gniew, miłość, nadzieja, nienawiść, nuda, obrzydzenie, przyjaźń, radość, smutek, strach, szczęście, tęsknota, współczucie, wstręt, wstyd, zazdrość, złość
Moderator: Zespół I
-
kate
- Uzależniona Beauty

- Posty: 1392
- Rejestracja: 16 lut 2005, 00:37
Post
autor: kate » 09 paź 2005, 16:50
Megi ... facet jest typem zdobywcy... wtedy szaleja za kobietą, kiedy musi się "nachodzić". Może zmień strategię, tak, żeby teraz on musiał Cię zdobywać. Przestań mu mówić jaki jest wspaniały ( nawet jeśli masz na to wielką ochotę), bądź trochę oziębła w stosunku do Niego. Jeśli Go nie ma w domu, to Ty też w nim nie siedź jak jakś zakonnica. Zrób się na bóstwo i idź chociażby do kina. Przestań być dla Niego oczywista i przewidywalna... szczególnie jeśli chcesz Go przy sobie zatrzymać, bo w końcu pojawi się dziewczyna, która będzie Twoim przeciwieństwem i obudzi w Nim instynkt myśliwego...a wtedy On Cię zostawi (czego Ci oczywiście nie życzę) i będziesz jeszcze bardziej nieszczęśliwa...
-
Valentina
- Przyjaciel Beauty

- Posty: 2059
- Rejestracja: 29 sty 2005, 12:58
Post
autor: Valentina » 09 paź 2005, 17:04
Megi...
Kate dobrze mówi... 8)
-
megi
- Uzależniona Beauty

- Posty: 1216
- Rejestracja: 28 sty 2005, 21:42
- Lokalizacja: Warszawa
Post
autor: megi » 09 paź 2005, 17:13
kate pisze:Megi ... facet jest typem zdobywcy... wtedy szaleja za kobietą, kiedy musi się "nachodzić". Może zmień strategię, tak, żeby teraz on musiał Cię zdobywać. Przestań mu mówić jaki jest wspaniały ( nawet jeśli masz na to wielką ochotę), bądź trochę oziębła w stosunku do Niego. Jeśli Go nie ma w domu, to Ty też w nim nie siedź jak jakś zakonnica. Zrób się na bóstwo i idź chociażby do kina. Przestań być dla Niego oczywista i przewidywalna... szczególnie jeśli chcesz Go przy sobie zatrzymać, bo w końcu pojawi się dziewczyna, która będzie Twoim przeciwieństwem i obudzi w Nim instynkt myśliwego...a wtedy On Cię zostawi (czego Ci oczywiście nie życzę) i będziesz jeszcze bardziej nieszczęśliwa...
Kate,masz rację...tylko jeśli ja robię cokolwiek w tym stylu..On od razu mi mówi: "jesteś taka jak wszystkie..obłudna fałszywa" itp
UDAJESZ swiętą..i tym podobne teksty..już nawet taki glupi przykład,ze go nie poinformowałam o wyjezdzie do rodziców..jest afera..a nie zrobilam tego bo np..on byl zajety,i nie mogalam sie do niego dodzwonić..
Boję się właśnie tego,ze jak zacznę być taka nieprzewidywalna..to on stwierdzi...ze się na mnie zawiodł..itd..
Chociaz muszę przyznać..ze słyszałam już od niego wyznania w stylu..znudziłaś mi się..bo jestes taka..przewidywalna..

