ewelina pisze:jakto ma usta nieswoje????
nawet jesli czyms wypelnione to chyba nadal jej
czy jak cos troszke poprawione to juz robi sie szkoda?
ja uwazam ze to bez znaczenia liczy sie wynik koncowy!
Nieswoje w sensie- zrobione. Za swoje uznaje takie z którymi się urodziłam- to chyba logiczne? Ale ja nie mówię, że to źle. Sama też chcę sobie wstrzyknąć tłuszczyk i również jestem zdania, że najważniejszy jest efekt końcowy. Jednak spójrzmy prawdzie w oczy- gdyby nie chirurgia plastyczna, to nie była by tak zjawiskowa. Piersi też ma zrobione, chociaż nadal nie są zbyt duże.
A czym ma powiększane usta to nie wiem, kiedyś czytałam coś o jakimś implancie który tak cudnie uwydatnił jej górną wargę, ale ile w tym prawdy było to nie mam pojęcia. A necie jest dużo jej zdjęć przed i po, sama chyba miałam jakieś u siebie na komputerze. Jak znajdę to wkleję.
W każdym razie efekt jest u niej super i sama o takim marzę

Dla mnie jej obecne usta to ideał i wole je 100 razy bardziej niż usta Angeliny
A co do Dygant- to też potrafię od razu zauwayć, że coś z jej zgryzem jest nie tak. Może jej to nie przeszkadza dlatego nic z tym nie robi, a fakt faktem, że rzuca się to w oczy nawet dla laika w sprawach ortodoncji

Ale tak czy siak fajna z niej babeczka
