ugotowałam wg. przepisu (szklanka kaszy i trzy szkl. wody + łyżeczka masła i szczypta soli. Pierwszy raz wyszła super!!!Dzięki

. Ja zalałam wrzątkiem i nastawiłam minutnik na 15 min .
Cała woda się wchłonęła, a dawniej zawsze odcedzałam. Ugotowałam nie dla chudnięcia, tylko z lenistwa, bo nie chciało mi sie obierać ziemniaków. Jedliśmy z gulasikiem z piersi kurczaka.
Podam Wam przepis na pyszny , lekki sos. Może być do kaszy ale najpyszniejszy do makaronu
Kilka marchewek i cebul kroimy na grube plastry i dusimy na oliwie z odrobiną czosnku , imbiru i soli. Jak zmięknie blendujemy i dodajemy trochę smietany. Mój wyszedł gęsty więc rozcieńczyłam kilkoma łyżkami rosołku.
Można tak samo zrobić sos szpinakowy, tylko zamiast marchewki dajemy szpinak. Proste i pyszne!!!