Życie zaczyna się po 40-tce. cz 7.

Wolne tematy, dyskusje, tutaj możecie rozmawiać o wszystkim. Nasze codzienne i niecodzienne sprawy.

Moderator: Zespół I

Awatar użytkownika
cyryl-bea
Administrator Beauty
Administrator Beauty
Posty: 15365
Rejestracja: 28 sty 2005, 11:08

Re: Życie zaczyna się po 40-tce. cz 7.

Post autor: cyryl-bea » 10 lis 2012, 10:41

hm ... zaintrygowalas mnie a jakie to studia daja wolnosc czasowa i dobre pieniadze

poszla na akademie sztuk pieknych ? (emo
powiedz mi
bo mi sie przewody zaczna kopcic z myslenia (giggle
cyryl-bea

Przeczytanie regulaminu ze zrozumieniem treści, jest podstawą miłej zabawy na forum!

Youtube: tu
Portal: tu
Facebook: tu


https://www.beautywpolsce.com/forum/imag ... g-oczy.gif
https://beautywpolsce.com/forum/upload/1 ... Obraz1.jpg

Quer
Miłośniczka Beauty
Miłośniczka Beauty
Posty: 748
Rejestracja: 05 sie 2009, 17:03

Re: Życie zaczyna się po 40-tce. cz 7.

Post autor: Quer » 10 lis 2012, 10:46

Jestem za takim modelem rodziny jak ma Ulla i Babina. Mąż powinien wracać do oporzadzonego domu w którym czeka na niego zadbana, wypoczeta i usmięchnieta żona a nie styrana po ilustam godzinach pracy kobieta z worami pod oczami od zmęczenia, ledwo stojaca przy kuchence żeby mu obiad odgrzać. Facet styrany po calym tygodniu musi pomóc w obowiązkach nie dla tego że chce tylko musi bo zona tez styrana. Zawsze jest czas na zajecie się i rozmowy z dziećmi. Widzę to po mojej rodzinie że wszyscy są szczęśliwsi gdy mam taki martwy okres w pracy i na full moge poświecić się dla rodziny. Chciałabym mieć taki cały rok.
Czasy mamy takie a nie inne i niestety nie sprzyjąją takim związkom i nie zawsze finanse pozwalają aby zrobic to zabezpieczenie jakie macie Wy.
W zdrowym małżeństwie wydzielanie kasy jeden drugiemu jest dla mnie niepojete zwłaszcza jak jej nie brakuje. Pieniadze szczęście dają i zarabiamy je m.inn po to by kupowac sobie przyemnosci.

Wyrafinowana kura domowa to taka która jest na utrzymaniu meża, g... ją wszytsko obchodzi, cel dnia - nowy łaszek, problemem - kolor lakieru na paznokciach, w chwili nudów może ugotuje obiad a resztą zamie się mama, babcia albo gosposia.

Dana_2
Rozmowna Beauty
Rozmowna Beauty
Posty: 595
Rejestracja: 22 sty 2006, 20:15

Re: Życie zaczyna się po 40-tce. cz 7.

Post autor: Dana_2 » 10 lis 2012, 10:58

mamy rózne wzorce i modele zpracowanych kobiet... ja pracuje duzo ale nigdy nie powiedziałabym, że wracam z pracy styrana z worami pod oczami ze zmeczenia... jak się lubi swoją pracę (bardzo duzo ludzi lubi pracować bez względu na płeć) to raczej nie ma sie takich objawów (rofl

ja równiez zachęcam dzieci do studiów podyplomowych (guzik nie nauka w ciagu 1 roku - nabijanie kasy uczelniom ) bo nie wiadomo co sie przyda i jak można bedzie zdobyty zawód w przyszłosci wykorzystać.

Quer
Miłośniczka Beauty
Miłośniczka Beauty
Posty: 748
Rejestracja: 05 sie 2009, 17:03

Re: Życie zaczyna się po 40-tce. cz 7.

Post autor: Quer » 10 lis 2012, 11:25

No fakt, mamy inne spojrzenie.Moja praca praca jest super, interesujaca, nie mam wyznaczonych godzin pracy, bardzo ja lubię, jednak czasem jestem tak padnięta że muszę przespac cały dzień i noc żeby się zregenerować.

Awatar użytkownika
babina7
TOP Beauty
TOP Beauty
Posty: 4545
Rejestracja: 03 cze 2008, 00:31

Re: Życie zaczyna się po 40-tce. cz 7.

Post autor: babina7 » 10 lis 2012, 12:09

(rofl (rofl (rofl (rofl (rofl napisałam Ci na priva
zadowolona

Awatar użytkownika
ullrike
TOP Beauty
TOP Beauty
Posty: 3704
Rejestracja: 01 cze 2006, 08:41

Re: Życie zaczyna się po 40-tce. cz 7.

