Moze uda mi sie na niego zaciagnac mojego Misia (choc on jak to facet nie gustuje w tym rodzaju filmow)
Moderator: Zespół I

zgadzam się z crabro na 100%. Spodziewalam sie również bardziej konsekwentnego zakończenia - mniej optymistycznego. Mimo to wyszłam z kina zadowolonacrabro pisze:Byłam wczoraj na Deja Vu.
Całkiem fajne byłoby, gdyby nie to przenoszenie się w czasie....rodem z filmów z lat 80-tych, jakieś zielone skanowanie, niewiarygodne wyjaśnienie kwestii naukowych, momentami brak logiki, bo fabuła wskazuje na istnienie jednej czasoprzestrzeni, a przedstawione w niej okoliczności na istnienie wielu tożsamych.
Nie wiem czemu wydaje się tyle kasy na taki film i żaluje się paru "stówek" na konsultację naukową....
Jestem rozczarowana, rozumiem, że musi być to zrobione przystępnie, ale można przystępnie i logicznie...

tak to ten film. dramatyczny ale dobry. no i konczy sie dobrze. wyciskacz lez trocheSamanthii pisze:Zwlekalam z tym filmem ale juz jutro bede go widziecAnnetta pisze:
Gaga czy to byl film "The Pursuit of Happyness" Mam ochote sie na niego wybrac.
Czytalam ze jest ciekawy.
Will Smith gra razem ze swoim synkiem -Jaden Smith. Film opowiada prawdziwa historie Chrisa Gardnera- .. ... mysle ,ze nadaje sie w sam raz , na moja depreche...