Post
autor: pimpi » 12 cze 2005, 23:50
co do latania samolotem, tez sie balam kiedy nadszedl moj pierwszy raz, ale chec poznania nowego byla silniejsza od strachu. Moim zdaniem najgorszy moment dla poczatkujacego to start i ladowanie. Dzieje sie cos dziwnego, mozna to nazwac lekkim dyskomfortem, przy starcie wsciska w fotel, moze sie zrobic niedobrze, polecam jakis cukierek, przelykanie sliny bardzo pomaga, ja zamknelam oczy, wolalam nie widziec przewalajacego sie horyzontu zanim samolot sie ustawił do lotu, jak juz sie ustawi to jest przyjemnie bardzo. fajnie miec miejsce przy oknie, ale nie na skrzydle bo skrzydlo zaslania widoczki. a widoczki sa boskie!!!!!!! oczywiscie jak jest w miare ladna pogoda, jak jest brzydko to tylko szare chmurzyska, czasami to tez ma swoj urok. dosc przykre w samolocie sa tez zmiany cisnienia, uszy sie zatykaja i przy ladowaniu czuc ciezar na glowie, ale to naprawde pikus, mozna to przezyc i mysle, ze warto sobie polatac :)