Życie zaczyna się po czterdziestce.Tak ja

Wolne tematy, dyskusje, tutaj możecie rozmawiać o wszystkim. Nasze codzienne i niecodzienne sprawy.

Moderator: Zespół I

Awatar użytkownika
ullrike
TOP Beauty
TOP Beauty
Posty: 3704
Rejestracja: 01 cze 2006, 08:41

Post autor: ullrike » 03 sie 2008, 21:23

No i Sabrina trafilas z swoim postem w tytul watku ze zycie zaczyna sie po czterdziestce :!:
Nie wiem co sie dzieje ,ale ja rozumiem dokladnie o czym piszesz ,bo mam tak samo,tylko na inna skale.Domku na wsi zupelnie bym nie opanowala.Ja w swoim mieszkaniu czuje sie sluzaca,dusze sie.W tej chwili zbuntowalam sie.Marze o malej dwupokojowej kliteczce TYLKO dla mnie.Nie chce dzieci ,meza rodziny ,ja chce ciszy i spokoju.
Ty chcesz miec swoje male mieszkanko na czas jak Ciebie maz w..urwi,zeby jechac i sie w nim wyciszyc.A ja chce takie mieszkanko na stale.I wiem ze tak w koncu bedzie,i wtedy nareszcie poczuje sie ze jestem u siebie,Ze mi nikt garow do zlewu nie nastawia,skarpet i gaci nie rzuci.
ZE jak sobie posprzatam to bede miec czysto.
Trojka dzieci pies a przedewszystkim maz mnie wykanczaja.Powinam zostac singlem ,nigdy nie zakladac zadnej rodziny.Nie boje sie samotnosci,bo wiem ze jak bede chciala to ludzi do towarzystwa sobie znajde.
Nie mam zamiaru na starosc zyc ,zyciem swoich dzieci,nie chce siedziec z mezem kazde w swoim pokoju ,skoro mnie z nim nic nie laczy.
U mnie to nie przekwitanie to wizja na jesien zycia.
Poczekam z realizacja jeszcze troche

Awatar użytkownika
lianka
TOP Beauty
TOP Beauty
Posty: 1613
Rejestracja: 15 sty 2005, 10:51
Lokalizacja: Kraków
Kontakt:

Post autor: lianka » 03 sie 2008, 22:10

Sabrina, czasem trzeba sobie tak poprostu wygarnac wszystko, ja marze o tym zeby nikt mi nie przyszkadzal w pracach ogrodkowych, nie chce niczyjej pomocy, jak ktos mi pomaga to trafia mnie ze nie jest to zrobione tak jak powinno byc. Uwielbiam swoj kawalek ziemi i wyciagnac mnie do sklepu jest niemozliwoscia a co dopiero gdzies łazic :-D Nienawidze robic zakupów, moge to robic z konieczności ale w nocy albo jak pada deszcz albo lezy snieg ;) Denerwuje Cie wszystko bo jestes od dłuzszego czasu wszystkim, no i w sumie nie masz z kim sie spotkac masz tylko rodzine i psy... pewnie ja tak samo czulabym sie ale jak na razie te pare dni co przebywam w domu wykorzystuje tylko na dom. Z żalem wyjezdzam, jestem kilometr od domu a juz marze o powrocie :(

Viki, jestem za :-D
2006 -2008 r. Dr BrzuchaĂąski

Awatar użytkownika
olka39
Rozmowna Beauty
Rozmowna Beauty
Posty: 615
Rejestracja: 14 mar 2008, 20:15
Lokalizacja: KrakÃłw
Kontakt:

Post autor: olka39 » 03 sie 2008, 22:23

viki ale sie usmialam ale jestem zdecydowanie ZA tez marze o jakims malym mieszkanku na osobnosci :-D mozemy sie zrzucic na apartament :-D

Cholera ale mamy duzo wspolnego ja tez moglabym byc sama , kurcze czemu czlowiek jak jest mlody nie zna siebie tak dobrze, wmawiaja mu ze jedyna droga zyciowa jest malzenstwo rodzina dzieci a potem po latach mysli sobie a kurcze na diabla mi to bylo :evil: nie lepiej samemu sobie wiesc zycie spokojne, rozkoszowac sie latem, cisza, pieknem , facetami co drugi dzien innym dziesiec lat mlodsszym :-D i w ogole nie miec zmartwien :!: Ja tez chce do tego apartamentu :-D
Sabrina hmmm wiem ze jest Ci trudno i najgorsze to to ze nie mozna nic madrego poradzic bo sama musisz sie ze swoim zyciem uporac, moze czasem trzeba przemyslec wszystko :!: wszystko za i przeciw :!: Ja keidys tak zrobilam ,najgorsze to podjac decyzje pogodzic sie z pewnymi faktami w zyciu a potem juz idzie....
Dr Kasprzyk 6.08.2008 juz po :) i swiat stal sie piekniejszy :)
Mc Ghan 410 FX 410 gr

