Moderator: Zespół I
Tak przesadna, to ładne określenie dobrze oddające zachowanie niektórych w mojej pracy. A wiem, że nie we wszystkich biurach tak jest, niestety w moim tak.nefertari pisze:a ja nie przepadam za pracą w papierkach... nie lubię biurokracji... szczególnie przesadnej...

jest żołnierzem i pojechał do Afganistanu na pół rokuAguuu pisze:k_asiaczek to Twój chłopak jest na misji?? Jak? Gdzie? Czemu?
Wybacz jeśli już gdzieś o tym pisałaś, a ja nie doczytałam
Ale jeśli możesz napisz coś więcej, bo jestem ciekawa. I nie martw się, macie całe życie dla siebie
o jeju, współczujęk_asiaczek pisze:Aguuu napisał/a:
k_asiaczek to Twój chłopak jest na misji?? Jak? Gdzie? Czemu?
Wybacz jeśli już gdzieś o tym pisałaś, a ja nie doczytałam
Ale jeśli możesz napisz coś więcej, bo jestem ciekawa. I nie martw się, macie całe życie dla siebie
jest żołnierzem i pojechał do Afganistanu na pół roku dopiero 3 tygodnie minęły a ja już wariuję, do października to chyba zwariuje
No to w takim razie, rozumiem Cie doskonale..nefertari pisze:Aguuu u mnie też jest niestety przesadna...

najgorsze jest to, że ten czas się wlecze strasznie, a wszyscy mi mówią, że szybko zleciAguuu pisze:o jeju, współczujęJa bym się zapłakała jakby Mój miał gdzieś wyjechać na dłuższy czas beze mnie... A kontaktujecie się przynajmniej jakoś??