Post autor: ullrike » 10 lis 2012, 12:25

Quer pisze:Jestem za takim modelem rodziny jak ma Ulla i Babina. Mąż powinien wracać do oporzadzonego domu w którym czeka na niego zadbana, wypoczeta i usmięchnieta żona a nie styrana po ilustam godzinach pracy kobieta z worami pod oczami od zmęczenia, ledwo stojaca przy kuchence żeby mu obiad odgrzać. Facet styrany po calym tygodniu musi pomóc w obowiązkach nie dla tego że chce tylko musi bo zona tez styrana..
Napewno jest to wzorcowy ideal ,moze i powinien i zona powinna ,ale zapomniacie drogie kolezanki ze te opinie i status finansowy uzytkowniczek forum beauty nie jest reprezentatywny dla reszty szarego spolecznstwa.
No niestyty nie da sie zeby kazda z nas byla zona hojnego prezesa .Pewnie jakbym mialam forsiastego prezesa czy chociazby chlopa z glowa na karku za meza ,tez bym inaczej z nim zyla :)
A tak to licze na siebie ,mam rozdzielnosc majatkowa ,wypracowalam sobie swoja niezaleznosc ,
absolutnie nie narzekam ze mi sie zle zyje ...chociaz mogloby byc lepiej.Nie stac mnie na cos, no to nie stac ,.
Fakt ze praca nie daje mi wielkiej satysfakcji pracuje bo musze i mysle ze tak wiekszosc kobiet w polsce ma ,rannym wstawaniem rzygam ,i chetnie posiedzialabym w domu.
Mam nadziej ze kiedys posiedze ..a moze mnie zwolnia z pracy :) i bede musiala wtedy ruszyc inwencja co dalej.
tylko co tu za biznes rozkrecic wlasnie?jak wszystkie interesy wokol padaja,

Awatar użytkownika
ulla10
TOP Beauty
TOP Beauty
Posty: 3947
Rejestracja: 18 cze 2005, 19:20

Re: Życie zaczyna się po 40-tce. cz 7.

Post autor: ulla10 » 10 lis 2012, 12:44

Quer pisze:Jestem za takim modelem rodziny jak ma Ulla i Babina. Mąż powinien wracać do oporzadzonego domu w którym czeka na niego zadbana, wypoczeta i usmięchnieta żona a nie styrana po ilustam godzinach pracy kobieta z worami pod oczami od zmęczenia, ledwo stojaca przy kuchence żeby mu obiad odgrzać. Facet styrany po calym tygodniu musi pomóc w obowiązkach nie dla tego że chce tylko musi bo zona tez styrana. Zawsze jest czas na zajecie się i rozmowy z dziećmi. Widzę to po mojej rodzinie że wszyscy są szczęśliwsi gdy mam taki martwy okres w pracy i na full moge poświecić się dla rodziny. Chciałabym mieć taki cały rok.
Czasy mamy takie a nie inne i niestety nie sprzyjąją takim związkom i nie zawsze finanse pozwalają aby zrobic to zabezpieczenie jakie macie Wy.
W zdrowym małżeństwie wydzielanie kasy jeden drugiemu jest dla mnie niepojete zwłaszcza jak jej nie brakuje. Pieniadze szczęście dają i zarabiamy je m.inn po to by kupowac sobie przyemnosci.

Wyrafinowana kura domowa to taka która jest na utrzymaniu meża, g... ją wszytsko obchodzi, cel dnia - nowy łaszek, problemem - kolor lakieru na paznokciach, w chwili nudów może ugotuje obiad a resztą zamie się mama, babcia albo gosposia.
Po prostu jakbyś czytała w moich myślach.
Dokładnie tak to odbieram. Tak jak pisałam pracuję 2 godz dziennie w domowym biurze, muszę odpisać na maile, wyslać zamówienia, wykonać parę telefonów, napisać faktury, czasem jakieś pisemko urzędowe itd.
Resztę czasu poświęcam domowi, dzieciom, mężowi i oczywiście swoim pasjom.
Dzięki temu mamy czas i siły na kino, czasem teatr, jakiś koncert, wyjazd z dziećmi na narty, do aquaparku...
Po prostu mam czas na zorganizowanie tego wszystkiego, a mąż może skupić się na pracy (czasem 8 a czasem 12h) nie musimy ustalać skomplikowanych grafików kto odbierze dzieci ze szkoły, zawiezie na angielski, czy trening piłki nożnej.
Możemy w ciągu dnia spotkać się z mężem na kawie, czy lanczyku co też regularnie czynimy.
Kiedyś miałam swój oddzielny interes i wspominam to jak koszmar. Ciągła walka z czasem, dzieci spragnione mamy i taty. Jakieś nianie niewydarzone i ciągłe poczucie winy w stosunku do dzieci.
Koleżanki które goszczę czasem na drinku czy kawie, szczególnie w niedzielę, mają odruch wymiotny na myśl o poniedziałku i kolejnym tygodniu tyrania. A ja doskonale znam to z autopsji.