Awatar użytkownika
muflon2121
Uzależniona Beauty
Uzależniona Beauty
Posty: 1383
Rejestracja: 09 paź 2007, 20:45

Post autor: muflon2121 » 03 sie 2008, 22:31

viki pisze:proponuje zrobic zrzute na jakis fajny apartament.... 8-)
i TO JEST TO !
Każda (prawie) z nas tak ma. Żadne przekwitanie, to by było a proste. Po iluś tam latach, albo sie rozjeżdżacie z tzw. życiowymi celami albo jedno rezygnuje z siebie. Życie osobne, ale we dwójkę nie musi byc złe. Osobni znajomi, osobne zajęcia czy pasję, ale wspólne posiłki , pomoc w chorobie. Problem zaczyna się (jak często w życiu) przy forsie. Jak trzeba coś grubszego sfinansować a tzw. strony mają węża w kieszeni.
Zdaje się, że większość kobiet ma po czterdziestce dość dotychczasowego życia. Wiecie dlaczego w naszym pokoleniu nie jest tak wiele rozwodów, mimo, że sporo ludzi żyje jak pies z kotem? Bo nie miałyśmy DOKĄD I ZA CO iść. Taka jest smutna prawda :evil:
Dobrą strona tego wszystkiego jest fakt, że nam się ciągle jeszcze coś chce. Żarty mojej córki, że najwyżej wyjdzie za mąż i maż ją utrzyma wprawiają mnie w grozę. Naprawdę.
Sabrina, jak facetowi nie wygarniesz kawę na ławę, to będzie żył w przekonaniu, że jest OK. mało. Dojdzie do przekonania, że faktycznie to wszystko w domu to samo się robi. Czasem trzeba mu kubeł wody wylać. Cejrowski kiedyś mówił, że facet to jest maszyna prosta. No prosta. Ale żeby Aż TAK prosta?

Awatar użytkownika
Sabrina
TOP Beauty
TOP Beauty
Posty: 4156
Rejestracja: 26 wrz 2007, 14:50

Post autor: Sabrina » 03 sie 2008, 22:56

Lubie mój dom i nie przepadam za wyjazdami,ale szlak mnie powoli trafia,że nie ma końca w sprzataniu,plewieniu,gotowaniu. Rano wstaje jade na zakupy,banki,ksiegowa,poczty,mechanicy samochodowi na 13 musi byc obiad bo córka wraca ze szkoly,w miedzyczasie pranie itd. Mam dużoczasu na robienie tego wszystkiego bo zawodowo nie pracuję i jakos jeszcze rok temu mi to az tak bardzo nie przeszkadzało.Teram mam poprostu tych przyziemnych spraw dosyć,a jak słysze hasło ZE JA NIC NIE ROBIE,to jak by mnie nie zmkneli za mordertwo to bym zabiła!!!
Bogu dziekuje ze synowie wyjechali za granice i przyjezdzaja raz na pare miesiecy.
Kocham dzieci nad życie,ale tak jak Ullrike MAM JUZ PO PROSTU DOSYC!!! Mam dosyc męza,pyskujacej 14 -to latki,bałaganiary,pam dosyć moich trzech psów które sie lenia cały rok na okrągło,tych kudłów w domu i koło domu i tego co drugi dzień odkurzania.
Jeszcze pare lat temu niewyobrażałam sobie zycia w miescie,a teraz bym chciała miec swoje mieszkano,dwa pokoje,kuchnia łazięka.nNkt by mi nie balaganil. Ugotowala bym sobie ziemniaków z kwaśnym mlekiem, ryżu z jabłkami,a nie to cholerne miesiwo ciagle dla męza,bo nie uznaje innego obiadu!
Ale mam dziś dzień!!! Jezu kochany i nawt opic sie nie mogę bo nienawidze akloholu!!!
15 lat temu gdy wybudowalismy w Polsce do i zjechalismy z za granicy,pewna wróżka mi powie,ze umre nie wtym kraju w którym sie urodziłam.
Wyszłam od niej i popukałam sie po głowie!!! Przeciez nie ma jak Polska! Mam dom,nie musze pracować Baba chyba zgłupiała!!! Teraz wiem ze chyba nie zgłupiała. Ja mam nie polskie obywatelstwo i pewnie bedzie tak,ze jak dostane rente,czy emeryture,jak maz mnie wkurzy to sie zabiore i pojade za granice. Tam spokojnie z emerytury wyżyje w dwu pokojowym mieszkaniu i bede miała głęboko w dupie te moje wszystkie pokoje łazienki które tylko sprztac trzeba!!!
No to chyba tyle na dziś :( :evil: :badgrin:
"Bogactwo i uroda nigdy nie wyjdą z mody."