-
angelika
- TOP Beauty

- Posty: 1926
- Rejestracja: 21 wrz 2005, 09:24
- Lokalizacja: KrakĂłw
Post
autor: angelika » 09 paź 2005, 21:16
megi pisze:kate pisze:Megi ... facet jest typem zdobywcy... wtedy szaleja za kobietą, kiedy musi się "nachodzić". Może zmień strategię, tak, żeby teraz on musiał Cię zdobywać. Przestań mu mówić jaki jest wspaniały ( nawet jeśli masz na to wielką ochotę), bądź trochę oziębła w stosunku do Niego. Jeśli Go nie ma w domu, to Ty też w nim nie siedź jak jakś zakonnica. Zrób się na bóstwo i idź chociażby do kina. Przestań być dla Niego oczywista i przewidywalna... szczególnie jeśli chcesz Go przy sobie zatrzymać, bo w końcu pojawi się dziewczyna, która będzie Twoim przeciwieństwem i obudzi w Nim instynkt myśliwego...a wtedy On Cię zostawi (czego Ci oczywiście nie życzę) i będziesz jeszcze bardziej nieszczęśliwa...
Kate,masz rację...tylko jeśli ja robię cokolwiek w tym stylu..On od razu mi mówi: "jesteś taka jak wszystkie..obłudna fałszywa" itp
UDAJESZ swiętą..i tym podobne teksty..już nawet taki glupi przykład,ze go nie poinformowałam o wyjezdzie do rodziców..jest afera..a nie zrobilam tego bo np..on byl zajety,i nie mogalam sie do niego dodzwonić..
Boję się właśnie tego,ze jak zacznę być taka nieprzewidywalna..to on stwierdzi...ze się na mnie zawiodł..itd..
Chociaz muszę przyznać..ze słyszałam już od niego wyznania w stylu..znudziłaś mi się..bo jestes taka..przewidywalna..

jej dziewczynki...strasznie mi przykro ze nas to spotyka...ale to co kate napisala to prawda..lecz...z drugiej strony tu \zaczyna sie gra..robienie cos przeciw sobie...czemu oni nie moga tego zrozumiec ze jestesmy szczere???czemu musimy ograniczac mowienie o swoich uc\uciach do nich?? czemu do nich nie dociera ze jak ich kochamy to kochamy i nie jest to nic innego..rozumiem ze mozna sie sparzyc..ja po ostatnim zwiazku mam dosc...boje sie byc z kims tak na stale...tak na bardzo serio serio...boje sie...zostalam sama w cizy zostawiona (czytaj zdradzana wiele razy i zostawiona) to najgorszy okres by byc samemu..wtedy gdy potrzebowalam wsparcia...zostalam sama z pordem z 2 dzieci potem...ale jeszcze sie staralam jeszcze walczylam..a teraz sama sie smieje z tego co ja robilam ze on nie byl tego wart...ale oczy mi otworzyl dopiero pobyt mojego synka w szpitalu ze tatus nawet go nie odwiedzil bo wazniejszy byl wyjazd na wesele z nowa laseczka..
teraz mam faceta"dochodzacego" (jej jak to brzmi

) jest strasznie zapracowanym czlowiekiem...i z jednej strony mi to odpowiada..a z drugiej chcialabym by poswiecal nam wiecej czasu...choc na ile moze to troszczy sie o nas(poza tym to skomplikowane bo on jest z bidula wiec mu jest ciezej zaufac)a potem znow strach nadchodzi...i jak tu wierzyc .nawet jakby sie ozlocil ...
szyszunia 4 lata do dlugi okres..ani zapomniec ani zyc dalej...i najgorsze ze odbija sie to potem na naszej psyche...
"A zyc trzeba dalej i szanowac sama siebie ,
Moje zdanie jest takie ze do miłosci nikogo na siłe nie trzeba namawiac , bo albo ona jest albo jej nie ma ..."i podpisuje sie pod tym co napisala Blondi...
-
megi
- Uzależniona Beauty

- Posty: 1216
- Rejestracja: 28 sty 2005, 21:42
- Lokalizacja: Warszawa
Post
autor: megi » 09 paź 2005, 21:58
jednak żyć bez miłości trudno..........
-
angelika
- TOP Beauty

