To, rozumiem, znasz z wlasniej autopsji??Przykre, ze musialas przez to przechodzic.A moze to tylko problem Twojego mezczyzny, ze lubi tylko "sexbomby"a Ty na sile starasz sie taka byc zeby go nie stracicanettaka pisze:
i podpisuję się pod tym co mówisz, że mężczyźni to kłamcy- ale zwróć uwagę dlaczego muszą kłamać - robią to dla św, spokoju
Wyobraź sobie jakbyś miałam ujadającą na inne kobiety babę przy sobie, strzelałabyś sobie w kolano podziwiając
inną kobietę ; zwłaszcza gdy ta byłaby chodzącą seksbombą, a w domu siedziałby typ mamuśki w T shercie i nieśmiertelnych dźinsach?
dlatego powiedzialam tu jednej upij swojego starego a powie ci prawdę![]()
Facet znając swoją żonę musiałby być szalony gdyby chciał w pełen nieskrępowany sposób, otwarcie mówić coś w typie ,, o żesz, wow! jak ja bym ją ....eh aż by ... ,,,
kobiety myślą, że mają wpatrzonych w nie facetów, uhm, tylko dlaczego pocieszają się ci panowie filmikami porno a wielu wchodzi na czata szukając rozmowy, a nawet spotkań z innymi kobietami
no tak, ale damy powiedzą ,, no, nie mój tego nie robi, nie nie, może twój, ale w życiu nie mój,, hehehehehehh
Jak mi sie kobieta podoba to otwarcie o tym mowie.Poza tym, nie jestem zazdrosna o zadne panienki bo jak bedzie chcial to i tak pojdzie niezaleznie od niczego.Na sile faceta nie zatrzymasz,zreszta to dziala w 2 strony.
Poza tym rozmowa byla na temat dbania o siebie i stylizacji a nagle wszystko zaczyna sie obracac w strone czy podobam sie facetom i czy ludzie na mnie patrza....
To Ty dbasz o siebie dla siebie czy dla otoczenia "bo nie wypada"?
Ja mialam takie chore myslenie w wieku 15 lat jak podkochiwalam sie w jakims koledze ze szkolnej lawki...I nawet jak smieci szlam wyrzucic to musialam byc "zrobiona"....Dawno juz z tego wyroslam i jak mam ochote to sie pomaluje a jak ide z psami do lasu i chce aby skora sie dotlenila i odpoczela to tak sie tez swietnie ze soba czuje.I wcale wtedy nie uwazam,ze wygladam jak kocmoluch