Awatar użytkownika
lianka
TOP Beauty
TOP Beauty
Posty: 1613
Rejestracja: 15 sty 2005, 10:51
Lokalizacja: Kraków
Kontakt:

Post autor: lianka » 03 sie 2008, 23:10

Sabrina pisze: Jeszcze pare lat temu niewyobrażałam sobie zycia w miescie,a teraz bym chciała miec swoje mieszkano,dwa pokoje,kuchnia łazięka.nNkt by mi nie balaganil.
a ja jeszcze 3 lata temu kisilam sie w 3 pokojowym mieszkaniu w Krakowie, w zyciu nie wrocilabym do blokow. Przejdzie Ci, tylko nie pozwol mezowi wejsc na glowe, poprostu... trzymaj go krotko. Najlepiej bedzie jak naprawde dasz sobie siana i nie bedziesz nic w domu robic przez jakis czas, niech sobie sam radzi.
2006 -2008 r. Dr BrzuchaĂąski

Awatar użytkownika
natalya
Specjalista Beauty
Specjalista Beauty
Posty: 2290
Rejestracja: 10 lis 2007, 16:32
Lokalizacja: FR
Kontakt:

Post autor: natalya » 03 sie 2008, 23:24

olka39 pisze:viki ale sie usmialam ale jestem zdecydowanie ZA tez marze o jakims malym mieszkanku na osobnosci mozemy sie zrzucic na apartament
no wiec jak, robimy zrzute?? :-D

ja sama chcialam sobie kupic mieszkanie w krakowie, ale jak widze ceny, to mi sie odechciewa....
ale jak sie zrzucimy wszystkie? ;) fajnie by tak bylo mieszkac z samymi babami ;)

nikt by nie gderal, bylby spokoj 8-)

a faceci by przychodzili tylko na imprezy :badgrin:
Sabrina pisze:nNkt by mi nie balaganil
u mnie to akurat ja balaganie.... :oops: a maz sprzata :badgrin:

ale z tym sprzataniem to on przesadza....wszystko musi byc na swoim miejscu....
najgorzej jest z brudnymi ubraniami....(moimi ubraniami) ;) musze uwazac, zeby przypadkiem nie zapomniec ich wrzucic do kosza na brudy :|
inaczej moj maz chowa je z powrotem do szafy, bo ubrania maja byc w szafie i tylko w szafie :roll:
niestety juz nie patrzy czy sa one brudne czy nie....... :evil:

jak robie pranie, to oprocz kosza na brudy, musze poprzebierac wszystkie ubrania w szafie..... :roll: :doubt:
18.07.07 dr Cieslik- calkowita korekcja nosa
12.08.08 dr Cieslik- powiekszenie ust

Awatar użytkownika
ewawawa
TOP Beauty
TOP Beauty
Posty: 4383
Rejestracja: 09 cze 2008, 07:19
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Post autor: ewawawa » 03 sie 2008, 23:48

olka39 pisze:kurcze czemu czlowiek jak jest mlody nie zna siebie tak dobrze, wmawiaja mu ze jedyna droga zyciowa jest malzenstwo rodzina dzieci a potem po latach mysli sobie a kurcze na diabla mi to bylo :evil: nie lepiej samemu sobie wiesc zycie spokojne, rozkoszowac sie latem, cisza, pieknem , facetami co drugi dzien innym dziesiec lat mlodsszym :-D i w ogole nie miec zmartwien :!:
moim zdaniem lepiej ;)
tylko niekoniecznie cisza akurat :)

ale to zalezy bardzo od sklonnosci osobniczych. niektorzy sami czuja sie nieszczesliwi, inni dusza sie we wciaz tym samym towarzystwie ...
5.02.2009 400 ES HP Brzuchański
22.02.2010 total nose again Łatkowski

Awatar użytkownika
olka39
Rozmowna Beauty
Rozmowna Beauty
Posty: 615
Rejestracja: 14 mar 2008, 20:15
Lokalizacja: KrakÃłw
Kontakt:

