Umówić sie czy nie? - dla niezdecydowanych i doradców

gniew, miłość, nadzieja, nienawiść, nuda, obrzydzenie, przyjaźń, radość, smutek, strach, szczęście, tęsknota, współczucie, wstręt, wstyd, zazdrość, złość

Moderator: Zespół I

Awatar użytkownika
Rina
Rozmowna Beauty
Rozmowna Beauty
Posty: 431
Rejestracja: 26 lut 2005, 21:50
Lokalizacja: absolutna

Post autor: Rina » 31 gru 2008, 21:03

Pamietnik jak pamietnik, ale calkiem niezla ksiazka moglaby z tego byc :)

Nigdy, ale to nigdy nie powinno sie rzucac kamieniem w druga osobe. I chocbysmy na dana chwile mowily "mnie to nie dotyczy" "ja przeciez jestem inna", to zycie bywa baardzo przewrotne. Poprostu nie igra sie z ogniem.
I nigdy nie wiadomo co przyniesie kolejny dzien.
Stan zakochania trwa ile stam lat po czym opada. Czesto ludzie po nim sie rozstaja, inni biora sie w garsc i pchaja tez wozek do gory. Jeszcze inni zaczynaja zdradzac. A tak naprawde to jest moment w ktorym zaczyna sie prawdziwa, swiadoma, dojrzala milosc i realne zycie. Taka milosc, ze sie kocha z dnia na dzien coraz mocniej.
On zobaczyl piekny kwiat rosnacy na srodku bagna. Pomimo instynktu samozachowawczego wszedl by go zerwac, a teraz w tym bagienku tonie. Nie jestesmy w stanie sprawic, zeby nigdy nie dopadla nas fascynacja druga osoba. To sie poprostu dzieje, nie trzeba specjalnie szukac, wystawiac sie i kombinowac. Poprostu bach i juz jest. Nie jest to nic zlego do momentu kiedy nad tym panujemy. W momencie kiedy tracimy kontrole - upadamy. Ale to zdarza sie tyciacom osob. I moze zdarzyc sie kazdemu z nas. Idziemy na skroty i zdradzamy, uczucie rosnie w sile albo i nie. Jednak i w jednym i drugim przypadku niszczymy komus zycie. A to sa takie demony, ze pozniej ciagnac sie do konca naszych dni , i juz zawsze strona pokrzywdzona bedzie oceniala inne osoby przez pryzmat tej, ktora ja skrzywdzila - jezeli po zdradzie zdecyduje sie odejsc.
Jezeli zostanie to i tak to zdarzenie zrobi niezle spustoszenie w jej psychice.
Czy warto? Niech kazdy sobie sam odpowie.

Ewa jestes chyba pierwsza osoba, ktora znam i ktora sama z tego wyszla. Inni trwaja w czyms takim latami.
pozdrowka :)

Awatar użytkownika
annoush
Miłośniczka Beauty
Miłośniczka Beauty
Posty: 890
Rejestracja: 06 lut 2007, 23:32
Lokalizacja: L.A.

Post autor: annoush » 01 sty 2009, 02:20

ullrike pisze:Annoush zrobila celna psychoanalize tego gatunku faceta .
Uroczego klamczucha.
Taki męski odpowiednik "słodkiej idiotki" ;)
Łatwo się w takim zakochać, bo dowcipny, uroczy, lubiany, ale jak go lepiej poznamy, to jego zabawne wykręty i tłumaczenia zaczynają nas wkurzać. Ja mam awersję do tego "gatunku" po własnych doświadczeniach i poznaję takich na kilometr.
Rina pisze:Nigdy, ale to nigdy nie powinno sie rzucac kamieniem w druga osobe. I chocbysmy na dana chwile mowily "mnie to nie dotyczy" "ja przeciez jestem inna", to zycie bywa baardzo przewrotne. Poprostu nie igra sie z ogniem.
Dla mnie taki facet to tchórzliwy samiec pozbawiony wyższych uczuć. Rozumiem, że można się kimś zauroczyć, ale jeśli jesteśmy już w związku z inną osobą, to trzeba wybrać, a nie lecieć na dwa fronty. On kiedyś powiedział Ewie, że tak samo jak w niej, zakochał się wcześniej w jednej kobiecie - w swojej żonie... Czyli zamiast dbać o to, żeby uczucie podtrzymywać, on woli sobie szukać nowego obiektu - to niedojrzałość emocjonalna, zachowanie nastolatka, a nie dorosłego mężczyzny.