- Posty: 1926
- Rejestracja: 21 wrz 2005, 09:24
- Lokalizacja: KrakĂłw
Post
autor: angelika » 09 paź 2005, 22:14
megi pisze:jednak żyć bez miłości trudno..........
wiem....
ale kiedys ktos madry powiedzial...
"poczatki sa zawsze piekne...dlatego tak czesto zaczynamy od nowa"....ale zeby ten stan sie dalej utrzymywal....
-
megi
- Uzależniona Beauty

- Posty: 1216
- Rejestracja: 28 sty 2005, 21:42
- Lokalizacja: Warszawa
Post
autor: megi » 09 paź 2005, 22:23
Co ja mówię..bez niej żyć się nie da..
W moim przypadku tak jest..Nawet dziś..on nie zadzwonił cały dzień..a ja chodzę jak lunatyk..nic do mnie nie dociera..az żołądek mnie rozbolał..
Angelika...
Ja chciałabym mieć z nim dzieci..bardzooo..wiem że on je uwielbia..
Wtedy byłoby mi łatwiej..gdybym mogła kochać i przytulać taką mała istotkę od Niego

-
blondi 222
- Miłośniczka Beauty

- Posty: 962
- Rejestracja: 17 wrz 2005, 22:43
- Lokalizacja: slask
Post
autor: blondi 222 » 09 paź 2005, 22:37
megi .... hammer
musisz sie wziasc w garsc , i do przodu

-
angelika
- TOP Beauty

- Posty: 1926
- Rejestracja: 21 wrz 2005, 09:24
- Lokalizacja: KrakĂłw
Post
autor: angelika » 10 paź 2005, 00:03
megi pisze:..Nawet dziś..on nie zadzwonił cały dzień..a ja chodzę jak lunatyk..nic do mnie nie dociera..az żołądek mnie rozbolał..
Angelika...
Ja chciałabym mieć z nim dzieci..bardzooo..wiem że on je uwielbia..
Wtedy byłoby mi łatwiej..gdybym mogła kochać i przytulać taką mała istotkę od Niego

moj dzwoni...jak za duzo mu slodze to 1 dziennie jak przestaje to z 10..ale jakps mu tu dotrzec daleko:(...
[quote="megiJa chciałabym mieć z nim dzieci..bardzooo..wiem że on je uwielbia..
Wtedy byłoby mi łatwiej..gdybym mogła kochać i przytulać taką mała istotkę od Niego

[/quote]
wcale to nie prawda...uwierz mi...mnie na poczatku niezle tapnelo..potem chcialam "dla synka" a teraz ja mam tylko synka i teraz mysle ze on nie zasluzyl by miec takiego syna..nieraz myslalam ze ona hasa gdzie chce a moj synek jest sam...latwiej moze by i Ci bylo ale nie myslac ze ta istotka jest od Niego ale ze to Twoja istotka i ze jest to najpiekniejsze co od Niego moglas dostac...bo jesli on olew Cie teraz (sorki za okreslenie) to to sie nie zmieni a zwlaszcza przez dziecko....boli tylko bardziej bo cierpisz by i to male nie zostalo skrzywdzone...
megi glowa do gory...blondi ma racje...do przodu!!!
-
szyszunia
- Przyjaciel Beauty

- Posty: 1341
- Rejestracja: 06 lut 2005, 21:41
- Lokalizacja: Wrocław
-
Kontakt:
Post
autor: szyszunia » 10 paź 2005, 00:59
angelika pisze:szyszunia 4 lata do dlugi okres..ani zapomniec ani zyc dalej...i najgorsze ze odbija sie to potem na naszej psyche...
Jak tak czytam wasze opowiesci to u mnie nie jest zle,ja z Michałem widze sie dosyc czesto,pomagamy sobie w roznych sprawach i nawet ostatnioo razem w gory pojechalismy,dzwonimy do siebie tez czesto,nawet kilka razy dziennie,łudze sie ze wkrotce bedzie pieknie,chociaz nie wiem bo ja planuje wrocic do Anglii

.No chyba ze po moim powrocie1Tylko to kawal czasu,a on moze poznac kogos,Oj nie wiem co czynic mam!!!
