co za wredne stare babska. Dobrze ze mam dzieci odchowane bo by mi jeszcze kontrol do domu przysłali czy ich nie maltretuje haha.

Mój syn długo chodził z dziwczyną.Chyba z 10 lat [maja po lat 28] ale zerwali. Mama tej dziewczyny,rok temu powiedziała,ze fajnie by było jak by juz dzieciaka mieli,to przysłali by nam do Polski,bysmy sie opiekowały......
Odpowiedziałam jej...
-No chyba do Twojego domku,bo do mnie na bank nie (angry
Pewnie brzydko o mnie pomyslała (giggle
"Bogactwo i uroda nigdy nie wyjdą z mody."

Awatar użytkownika
ullrike
TOP Beauty
TOP Beauty
Posty: 3704
Rejestracja: 01 cze 2006, 08:41

Re: Zycie zaczyna sie po 40-tce. cz. 5

Post autor: ullrike » 28 maja 2011, 10:29

Sabrina pisze: Mama tej dziewczyny,rok temu powiedziała,ze fajnie by było jak by juz dzieciaka mieli,to przysłali by nam do Polski,bysmy sie opiekowały......
l
......rety ,ale te babska porabane haha (rofl
Z Niebieskiej tez sie usmialam ,dobry patent .Tylko ze juz teraz w knajpach palic nie mozna :)
Babcia Babina juz nic nie mowi...na ta nasza nagonke antydzieciowa:)

Wiecie co ale ciekawszy temat to ten seksik 80i wyzej latkow.
Byl kiedys taki artykul na onecie .Historia jak to sie w w sobie zakochali w domu pogodnej jesieni dwoje staruszkow.
On po 90 -tce ona prawie 80 lat.Towarzyszyli sobie ,spedzali razem czas ,odzyli .
Niestety syn tego pana nakryl ich pewnego razu, ze razem leza w lozku.I narobil wielkiego rabanu na caly osrodek.
Staruszkow rozdzielili ,Syn ojca zabral ,corka tamtej pani byla bardziej tolerancyjna ale z synem nie dalo sie gadac.
Obojgu dziadkom progorszyl sie stan zdrowia,przestali jesc ,wpadli w apatie .Dziadek czy tam babcia dostali wylewu i tak to sie skonczylo.

Awatar użytkownika
babina7
TOP Beauty
TOP Beauty
Posty: 4545
Rejestracja: 03 cze 2008, 00:31

Re: Zycie zaczyna sie po 40-tce. cz. 5

Post autor: babina7 » 28 maja 2011, 10:36

no bo w sumie j ja tez powiedziałam, ze nie lubię dzieci.....Tylko, że moja wnusia jest wyjątkowa (giggle (giggle (giggle . Ale ja tez troche jestem wyrodna , bo wnusia w złobku......chcieli zebym u nich zamieszkała tak na 3-4 miesiące ale odmówiłam. Teraz przyjeżdżam jak młodzi chcą coś załatwić {albo wyjśćna imprezę (giggle ).
Ja nie pracuję więc trudno i nudno odmówić (giggle
zadowolona

Awatar użytkownika
niebieska
Specjalista Beauty
Specjalista Beauty
Posty: 1986
Rejestracja: 27 cze 2005, 14:11

Re: Zycie zaczyna sie po 40-tce. cz. 5

Post autor: niebieska » 28 maja 2011, 12:37

przypomniala mi sie historyjka dzieciowa.
stoje sobie w kolejce po lody w parku lazienkowskim a w poblizu chlopiec biegiem sciga pawia, ktory nie ma najmniejszej ochoty na kontakty towarzyskie i ucieka ile sil w nogach.
mowie do kolezanki ( a nie naleze do osob mowiacych cicho- pol kolejki musialo slyszec)- ciekawe czyje to dziecko takie niewychowane- na to babka za nami odzywa sie glosem heroicznej matki, ze to jej syn i co mi przeszkadz, ze sobie biega.
to jej zrobilam caly wyklad, dlaczego mnie nie przeszkadza ale pawiowi owszem, i babka postala jeszcze ze 3 minuty i sie zmyla z cala rodzinka.
co do seksu 80 latkow, to jestem za.
nawet jest to pociecha dla mnie, ze taki dziadek niedowidzi i bede artakcyjna dla niego, hehe.

