Rano lece dalej....obiecuje sobie ...zjesc mniej...a lazania w Sfinksie we Wroclawiu juz mi sie marzy....a tu dopiero polnoc....
....droga do pl byla....ostanie 500km we mgle....i chyba dostane mandat....
W Pl jedza jak baranki....i te dziury nasze kochane....moje cycki uloza sie do konca w tydzien na naszym polskim asfalcie...
...doczytalam to wlasnie....leze i placze..... rzeczywiscie jak wytlumaczyc.... hmmm wiesz kochana corus....geny po ojcu u ciebie wziely gore....ale nie martw sie znam dobrego lekarza....genetyka-plastyka....500cc....i Twoje DNA wraca do normy rodzinnej...ghostdog pisze:A tak z drugiej strony...to jak mi sie kiedys dziewczynka urodzi( kilka lat maybe) to bedzie pozniej znak zapytania...ze ona plaska a Mamie sie takie piersi trafily hihihi











