Witam
Fajny temacik znalazłam.
Dziś z koleżanką sobie rozmawiałam jak to będzie za trochę więcej niż 15 lat ( nie znalazłam tematu z wyższymi cyframi:) ) Obie stwierdziłyśmy, że nie wyobrażamy siebie w roli staruszek. To znaczy wyobrażamy

:
,,jak tam Moja Droga, a pielucha to już pełna u Ciebie czy jeszcze nie?,,
,, gdzie ta moja scenka się znowu podziała? - to ja, oczywiście schiza z zębami:) ,,
Ja w balkoniku ona o laseczce.
Ja śmigam 5 razy dziennie na aerobik, aby kości rozruszać ( to dobre nie? ale to tylko taka wizja była:)

, , ona ziółka sączy dla poprawy zdrówka.
Qrde, śmichy chichy, ale nie wiem czy się zrealizuję w roli staruszki