Awatar użytkownika
babina7
TOP Beauty
TOP Beauty
Posty: 4545
Rejestracja: 03 cze 2008, 00:31

Re: Zycie zaczyna sie po 40-tce. cz. 5

Post autor: babina7 » 28 maja 2011, 13:19

to i tak było łagodnie...Moja koleżanka widząc i SŁYSZĄC szalejace dziecko po sklepie , zapytała głośno "czy mógłby ktoś , to dziecko zastrzelić"? (giggle (giggle (giggle (giggle . Atak w ogóle, to zawsze powtarzam, że bardzo sie ciesze jak dzieci przyjeżdżają, ale bardziej sie cieszę jak wyjeżdżają....... (giggle (giggle
zadowolona

Awatar użytkownika
Sabrina
TOP Beauty
TOP Beauty
Posty: 4156
Rejestracja: 26 wrz 2007, 14:50

Re: Zycie zaczyna sie po 40-tce. cz. 5

Post autor: Sabrina » 28 maja 2011, 13:40

babina7 pisze:to i tak było łagodnie...Moja koleżanka widząc i SŁYSZĄC szalejace dziecko po sklepie , zapytała głośno "czy mógłby ktoś , to dziecko zastrzelić"?
Ha ha ale dajecie w d..... (yes) (yes)
Czytałam niebieskiej tekst 3 razy i za cholere nie kumałam o co chodzi bo tak za każdym razem czytałam

"...stoje sobie w kolejce po lody w parku lazienkowskim a w poblizu chlopiec biegiem sciąga piwa [sciga pawia,] (giggle Potem czytam ze "ale pawiom to przeszkadza....."

i tak sobie myslę ,jakim pawią?! (tmi niebieska jest chyba juz po piwie? (giggle
I dopiero za czwartym razem zaskoczyłam że to o pawia chodzi a nie o piwo haha.
Ale blondynka jestem.
"Bogactwo i uroda nigdy nie wyjdą z mody."

Awatar użytkownika
muflon2121
Uzależniona Beauty
Uzależniona Beauty
Posty: 1383
Rejestracja: 09 paź 2007, 20:45

Re: Zycie zaczyna sie po 40-tce. cz. 5

Post autor: muflon2121 » 28 maja 2011, 21:19

niebieska pisze:muflon ale w morde zmarszczki tez bedzie lepiej widac gui

dziewczyny, jak Wam tak przeszkadzaja dzieci to po co je rodzilyscie, i pytam z ciekawosci, nie zlosliwie.
No-żesz Niebieska przecie mądrzeje się z wiekiem dopiero. Jakbyśmy wiedziały co nas czeka to jak najdalej od tego byśmy były.... (triste z drugiej strony nigdy nie pałałam szczególną ochota na "manie dzieci". Taki trynd był, małżon chciał. Na szczęście te koszmarne czasy minęły i ja mogę wręcz swojej córce mowic, żeby się nie paliła do pieluch, tylko robotą zajęła. Gdy ja miałam tyle lat co ona, to i pomieszkiwanie z facetem nie było najlepiej widziane, a teraz? szczęsliwie kazdy sobie może mieszkać z kim chce i nikt go nie wypytuje kiedy sie to-to sformalizuje i nikogo nie dziwi, jak jedno z partnerów pakuje walizki. Jak dla mnie, dla kobiet są teraz o niebo lepsze czasy. W mojej robocie zdarzają się dziewczyny, które po urodzeniu wróciły do pracy a mąż jest na "tacierzyńskim". I to mnie się baaardzo podoba (clin