Ewa, brawo, dobrze, że zdecydowałaś się to zakończyć 8-) I nie odpisuj mu na te jego żałosne smsy.
25.05.07 - dr Kasprzyk - anatomy McGhan model 510 MX-290ml

Awatar użytkownika
Rina
Rozmowna Beauty
Rozmowna Beauty
Posty: 431
Rejestracja: 26 lut 2005, 21:50
Lokalizacja: absolutna

Post autor: Rina » 01 sty 2009, 14:16

Ano najlepiej. Ale to sa sytuacje, ktore sie dzieja wbrew logice. Ewa dobrze napisala, serce sobie, rozum sobie. Trzeba naprawde duzo sily wlozyc w to, zeby trzymac sie na dystans. Ale jak najbardziej mozna to zrobic.
A on byl i jest slaby. Zaczal tonac a najgorsze jest to, ze on chyba sobie nie zdaje z tego sprawy, bo nie robi nic by z tego wyjsc. Nie chce byc zlym prorokiem, ale nie wroze przyszlosci temu malzenstwu.
Najbardziej zastanawia mnie fakt tej ciazy. Zakochal sie w innej kobiecie, ale nie przeszkadzalo mu to to w tym, ze ukłuć swoja zone i ja zaplodnic :> Tak nie robi osoba, ktora gdzies tam planuje rozstanie z malzonkiem i ewentualne zycie z inna osoba.
No chyba, ze zona cos zaczela przeczuwac i sama wpadla na taki pomysl.

Jakby nie patrzyc jest to tragedia, tragedia na wlasne zyczenie.

Gdzies wczensiej byla jakas wzmianka, ze szczescia nie zbuduje sie na nieszczesciu innych. Otoz jak najbardziej mozna zbudowac, mozna zbudowac kochajacy i partnerski zwiazek. My z miskiem zaczynajac wspolne zycie zostawilismy 2 zlamane serca, ktore zreszta same sie o to prosily. Jakby nie patrzec, zbudowalismy szczescie na nieszczesciu osob trzecich. Da sie? Da.

Awatar użytkownika
Michitka
TOP Beauty
TOP Beauty
Posty: 6678
Rejestracja: 24 wrz 2005, 21:26

Post autor: Michitka » 01 sty 2009, 14:36

A ja wam napiszę jakiego w końcu miałam sylwestra:

Kumpel napisał, że przyjedzie, też nie ma co robić, więc możemy się oboje ponudzić.
Przyjechał, pojechaliśmy na stare miasto -obejrzeliśmy pokaz sztucznych ogni, pojezdziliśmy po mieście. życzenia noworoczne -buziak w usta :o Powspominał parę spotkań ze mną, których ja nie pamiętałam :o
I sporo się naśmiałam
No i dojechaliśmy do mnie--ponieważ to znajomy znam go parę lat to stwierdziłam niech wejdzie, a co tam -- w końću droga jeszcze przed nim --bo mieszka sporo ode mnie

No i ok, ale jak zaczęło się mówić o masażu, zaczął dotykać mi kolana, ogólni dziwne pytania zadawać, że może zdejmę golf, bo miałam fajną bluzkę pod spodem --to miałam już dość ...zaczął mnie wnerwiać :evil: :roll:
na pożegnanie chciał mnie pocałować, a ja go wypchnęłam za furtkę...

Nie wiem, ale dłuższe przebywanie z facetem nawet kumplem mnie wnerwia


A nawet lampki szampana nie wypiłam :oops:


A rano przychodzi do mnie mama --i stwierdza, że robię nadzieje facetowi --że ja się tylko nim bawie ;)
Przeznaczenie oddaje kobietę pierwszemu. Przypadek - najlepszemu. Wybór - pierwszemu lepszemu...

Awatar użytkownika
ewawawa
TOP Beauty
TOP Beauty
Posty: 4383
Rejestracja: 09 cze 2008, 07:19
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Post autor: ewawawa » 02 sty 2009, 12:31

Michi, i dobrze, albo kumpel, albo golfy i kolana
dobrze ze milo czas spedzilas, i ze sie nasmialas - a jak zaczelo sie robic ryzykownie, to spotkanie zakonczylas - i bardzo dobrze :-) nic na sile :-)


a ja sie wybawilam za wszystkie czasy. DJowalam u siebie w klubie, ale tylko 2 h, przyszlo mase znajomych, w tym kilka, ktore widuje raz na rok, jako ze mieszkaja zagramanica. napilam sie, najadlam, wytanczylam, nagadalam, mistrz! do domu wrocilam po 6 rano a i tak na rozum bardziej niz zmeczenie :-) dobrze ze buty na zmiane mialam :-)
mialam kilka dwuznacznych propozycji, ale w sumie nastawilam sie na to idac w przezroczystej kiecce hahaha. odpedzac to ja sie akurat potrafie jak nikt :-)
pilam whiskey i szampana z szampanii, jak znajde gdzies swoje zdjecia to wrzuce do naszych fotek. o ile jakos makabrycznie nie wyszlam ;)

od zakazanca dostalam z 5 smsow, w tym jeden ze mnie kocha. ale jakos w ferworze sylwestrowym zdazylam sie tylko usmiechnac, odpisac juz nie ;)

dzieki Dziewczyny za wsparcie i dobre slowo! PDT_Love_07
trudno mi bedzie w najblizszym czasie, ale musze dac rade :-)
5.02.2009 400 ES HP Brzuchański
22.02.2010 total nose again Łatkowski

