MIŁOŚĆ nie pyta o wiek?

gniew, miłość, nadzieja, nienawiść, nuda, obrzydzenie, przyjaźń, radość, smutek, strach, szczęście, tęsknota, współczucie, wstręt, wstyd, zazdrość, złość

Moderator: Zespół I

Awatar użytkownika
kasiaziomalek
Aktywna Beauty
Aktywna Beauty
Posty: 185
Rejestracja: 28 lip 2009, 16:48

Re: MIŁOŚĆ nie pyta o wiek?

Post autor: kasiaziomalek » 28 lip 2010, 20:38

Postaram sie w wielkim skrocie opisac rozwoj wydarzen z moim ,,wybrankiem" ;p Otoz spotkalismy sie raz na plazy. Bylo fajnie, lezelismy sobie na piasku i sie obsciskiwalismy ;) Tylko ciagle mowil, ze nie mozemy sie przyzwyczajac:/ Bo on nie chce sie narazie wiazac, bo ma duuuzo pracy i boi sie chyba kolejnego zwiazku, gdyz bardzo cierpial kiedys ( to juz moj wniosek).dziewczyna 2 miechy przed slubem go zostawila i chyba przez to teraz sie boi zwiazku powaznego.I w ogole mowil o roznicach Nas dzielacych tj. wiek itd. No i pisalismy smsy, az nagle mi nie odpisal. Wkurzylam sie i wykasowalam jego nr. Teraz nie mam jak sie do Niego odezwac, ale on tez sie nie odzywa do mnie:/ Jedynie w pracy ciagle sie patrzy na mnie i ja na Niego tez... Sadzilam, ze nie jest za przystojny, ale chyba sie mylilam, bo ma duze wziecie i cholernie mnie to wkurza. Tak mnie do Niego ciagnie, ze az sie tego boje. Nie mamy jak porozmawiac w pracy, bo oboje dzielimy biura z innymi. Ja nie wiem, czy mezczyzni w jego wieku wsyzscy tacy sa, czy poprostu on mnie olewa, bo spotkac sie narazie nie chce, ale ciagle sie na mnie patrzy i mi pisal ze chce sie spotkac, ale jeszcze nie teraz:/ A ja w goracej wodzie kapana jestem i nie potrafie czekac. Jejku, jak ja zakrecilam z tym pisaniem, ale zeby opisac wszystko musialabym chyba wypracowanie walnac. Moze Wy dziewczyny wiecie jak postepowac ze starszymi facetami, albo jaki jest ich stosunek do kobiet? Zastanawiam sie, czy w ogole facet w tym wieku moze sie jeszcze zakochac, czy raczej patrzy, tylko przeleciec dziewczyne... Mam totalny metlik w glowie:(

Awatar użytkownika
marta20wawa
Aktywna Beauty
Aktywna Beauty
Posty: 331
Rejestracja: 09 cze 2009, 10:10
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Re: MIŁOŚĆ nie pyta o wiek?

Post autor: marta20wawa » 29 lip 2010, 11:34

hmmm a ile lat on jest od ciebie starszy?
czasem milosc przychodzi bardzo pozno, nawet w wieku 40 lat choc juz kiedys sie z kims bylo. Jak wczesniej pisalam moj znajomy mial zone ma piekna coreczke i 40 lat nakarku a teraz zakochal sie na nowo i zachowuje sie jak nastolatek. Mysle ze o to w tym chodzi.

Ciezko powiedziec co ten Twoj kolega chce od Ciebie. Z jednej strony myslac jak by chcial to sam by sie odezwal moze nie chce i daje ci tym do zrozumienia "daj sobie spokoj"fajnie bylo o tyle, z drugiej moze chce wzbudzic w tobie zazdrosc? Podejdz do niego pod koniec pracy zapros na kawe albo krotki spacer i pogadaj otwacie. Zapytaj sie czy jest "cos" miedzy wami czy nie. Zarzadaj odpowiedzi na tak proste pytanie.Albo jestescie kims sobie bliskim albo przyjaciolmi.
Niewielu ludzi dostaje to, czego pragnie i tak niewielu zasługuje na to, co dostaje....."

sentence08
Bywalec Beauty
Bywalec Beauty
Posty: 113
Rejestracja: 16 paź 2009, 17:29

Re: MIŁOŚĆ nie pyta o wiek?