Nie mówię, że ja mam 100% racji i wierzę, że część kobiet lubi takie zabiegane życie, adrenalinę i nieustanny niedoczas. Oczywiście są też takie (zapewne większość) które muszą pracować aby jakoś związać koniec z końcem, czy tez zapewnić rodzinie przyzwoity poziom życia.
Takie czasy.

Ps. Marena, oczywiście masz rację, nasza firma to spółka z o.o.
24.02.2017. Dr Mariusz Wysocki- CKN

Quer
Miłośniczka Beauty
Miłośniczka Beauty
Posty: 748
Rejestracja: 05 sie 2009, 17:03

Re: Życie zaczyna się po 40-tce. cz 7.

Post autor: Quer » 10 lis 2012, 13:34

Urllike, oczywiscie że masz rację. Ja też nie mam takich mozliwosci jak Ulla czy Babina więc jestem kobietą niezależną, Nie żeby z wyboru i przemyslanie, tak się złozyło. Bardzo sobie to cenię i nie zrezygnowałabym ze swojej niezalezności bo daje mi ona duże pole manewru i komfort.
Jednak gdybym miała wybór, wybrałabym w/w model bo wg mnie jest najbardziej przyjazny rodzinie a zycie kobiety czy babci nie pracujacej zawodowo nie musi być ani nudne aninieciekawr.

Rozumiem też kobiety które poprostu pracują bo lubia byc cały czas w pedzie i ta adrenalina ich kręci.

Babina, Twoje pw nie doszło. Pisze ze cos się skasowało
co jest takiego smiesznego w tym że napisalam że czasem jestem styrana?

Ulla nie doczytalam Twojego posta i teraz zauwazyłam ze powieliłam pewnie mysli :)

Ulla, mam pytanie bo wlasnie będę otwierać sp zoo niekoniecznie z wyboru, narazie zgłebiam temat i dalej jestem w czarnym lesie. Czy to że Ty jesteś włascicielem a Twój M prezesem ma to jakiś znaczenie dla dzialalności firmy czy poprostu tak sobie to ustaliliscie?

Awatar użytkownika
majamajamaja
TOP Beauty
TOP Beauty
Posty: 1851
Rejestracja: 17 sty 2009, 11:24

Re: Życie zaczyna się po 40-tce. cz 7.

Post autor: majamajamaja » 10 lis 2012, 13:54

Ja pracuje na caly etat i zostaje po godzinach. Ubiegly tydzien byl taki, ze zostawalam w pracy ,,tylko,, po osiem godzin i to z tego wzgledu, bo zawsze mialam cos do zalatwienia o czwartej czy piatej po poludniu. Bylo mi troche dziwnie tak wczesnie wieczorem bywac w domu. Nie wyobrazam sobie siedziec w domu, bo mi zwyczajnie szkoda moich umiejetnosci, tego, na co poswiecilam duzo wysilku, zeby je nabyc. Bycie w domu to zajmowanie sie domem, wspieranie innych pracujacych osob, wszystkie umiejetnosci, ktore nie maja z tym zwiazku, ida w niepamiec. A ja tak nie chce, nie lubie prowadzic gospodarstwa domowego, tych ciagle powtarzajacych sie czynnosci, ktore mnie nudza.
W zeszlym roku dojezdzalam codziennie do pracy po 90km w jedna strone, nie bylo mnie od siodmej rano do nieraz dziesiatej wieczorem. To byl super rok, a ja nie czulam, zeby to bylo ponad moje sily. Pracuje, zeby zapewnic sobie niezaleznosc, tak jak i Muflonik. Jest u nas tyle samo kobiet, co mezczyzn w pracy, wiec mysle, ze duzo kobiet tak mysli, jak ja. Praca na caly etat wcale nie jest nieludzka (wait ewentualnie zalezy, z jakimi ludzmi sie pracuje.
15 kwietnia 2009 - Brzuchanski, powieki

Awatar użytkownika
babina7
TOP Beauty
TOP Beauty
Posty: 4545
Rejestracja: 03 cze 2008, 00:31

Re: Życie zaczyna się po 40-tce. cz 7.

Post autor: babina7 » 10 lis 2012, 14:35

Cyryl , to chyba rekord (giggle .Nauka to fajne hobby , dobij do 10.........Powodzenia.
zadowolona

Zablokowany

Wróć do „Feel Free - Nie Krępuj Się”