TYCIE zaczyna się po 40-tce:(

Wolne tematy, dyskusje, tutaj możecie rozmawiać o wszystkim. Nasze codzienne i niecodzienne sprawy.

Moderator: Zespół I

Awatar użytkownika
ullrike
TOP Beauty
TOP Beauty
Posty: 3704
Rejestracja: 01 cze 2006, 08:41

Re: TYCIE zaczyna się po 40-tce:(

Post autor: ullrike » 18 lip 2011, 17:17

No a ja zaraz ide ,najpierw na zajecia ze sztanga.. aaa pozniej bedzie godzina sexi dance :)
Nauka tanca erotycznego ,bylam juz na jednej takiej godzinie i naprawde fajne zajecia,usmiac sie mozna,
Swiatla sa przyciemnione okienka zasloniete zeby zaden facet nie osmielil sie podgladac ,,no babki wyluzowane ,uklady ukladziki na czworakach po podlodze ruszanie pupa :)
prowadzi to dziewczyna ktora brala udzial w you can dance.
Duzo praktycznych porad np jak trzymasz rece na swoich piersiach palce maja byc rozczapirzone ...nigdy paluchy zlaczone bo to nie jest sexi.. (giggle
Tydzien zaczynam z kilogramem ciala wiecej bo oczywiscie po wczorajszej plazy wrocilam i obzarlam sie .
Lody ,zimniaki ,chleb z dzemem kilo nektarynek wszytsko we mnie szlo
Ale nie przejmuje sie tym ,,tak jak mowi Niebieska to tylko na korzysc ,met.abolizm napedzony mozna znow dietowac i cwiczyc.

iff
Rozmowna Beauty
Rozmowna Beauty
Posty: 651
Rejestracja: 11 kwie 2006, 11:19

Re: TYCIE zaczyna się po 40-tce:(

Post autor: iff » 18 lip 2011, 18:28

Dzisiaj podsumowalam swoje menu i doszlam do wniosku, ze zakwitne od jedzenia zielenizny ;-)
sniadanie: leczo z cukinii i brokuła
lunch: pol kilo fasolki szparagowej (z wody bez zadnych dodatkow)
obiad: bob z wody (ale prawie kilo wcielam - bo to sezon!)
kolacja: 3 nektarynki
.....I dlatego dietetyczka kaze mi wiecej bialka wcinac. Tylko jakos trudno mi - bo nie przepadam za miesem - a to przeciez budulec miesni!

Awatar użytkownika
Sabrina
TOP Beauty
TOP Beauty
Posty: 4156
Rejestracja: 26 wrz 2007, 14:50

Re: TYCIE zaczyna się po 40-tce:(

Post autor: Sabrina » 18 lip 2011, 19:33

No własnie iff,to mieso mnie rozwala,bo tez nie lubie i raczej nie jem. Kupuje mleko soyowe waniliowe,córce czekoladowe,parówki soyowe,nie do odróznienia od normalnych miesnych. Teraz po silowni zjadłam pół kostki sera białego ze szczypiorkiem i zodkiewką,2 kromki wasa sport i kubek kawy inki z mlekiem i troszke miodu.
Czasem sie zmusze zeby zjesc troszke schabu w postaci kotleta schabowego bo jeszcze to mi przez gardło przechodzi i czasem obgryze nogę z kurczaka gdy gotuje rosół. Próbowałam na dukanie schudnąć,ale wytrzymalam 4 dni bo nie moglam patrzec na wędliny i mieso.Masakra.
Ja w poprzednim wcieleniu chyba byłam Włoszka,bo kocham ten jezyk i ich kuchnie. (yes) Jutro robie spagetti.
Co do zapału i ćwiczeń. Ja pierwszy raz poszłam na silownie gdy mialam 26 lat i chodzilam prawie nonstop przez 20 lat.Czasem mialam rok przerwy czasem dwa,ale w zasadzie ciagle chodzilam i dopiero od 4 lat tak padłam,ze nic by mnie nie ruszylo zeby znów tam pójść,no ale stał sie cud i znów zaczęłam i mam nadzieje ze mie nie przejdzie za 2 miesiace. (trans
"Bogactwo i uroda nigdy nie wyjdą z mody."

Awatar użytkownika
babina7
TOP Beauty
TOP Beauty
Posty: 4545
Rejestracja: 03 cze 2008, 00:31

Re: TYCIE zaczyna się po 40-tce:(

Post autor: babina7 » 18 lip 2011, 20:37

iff. Bób ma dużo białka i to lepiej przyswajanego niż to w mięsie. U mnie od miesiąca idzie worek albo dwa dziennie {ja i córka} w piątek kupiłam 4 wory, bo przyjeżdżał zięć. Już pani z zieleniaka pyta "kto u mnie tak lubi bób?"
Mięso wcale nie jest potrzebne do budowy mięśni. Słoń nie jada mięsa (giggle . Wegetarianie mają mięśnie , ale są szczupli, nie mają tłuszczu...
zadowolona