Post autor: sentence08 » 29 lip 2010, 20:04

kasiaziomalek czytając twoją historię aż mnie przeleciały ciarki ale tylko dlatego, że wróciły moje wspomnienia. Też pracowaliśmy razem, dogadywaliśmy się doskonale, ja mogłam zawsze na niego liczyć a on na mnie. Można powiedzieć,że się przyjaźniliśmy. Zwierzał mi się, był podczas rozwodu. Ja raczej słuchałam, nie doradzałam bo nie wiedziałam jak to jest w ich małżeństwie, mówiłam tylko żeby spróbowali się dogadać, bo za dużo mają do stracenia. Nigdy o nim nie pomyślałam jako o mężczyźnie, nawet mi to przez głowę nie przeleciało. Zwłaszcza,że był 10 lat ode mnie starszy, nie w moim typie a w dodatku z bogatym bagażem doświadczeń. No ale stało się . Swoimi sposobami uwiódł mnie. Bo inaczej tego nie można nazwać. Jak dzisiaj na to patrzę to musiało mi rozum w tym momencie odjąć bo ja raczej bardzo trzeźwo patrzę na życie. Jak się okazało chłop nie był taki jak się malował. Upokarzał mnie na każdym kroku, manipulował, rozkazywał. A ja w tym wszystkim tkwiłam tak bez sprzeciwu. Nie wiem czemu, może dlatego, że nie mogłam uwierzyć w to jak się może człowiek zmienić, może dlatego że się zakochałam, może dlatego żeby się nikt się w pracy nie dowiedział bo przecież romans w pracy jest raczej niepopierany (giggle a on w dodatku podczas rozwodu. Nie potrafię wytłumaczyć czemu dałam się tak komuś dać traktować. Za jedno mogę tylko mu podziękować,że mnie rzucił ale dziękowałam za to dopiero po jakimś długim czasie jak wróciłam do siebie bo najpierw wyłam w poduszkę przez rok zwłaszcza, że musiałam codziennie oglądać go w pracy. Och jaka ja byłam głupia. Pracujemy nadal ze sobą, od tego czasu minęło 5 lat. Na początku strzelałam bagnetami, byłam niemiła, dawałam odczuć mu to na każdym kroku, uważałam go za mięczaka zwłaszcza, że znałam jego słabe punkty. Dziś jest inaczej, rozmawiamy ze sobą normalnie, ja bez emocji na luzie ale tylko na temat pracy. Staram się zachowywać profesjonalnie. Nie chcę wracać do przeszłości bo to był dla mnie koszmar a po nim spłynęło to jak po kaczce. Można by o tym długo jeszcze pisać. A wracając teraz to tytułu tego wątku jeżeli chodzi o wiek, ja młodziutka jeszcze naiwna a on starszy, doświadczony, z niejednego pieca jadł chleb jak to się mówi. Dla mnie skończyło to się to nie dobrze, nie potrafię ułożyć sobie życia, jestem nieufna, po prostu boję się żeby ktoś mnie znowu nie skrzywdził. Nie polecam również romansu w pracy potem jak się coś nie uda musisz oglądać tą osobę codziennie a wierzcie mi to nie jest takie przyjemne. No ale to nie ma reguły jeżeli ma być dobrze to będzie niezależnie od wszystkiego.

Awatar użytkownika
kasiaziomalek
Aktywna Beauty
Aktywna Beauty
Posty: 185
Rejestracja: 28 lip 2009, 16:48

Re: MIŁOŚĆ nie pyta o wiek?

Post autor: kasiaziomalek » 29 lip 2010, 22:01

Jest starszy ode mnie 13 lat. Roznica jest bardzo widoczna, bo ja mam 22, a wygladam na jakies 18, czesto mnie prosza o dowod. Wczoraj odezwal sie do mnie, zadzwonil w nocy, bylam w szoku. Fajnie sie rozmawialo i pisalo smsy. A dzisiaj rano napisal mi, ze nie powinien tak do mnie pisac (pisal tak fajnie, z nutka romantyzmu) . Ja nie wiem co mam myslec :( W pracy dzisiaj mnie zaczepial, kurcze, az boje sie, ze ktos sie zacznie orientowac, nawet nie chce myslec co by bylo, gdyby ktos sie o Nas dowiedzial.

Sentence08 boje sie wlasnie tego, ze tak jak Ty zakocham sie w Nim, a juz powoli czuje, ze sie w to wciagam i on bedzie ze mna robil co chce. Tak bardzo mnie pociaga. Wydaje mi sie, ze nie jest typem faceta, ktory wykorzystuje kobiety, bo ma za soba 2 dlugoletnie zwiazki... Chociaz ja chyba jestem zaslepiona i nie chce widziec jego wad.