Co do zmarszczek, to owszem. Widać. Ale przynajmnie wiesz, gdzie wypełniacz pakować (mdr

Awatar użytkownika
niebieska
Specjalista Beauty
Specjalista Beauty
Posty: 1986
Rejestracja: 27 cze 2005, 14:11

Re: Zycie zaczyna sie po 40-tce. cz. 5

Post autor: niebieska » 28 maja 2011, 21:36

hihi
mnie sie pomysl z tacierzynskim nie podoba ze wzgledu na odwrocenie rol.
kobieta staje sie mysliwym, ktory przynosi zwierzyne a facet babieje i bardzo mi sie to nie podoba.
przy czym nie widze nic zlego w aktywnym uczestnictwie ojcow w wychowaniu dzieci, tyle ze ten trend przenosi sie na inne dziedziny zycia.

Awatar użytkownika
muflon2121
Uzależniona Beauty
Uzależniona Beauty
Posty: 1383
Rejestracja: 09 paź 2007, 20:45

Re: Zycie zaczyna sie po 40-tce. cz. 5

Post autor: muflon2121 » 28 maja 2011, 21:37

ullrike pisze:Mam w nosie opinie i fakt ze mnie w zyciu ominie przezycie duchowe bycia babcia.
hehehe. To nie jest duchowe przezycie. To jest całkiem fizyczna udręka starszej osoby, której się już spokój świety nalezy. Duchowe przezycie to czasem takim jak my wmawiają ich egoistyczne dzieci, co chcą mieć darmową opiekę nad swoimi dziećmi. Moi młodsi ode mnie wspólpracownicy (a raczej wspolpracowniczki) nawzajem sie wspierają "duchowo" w rozwoju procesu rozrodczości. Bo "ja jakoś dałam radę, mam dzieci i pracuję". Czasem jak mnie już wkurzą tymi swoimi mądrościami to walę prosto z mostu, że to ich rodzice dwoają radę - nie oni.
Bycie babcią to mit. Nic nie znaczy. niektórzy mówią, że dla dobra rodziny. Guzik prawda. Rodzina jak dorośnie to babcie i dziadków olewa. Bo niby co mają wspólnego? I taka jest kolej rzeczy, nalezy się z tym pogodxić a nie dorabiać mity o duchowych przeżyciach.
A wogóle to chyba okres wszelkich duchowych przeżyć mamy za sobą. Teraz się fizyczne przeżcia liczą. i stan konta oczywista (mdr

Awatar użytkownika
beata-malgorzata
Przyjaciel Beauty
Przyjaciel Beauty
Posty: 4052
Rejestracja: 25 cze 2006, 12:18
Lokalizacja: belgijska pralinka

Re: Zycie zaczyna sie po 40-tce. cz. 5

Post autor: beata-malgorzata » 28 maja 2011, 22:27

Jak juz tak sie rozpisujecie o dzieciach to pokaze Wam "moje dziecko" czyli prawdziwy pluszak , taki slodziutki , mieciutki , dziewczynka ma sie rozumiec .
I chyba nie bedzie fotek bo wyskakuje mi ze zdjecia sa za duze a pisalyscie ze teraz mozna wstawiac wieksze , moje maja 480/360 bodajze wiec co jest nie tak ?
Mentor, 275 cc okragle,profil sredni , 04. 2006
poprawka asymetrii jednej piersi , 375 cc ,02 2007
uszy plus korekta powiek ,14.05 2008
zmniejszenie platkow usznych , 19.01 2013- dr Lemaître - Belgia
nos, powieki i lipofilling - 6.04 2013- dr Lemaître
plasyka brzucha i podniesienie piersi z wymiana protez na 350cc , 9.09 2014
powieki dolne 30.05.2025
lifting deep plane 09.04.2026

Zablokowany

Wróć do „Feel Free - Nie Krępuj Się”