Witam,
Zaczelam palic jak mialam 17/18 lat, kiedy mialam 19 zaszlam w ciaze.
To mna wstrzasnelo i natychmiast rzucilam palenie, ale nie na dlugo...
Jak urodzilam, po miesiacu starcilam pokarm, moj maly trafil do szpitala, bo sie zachlysnal mlekiem (dosc powaznie) z nerwow zaczelam palic...
Chcialam miedzy czasie rzucic, nawet nie palilam pol roku...ale podobalo mi sie i wrocilam do nalogu...
I tak palilam do 28 roku zycia, pozniej znowu kolejna, planowana ciaza, znow wstrzas i rzucilam palenie (wszystko to ze strachu

) wiec nie palilam 3 lata, teraz znow od stycznia tego roku zaczelam palic....wszystkich gonilam w moim otoczeniu (maz, mama..)....juz mi sie znudzilo, wiec pale :lol:
Ale wiem, ze jak chce tak bardzo to moge rzucic....nastepny wstrzas bedzie przed operacja piersi, musze rzucic minimum miesiac przed operacja

I tak bedzie...pozniej chyba pozostane w tym postanowieniu i zostane znow osoba niepalaca....
Co do kondycji nie narzekam, zawsze mialam dobra, jak palilam czy nie.
Jedynie co moge powiedziec, ze szkoda mi zdrowia, ale juz niedlugo....hehe :D
pozdrawiam Kamila :)
"Czerp z innych, ale nie kopiuj ich. Bądź sobą." Michel Quoist
"Uroda ciała, kondycja umysłu i ducha – to elementy wzajemnie sie przenikajace – wewnetrzna rownowaga zapewnia piekno, zdrowie i spokoj".
W każdym przypadku człowiek ponosi konsekwencje własnych wyborow.