Awatar użytkownika
Michitka
TOP Beauty
TOP Beauty
Posty: 6678
Rejestracja: 24 wrz 2005, 21:26

Post autor: Michitka » 02 sty 2009, 12:36

ewawawa pisze:Michi, i dobrze, albo kumpel, albo golfy i kolana
dobrze ze milo czas spedzilas, i ze sie nasmialas - a jak zaczelo sie robic ryzykownie, to spotkanie zakonczylas - i bardzo dobrze :-) nic na sile :-)
tyle, że już zostałam sms czy mam czas podwieczór :oops:
kurcze przed tyle lat to nie miał czasu, a teraz jak się odzywa to często
Przeznaczenie oddaje kobietę pierwszemu. Przypadek - najlepszemu. Wybór - pierwszemu lepszemu...

Awatar użytkownika
Michitka
TOP Beauty
TOP Beauty
Posty: 6678
Rejestracja: 24 wrz 2005, 21:26

Post autor: Michitka » 02 sty 2009, 15:46

ja znowu --tyle nie uważajcie, że ja tak od jednego do drugiego

mam propozycje poznać faceta, dzisiaj -- w poniedziałek wraca do Londynu, więc co robić??

ciągnie mnie...choć się boję...ale i mogę żałować

(choć co to dla mnie co ;) w końcu nie będzie mi tyłka zawracał, że chce się widywać)


tamtemu odmówiłam spotkania --bo chciał do mnie przyjechać ~nie no chyba bym go dobiła
Przeznaczenie oddaje kobietę pierwszemu. Przypadek - najlepszemu. Wybór - pierwszemu lepszemu...

Awatar użytkownika
Londyjka
Specjalista Beauty
Specjalista Beauty
Posty: 3281
Rejestracja: 24 paź 2005, 11:28
Lokalizacja: inside of dreams

Post autor: Londyjka » 02 sty 2009, 15:49

Michitka wlasnie mialam sie pytac o tego sylwestra ale juz widze,ze napisalas ;)
"Jeśli szczęście się do nas uśmiecha, trzeba z tego korzystać i starać się mu dopomóc, tak jak ono pomaga nam."Paulo Coelho

Awatar użytkownika
Michitka
TOP Beauty
TOP Beauty
Posty: 6678
Rejestracja: 24 wrz 2005, 21:26

Post autor: Michitka » 03 sty 2009, 00:18

Zabijcie mnie --ale chyba zaryzykuje się z nim jutro spotkać
Przeznaczenie oddaje kobietę pierwszemu. Przypadek - najlepszemu. Wybór - pierwszemu lepszemu...

Awatar użytkownika
annoush
Miłośniczka Beauty
Miłośniczka Beauty
Posty: 890
Rejestracja: 06 lut 2007, 23:32
Lokalizacja: L.A.

Post autor: annoush » 03 sty 2009, 02:11

ewawawa pisze:od zakazanca dostalam z 5 smsow, w tym jeden ze mnie kocha. ale jakos w ferworze sylwestrowym zdazylam sie tylko usmiechnac, odpisac juz nie ;)
Tak trzymać, uśmiechaj się, niech sobie pisze, adoruje Cię i poprawia Ci humor, a Ty spokojnie sobie czytaj i napawaj się dumą 8-)
Michitka pisze:Zabijcie mnie --ale chyba zaryzykuje się z nim jutro spotkać
Michitka, Tobie jest potrzebny odpoczynek od płci przeciwnej. Po co Ci znajomość z kimś, kto pojutrze wyjeżdża? Jak Ci się wyda "gnojkiem", to jeszcze bardziej się zniechęcisz. Jak Ci się wyda miły i przypadnie Ci do gustu, to będzie tragedia, bo nie będziesz mogła się z nim spotykać. Sama sobie stwarzasz problemy, a potem dramatyzujesz.
25.05.07 - dr Kasprzyk - anatomy McGhan model 510 MX-290ml

ODPOWIEDZ

Wróć do „Emocje - pierwotne i wtorne”