iff
Rozmowna Beauty
Rozmowna Beauty
Posty: 651
Rejestracja: 11 kwie 2006, 11:19

Re: TYCIE zaczyna się po 40-tce:(

Post autor: iff » 18 lip 2011, 20:45

Ja cwiczylam na silowni intensywnie z 15-18 lat temu...na studiach mialam znacznie wiecej czasu. A bylam wtedy zacieta! Zreszta mialam kolezanke-partnerke cwiczebna (bo to byla prymitywna dosyc jak na wspolczense czasy silownia- asekuracja byla przy cwiczeniach niezbedna) , ktora byla ( i jest) instruktorka, wiec zero litosci! Stalo takie kapo nade mna i slyszalam ciagle " no! dalej! jeszcze 2 razy! dasz rade! mocniej! do konca!" itd - no niezly wycisk mi dawala, bo sama byla strasznie zaangazowana w bodybuilding. (dygresja: jak Jolka brala 80 kg na klate to facetom galy z orbit wychodzily ;-)))
Za to teraz technike mam w malym palcu - maszyny mi nie potrzebne - bo wiem do czego sluzy sztanga i hantle. Wtedy - o ile pamietam- moj zyciowy rekord w wyciskaniu na klate (laweczka ze sztanga) to prawie 40 kg!!! A wazylam wtedy mniej niz 60 kg. Wtedy cwiczylam tak intensywnie ze dwa lata, potem absorbujaca praca, zycie, obowiazki i juz po regularnych cwiczeniach. A byl potem dlugi czas, ze wogole tylko trenowalam siedzenie na kanapie.
Sabrina - 20 lat !??? No szacun!!!

Babina- mam bobu - co go uwielbiam - teraz z zamrazarce na zime 6 kg przyszykowane a groszek w puszce zawsze w zapasie.
Jak mam ochote na male-co-nie-co to pozeram puszke groszku (ale tylko boduelle) tak bez niczego.
Podobnie fasola - firma na b - ma taka czerwona w sosie cayenne - i tedy temat mojego obiadu zalatwiony!
Dietetyczka mowila, ze w kazdym posilku powinno byc bialko. Postaram sie...

martam46
Aktywna Beauty
Aktywna Beauty
Posty: 241
Rejestracja: 28 lut 2010, 16:32

Re: TYCIE zaczyna się po 40-tce:(

Post autor: martam46 » 19 lip 2011, 20:24

A ja uwielbiam mięso (trans a i tłuszczyk jest mile widziany.I tak było od dzieciństwa,jak tato robił smaleć to potrafiłam wyjadać surową słoninę.Teraz staram się ograniczać tłuszcze ale od czasu do czasu wciągne jakąś kromę ze smalcem.Wszyscy się dziwią,że mam taką figurę tym bardziej,że z przemianą materii też u mnie kiepsko.Kiedys próbowałam wogóle zrezygnować z mięsa ale po 3 dniach opędzlowałam lodówkę z mięsa.Chyba mam już taki organizm i na siłę nic nie zdziałam.

Awatar użytkownika
niebieska
Specjalista Beauty
Specjalista Beauty
Posty: 1986
Rejestracja: 27 cze 2005, 14:11

Re: TYCIE zaczyna się po 40-tce:(

Post autor: niebieska » 19 lip 2011, 22:19

nie przepadam za miesem, warzywa w zeby mnie kluja, nabialu wrecz nie znosze, tylko wegle lubie i jak tu dietowac ?

iff
Rozmowna Beauty
Rozmowna Beauty
Posty: 651
Rejestracja: 11 kwie 2006, 11:19

Re: TYCIE zaczyna się po 40-tce:(

Post autor: iff » 19 lip 2011, 22:24

A ja w tej kwestii to sie sklaniam ku teorii grup krwi. Mam A - "rolnik" i wszystko zielone zezre z ochota i przyjemnoscia! A zwlaszcza pastewne! Ulubione łakocie: ziemniaczki!
Moja najblizsza rodzina jest wymieszna A i O. I gr. A - roslinozercy, grupa O - 100 % miesozercy.

Awatar użytkownika
Sabrina
TOP Beauty
TOP Beauty
Posty: 4156
Rejestracja: 26 wrz 2007, 14:50

Re: TYCIE zaczyna się po 40-tce:(

Post autor: Sabrina » 20 lip 2011, 09:14

Ja mam 0 rh+ a nie lubie miesa.Dawniej jadłam,ale z wiekim przeszla mi na nie ochota.Bardzo lubie warzywa,a przede wszystkim ziemniaki.Moge jej jeśc na okragło tylko zeby mi ktos surówki wymyslał i robil,bo na ogól to leci standard :pekińska,pomidor,ogórek,polane maslanką i czasem posypuje gotowym sosem virgin i wszytko to mieszam.
Jak juz mi sie przeje ta surówka,to gotuje mrozony groszek z marchewką.Curka tez nielubi miesa,tylko mąz jest mięsożerny. Kocham spagetti,pierogi,naleniki,racuchy czyli takie jedzenie bez sensu,bez witamin,wiec jadam to zadko.Natomiast kocham zupy i jem je na okrągło. Jak mi sie nie chce gotowac,to jem zupke dla niemowląt którą podaje sie od 12 miesiaca zycia.Przepyszne te słoiczki.
Generalnie nie przepadam za jedzenim,nie dogadzam sobie,bo nie lubie gotować,wiec nie robie nic co zajmuje sporo czasu.Szkoda ze nie wymyslili tabketek zamiast jedzenia (yes) to był by hit!

Ulrike,a mierzysz sie w centymetrach? Ja sie zmierze 1 sierpnia bo w tedy jest równy miesiac jak kupilam karnet na fitnes.Mam nadzieje ze 3 cm mi w tyłku ubędzie (mooning
"Bogactwo i uroda nigdy nie wyjdą z mody."

Awatar użytkownika
niebieska
Specjalista Beauty
Specjalista Beauty
Posty: 1986
Rejestracja: 27 cze 2005, 14:11

Re: TYCIE zaczyna się po 40-tce:(

Post autor: niebieska » 20 lip 2011, 09:46

i ja jestem 0, bylam miesozernym dzieckiem, a teraz rzadko mam ochote na kotlecika, wole rybke.
moglabym jesc makarony, jajka i kanapeczki na okraglo.
sabrina, gotowana marchewka bardzo tuczy, a od zupek w sloiku robi sie celulit.

Zablokowany

Wróć do „Feel Free - Nie Krępuj Się”