Napisalam mu przed chwilka smsa, ale jeszcze mi nie odp:/ Spotkac sie nie chce w ogole narazie, bo pisal, ze jest bardzo zapracowany. Myslalam, ze to wymowka, ale naprawde ma duzo pracy. Jak wraca z pracy to pomaga jeszcze ojcu w firmie i robi do pozna, bo jest sezon. Byalm nawet swiadkiem, inaczej bym nie uwierzyla.

Jak sie spotkalismy nad jeziorkiem bylo tak fajnie. Ale czulam od Niego chlod. On sam sie chyba boi zwiazku i dlateo trzyma mnie na dystans, zeby sie nie zakochac... Chociaz to tylko moje domysly i nie wiem, czy sa trafne. Ciezko mi go rozszyfrowac, bo jest bardzo tajemniczy, co mnie jeszcze bardziej w Nim kreci.

sentence08
Bywalec Beauty
Bywalec Beauty
Posty: 113
Rejestracja: 16 paź 2009, 17:29

Re: MIŁOŚĆ nie pyta o wiek?

Post autor: sentence08 » 29 lip 2010, 22:17

kasiaziomalek nie wiem co ci napisać, mam nadzieję że nie powtórzysz tylko mojego błędu, mam nadzieję że będziesz miała oczy szeroko otwarte i zauważysz szybko, szybciej niż ja że coś jest nie tak. Może wszystko będzie wspaniale, wiec tylko że on jest dojrzałym mężczyzną i wie jak podejść kobietę, ale może też jest wspaniałym człowiekiem który tak samo się obawia. Trzymam za ciebie kciuki ale uważaj na siebie. Decyzję musisz podjąć sama.

Awatar użytkownika
kasiaziomalek
Aktywna Beauty
Aktywna Beauty
Posty: 185
Rejestracja: 28 lip 2009, 16:48

Re: MIŁOŚĆ nie pyta o wiek?

Post autor: kasiaziomalek » 30 lip 2010, 20:53

Sentence wiem, wiem, ze powinnam uwazac, ale wiesz jak to jest jak sie czlowiek zakocha i mysli tylko sercem :( Zaczynam dostrzegac, ze on mnie olewa i odzywa sie tylko wtedy, kiedy mu sie zachce. Nie znamy sie za dobrze, nie mamy wspolnych znajomych i ciezko mi stwierdzic jakim jest czlowiekiem. Zapomniec o Nim bedzie mi strasznie ciezko, bo widzimy sie codziennie w pracy. Ma biuro obok mojego i slysze jego glos ciagle i czuje nawet zapach jego perfum :( Najgorsze, ze widze jak rozmawia z innymi kolezankami, a niektore sie do Niego laszcza, mimo iz sa mezate... A on jak to facet-jest b. zadowolony z tego powodu. A mnie to wszystko strasznie boli:( Za bardzo sie wciaglam w to wszystko. Juz mi nie przeszkadza roznica wieku, zrobilabym wiele, zeby go miec:(

Awatar użytkownika
Michitka
TOP Beauty
TOP Beauty
Posty: 6678
Rejestracja: 24 wrz 2005, 21:26

Re: MIŁOŚĆ nie pyta o wiek?

Post autor: Michitka » 30 lip 2010, 21:04

Kasiu
tak przeczytałam twoją historię i jednoznaczenie trudno coś stwierdzić...ile ludzi tyle przypadków.

Jeśli na poczatku stwierdził, że nie chce się angażować, to raczej faceci z tym mówią prawde...i byś uświadomiła sobie czy pasuje ci "związek na dochodne" --jeśli coś takiego by już wyniknęło.
Tak już to jest w życiu, że kobiety pociągają starsi faceci, a starsi zawsze będą zwracać uwagę na młodsze...ale też i trzeba trafić na tego ODPOWIEDNIEGO starszego, który będzie chciał być z tobą, traktować jak partnetkę, a nie tylko zakochaną po uszy dziewczynę w sobie. Starsi potrafią zainponować młodszym dziewczynom i nie obejrzysz się jak się zakochasz.
Uświadom też sobie czego ty pragniesz, na co się zdecydujesz....aby później nie było za późno i płacz

Ja z głębi duszy życzę, aby się tobie udało
Przeznaczenie oddaje kobietę pierwszemu. Przypadek - najlepszemu. Wybór - pierwszemu lepszemu...

sentence08
Bywalec Beauty
Bywalec Beauty
Posty: 113
Rejestracja: 16 paź 2009, 17:29

Re: MIŁOŚĆ nie pyta o wiek?

