Post
autor: eve » 09 lis 2006, 15:13
Witaj Pola28! Ja mialam dosc podobna sytuacje do Twojej - jestem 1,5 miesiaca przed operacja, a planowalam ja na maj i nic z tego nie wyszlo bo trafila sie okazja i kupilismy mieszkanie. Plakalam ogromnie z zalu, ze tyle czekalam, a tu znowu cos wypadlo.. z drugiej strony bylam rozdarta bo chcialam bysmy mieli wlasny kat, ale sama wiesz jak bardzo chce sie spelnic to TYLKO SWOJE pragnienie; a nie moglam miec wszystkiego naraz; subiektywnie wolalam zrobic cycuszki, ale obiektywnie wiedzialam ze powinnam przeznaczyc kaske na mieszkanko, bo okazja mogla sie nie powtorzyc, a cycuszki nie uciekna:) I teraz wlasnie odliczam dni do grudniowej operacji a i ciesze sie ze jestesmy na swoim; z perspektywy moge powiedziec, ze czas szybko mija i jesli bardzo chcesz tej operacji, a maz wsparl Cie mowiac ze przeciez Ci obiecal, wierze ze Ci pomoze i po zakupie mieszkania razem zaoszczedzicie tyle ile trzeba.
Szkoda jedynie ze musialas nasluchac sie od swojej mamy - ja nie mam jakiegos super wsparcia od rodzicow, raczej dlatego ze sie o mnie boja i woleliby abym zrezygnowala.. ale u mnie inna sytuacja, bo nie mam dzieci i jako tako pelnej wlasnej rodziny.,
Trzymam za Ciebie kciuki; na pewno wszystko sie ulozy:)
op. powiekszenia biustu - 20.12.06 - implanty okragle, profil sredni, 400cc. Jestem szczesliwa!!!