No to posluchajcie

Wczoraj postanowilam umyc okna. Mieszkamy w nie duzym domku, wiec robactwa pelno przed nim. Wszystko bylo pieknie, do czasu kiedy trzeba bylo wyjsc na dwor i umyc je . Wzielam drabine i wchodze, patrze a tu malutyki pajaczek... Malo z drabiny nie spadlam, i ucieklam do domu... :D

Wstyd... ale co zrobic jak ja sie panicznie boje

Nie umylam oczywiscie zadnego okienka od strony dworu...zrobil to za mnie moj facet ...ale sie smial ze mnie

I tych slimakow tez pelno wychodzi po wilgoci, takie czarne grube, bez domkow...blee