Post autor: sentence08 » 30 lip 2010, 21:24

Kasiaziomalek, ja doskonale wiem co teraz czujesz, nie liczy się wtedy nic, byle był tylko blisko, marzysz o nim, czekasz kiedy go tylko zobaczysz, ciężko Ci teraz będzie się od tego uwolnić. Kasiu, związek z takim mężczyzną nie wróży nic dobrego. Wiem dobrze co mówię.Zwłaszcza jak opisujesz, że traktuje cię jak powietrze. Mężczyzna który ma poważne zamiary zachowuje się inaczej.Kasiu pomyśl co będzie w pracy, brr... na samo moje wspomnienie mam dreszcze. Kasiu ja przez ten romans wiele straciłam w pracy, do tej pory pracuję ciężko by odzyskać szacunek, zaufanie, dobre imię. Dziś wyznaję dewizę " nie bierz dupy z swojej grupy" (giggle. Nie chciałabym żebyś przechodziła to co ja,wierz mi.

Awatar użytkownika
kasiaziomalek
Aktywna Beauty
Aktywna Beauty
Posty: 185
Rejestracja: 28 lip 2009, 16:48

Re: MIŁOŚĆ nie pyta o wiek?

Post autor: kasiaziomalek » 31 lip 2010, 08:09

Napisalam mu wieczorem propozycje ze spotkaniem w ten weekend, a on zadzwonil i powiedzial, ze zobaczy, czy sie wyrobi... Wniosek jest jeden, ze ma mnie gleboko gdzies i jak nie bedzie mial nic ciekawego do roboty to z braku laku sie spotka ze mna.
Nie interesuje mnie takie spotykanie bez zobowiazan. Myslalam, ze uda mi sie go rozkochac w sobie i z czasem zacznie mnie darzyc uczuciem, ale chyba to nie realne. Facet w jego wieku potrafi kontrolowac swoje uczucia. A ja nie moge w to brnac.
Gdyby ktos z pracy dowiedzial sie o Nas to bym zycia nie miala, bo u nas wszyscy sie znaja i odrazu dotarloby to do moich rodzicow. Spalila bym sie ze wstydu i czula bym sie jak dz****, bo co innego byc z kims zwiazanym, a co innego takie spotkania. Wszyscy by sobie pomysleli, ze jestem jakas puszczalska. A ja mu sie nie dalam, na naszym jedynym spotkaniu byly tylko buziaki i przytulanki. Moze, gdybym mu ulegla chcial by sie teraz ze mna spotykac? Ale ja nie potrafie uprawiac seksu z facetem, ktory mnie nie darzy uczuciem :( Nie pasuje do dzisiejszych czasow chyba :( A facet w jego wieku chyba oczekuje odrazu jednego na dzien dobry.
Poczekam, co mi odpowie na propozycje spotkania. Jesli sie nie zgodzi jednak, to mu wszystko wygarne i wykasuje jego nr, zeby mnie wiecej nie kusilo, aby do niego pisac ( na szczescie nie znam jeszcze jego nr na pamiec). A w pracy bede siedziala ciagle w swoim biurze i nie bede na niego zerkac. A jesli to nie pomoze to zaczne szukac nowej pracy... Bo ciezko bedzie zapomniec o kims, kogo widuje sie codziennie...
Najgorsze, ze juz sie czuje jak glupia idiotka, ktora narzuca sie facetowi. To takie upokarzajace :(

sentence08
Bywalec Beauty
Bywalec Beauty
Posty: 113
Rejestracja: 16 paź 2009, 17:29

Re: MIŁOŚĆ nie pyta o wiek?

Post autor: sentence08 » 31 lip 2010, 13:26

kasiaziomalek, czytając to co piszesz to tak jakbyś opisywała moją historię. To on dyktuje już warunki, jak będzie miał czas, jak się wyrobi, jak zdąży, jak dojedzie, jak zakończy ten temat......Jezu kochany już przypominają mi się te wszystkie wymówki. A ty wybaczasz wszystko..... bo rozum zaślepiony.... godzisz się na wszystko.... Za moimi plecami każdy obrabiał mi tyłek i nawet najbliżsi znajomi nic mi nie powiedzieli że cała firma o nas huczy. Kobieta jest zawsze dziwką a mężczyzna zdobywa trofeum. Miałam z tego tytułu same nieprzyjemności, ludzie nie szczędzili mi przykrych uwag. Załamałam się, ciągle wyłam. Chciałam odejść z pracy. Ale otrząsnęłam się. Musiałam zadać sobie pytanie co jest dla mnie najważniejsze praca której byłam oddana czy jakiś dXXXk.Kosztowało mnie to wiele bólu i cierpienia ale dałam radę. Chciałabym cię przed tym uchronić ....

ODPOWIEDZ

Wróć do „Emocje - pierwotne i wtorne”