Post autor: olka39 » 04 sie 2008, 07:53

muflon problem tez sie zaczyna jak druga strona nie wyobraza sobie takiego ukladu i usilnie dazy do bycia ze soba na sile tzn kosztem tej drugiej strony oczywiscie.Moj maz jest caly zly gdy tylko chce jakos swoje zycie ukladac bez jego obecnosci i mowie tu o kolezankach znajomych... jest zwyczajnie zazdrosny.NIe okazuje zazdrosci ale widze jak sam chce mnie wcisnac w wyrzuty sumienia ..bo dom..bo dziecko..a ja latam :-D Oczywiscie jemu wolno wychodzic, on moze robic to co chce a ja mam byc w domu i zajmowac sie niewolnictwem :-D hahahha
Udane malzenstwo to los na loterii tak samo malo realne :badgrin:

ewawawa tu miala byc cisza od malzenskiego uciemiężenia ;) ale tez cisza od ciaglych pytan ustalen i gderania nad glowa...a muzyka moze isc na full :-D
Oczywiscie ze nie dla wszystkich jest wolnosc ale tego tak na prawde nie wiemy za mlodu wtedy wydaje nam sie ze wszyscy sa stworzeni do zycia w stadle a przeciez tak nie jest :!:

sabrina ja mam jednego psa i odkurzam codziennie :roll: ale jak Ty dorobilas sie 3 :?:
Dr Kasprzyk 6.08.2008 juz po :) i swiat stal sie piekniejszy :)
Mc Ghan 410 FX 410 gr

Awatar użytkownika
Sabrina
TOP Beauty
TOP Beauty
Posty: 4156
Rejestracja: 26 wrz 2007, 14:50

Post autor: Sabrina » 04 sie 2008, 09:54

Jeden pies,owczarek niemiecki DLUGO WLOSY jest koło domu i do domu nie wchodz. Leni sie na okrągło,więc kudłów koło domu jest w cholerę.Miał to byc pies obronny i pilnowac domu,a jak przyszli złodzieje,to oprowadzał i po "rezydencji",wpuścił do domu... :(
Dwa mniejsze sa w domu. Jeden kundel który tez sie leni na okrągło i ma do tego jasne włosy wiec wszystko widać na ciemnych flizach na podłodze i najmniejszy jork. tylko on sie nie leni.Niby są one fajne ,kochane i najbardziej mnie lubią,chociaż najwięcej ja sie na nie wydzieram. ;) ale te kudły w domu mnie doprowadzaja do szału.
http://www.beautywpolsce.com/forum/imag ... nCE%29.jpghttp://www.beautywpolsce.com/forum/imag ... nCE%29.jpghttp://www.beautywpolsce.com/forum/imag ... nCE%29.jpg
Ja też jak byłam dzieckiem,to mieszkałam w komunistycznym blokowisku,chociaż na pieknym pełnym zieleni osiedlu. Ojciec tam dalej mieszka.
Potem wyjechałam za granice i też mieszkałam w bloku,ale juz nowoczesnym,piekne osiedle,miałam maleńki ogródek i na takim osiedlu mogła bym mieszkać.
Któraś z was pisała,zebym przez jakis czas nic nie robiła i mąz sie przekona!
Nie ma takiej możliwości,bo ugotowac muszę.Jak nie bede sprzątała,to on i tak nie zauwazy,a ja sie wykończe,ponieważ bałagan strasznie na mnie zle psychicznie wpływa.
Moja mam jest straszna bałaganiarą i zawsze taka byla. Jak byłam dzieckiem to sobie powiedziałam,że u mnie bedzie jak w pudełeczku i dla tego nawet lekki bałagan,doprowadza mnie do przygnebienia. musze posprzątac,bo mż i tak tego nie zrobi,a po paru dniach i tak to wszystko musiała bym sprzątnąć.
Wiecie co tak nie raz sie zastanawiałam czemu po czterdziestce małżenistwa sie rozstaja,skoro juz tyle lat ze zoba przeżyły? Teraz juz wiem. Dzieciaki wyfruną,żonie juz nie chce sie usługiwać "panu i władcy",czesto małżonkowie nie mają sobie nic więcej do powiedzenia,sex juz nie ten,bo partner tak nie pociąga. Ja wiem,że byli bysmy na chwile obecna super małżeństwem ale dochodzącym do siebie.
Mąż sam musiał by sobie wszystko robić i docenił by to,że mnie nie ma,docenił by to ile pracy żona wkłada w prowadzenie domu.
Ullrike w jakim wieku masz dzieci?
Dalej jestem bojowo nastawiona do męża i obowiązków domowych!!!!!
"Bogactwo i uroda nigdy nie wyjdą z mody."

Zablokowany

Wróć do „Feel Free - Nie Krępuj Się”