Uśmiechnij się! cz.3

gniew, miłość, nadzieja, nienawiść, nuda, obrzydzenie, przyjaźń, radość, smutek, strach, szczęście, tęsknota, współczucie, wstręt, wstyd, zazdrość, złość

Moderator: Zespół I

Awatar użytkownika
Pati
Przyjaciel Beauty
Przyjaciel Beauty
Posty: 1262
Rejestracja: 13 sty 2005, 08:53
Lokalizacja: Poznan

Post autor: Pati » 20 mar 2006, 11:22

Jak to robią?

* Bankier - na raty
* Listonosz - dochodzi szybko
* Inżynier - zgodnie z planem
* Alpinista - zawsze na górze
* Polityk - kończy na obietnicach
* Policjant - twardą pałką z kajdankami
* Szachista - bije konia nawet przy królowej
* Dentysta - wiadomo, zawsze oralnie
* Śmieciarz - dochodzi raz w tygodniu
* Detektyw - tylko w ciemnościach i incognito
* Dżokej - galopuje ostro i zawsze chce być pierwszy
* Nurek - ma wielkie ciśnienie, zwłaszcza, gdy jest głęboko
* Muzyk - niezwykle sprawne palce, ale potrzebuje dyrygenta
* Dostawca pizzy - jak nie dojdzie w 15 minut, to zimny
* Pracownik Biura Podróży - nigdy nie może znaleźć właściwego miejsca
* Piłkarz - jak nie faul, to spalony, nigdy nie może trafić
* Golfista - małe piłeczki, a upiera się żeby zaliczyć 18 dziurek
* Dealer samochodów - nieważne gdzie i komu, aby tylko wepchnąć ten swój złom...
merde

Awatar użytkownika
angelika
TOP Beauty
TOP Beauty
Posty: 1926
Rejestracja: 21 wrz 2005, 09:24
Lokalizacja: KrakÃłw

Post autor: angelika » 20 mar 2006, 18:03

Autentyczny artykuł z francuskiej gazety(la monde)

"Polska. Oto znajdujemy sie w ?wiecie absurdu.
Kraj, w którym co piaty mieszkaniec stracił zycie w czasie drugiej
wojny swiatowej, ktorego 1/5 narodu zyje poza granicami kraju i w ktorym co 3 mieszkaniec ma 20 lat.
Kraj, ktory ma dwa razy wiecej studentow niz Francja, a inzynier
zarabia tu mniej niz przecietny robotnik.
Kraj, gdzie czlowiek wydaje dwa razy wiecej niz zarabia, gdzie
przecietna pensja nie przekracza ceny (!) trzech par dobrych butow, gdzie jednoczesnie nie ma biedy a obcy kapital sie pcha drzwiami i oknami.
Kraj, w ktorym cena samochodu rowna sie trzyletnim zarobkom, a mimo to trudno znalezc miejsce na parkingu.
Kraj,w ktorym rzadza byli socjalisci, w ktorym swieta koscielne sa
dniami wolnymi od pracy (!)
Cudzoziemiec musi zrezygnowac tu z jakiejkolwiek logiki, jesli nie chce stracic gruntu pod nogami.
Dziwny kraj, w ktorym z kelnerem mozna porozmawiac po angielsku, z
kucharzem po francusku, ekspedientem po niemiecku a ministrem lub jakimkolwiek urzednikiem panstwowym tylko za posrednictwem tlumacza.
Polacy..!
Jak wy to robicie..?"
powiekszenie biustu u dr Kasprzyka 16.12.05, 255 model 410 LX inamed

http://tickers.TickerFactory.com/ezt/d/ ... /event.png

Awatar użytkownika
ETNAA
Miłośniczka Beauty
Miłośniczka Beauty
Posty: 705
Rejestracja: 22 lut 2005, 10:44

Post autor: ETNAA » 20 mar 2006, 22:40

angelika... fatalnie prawdziwe :(

a ja dziś coś takiego dostałam:

Chuck Norris był w Polsce
Chuck Norris poproszony został przez Radę Bezpieczeństwa ONZ o wykonanie misji specjalnej w Polsce.
To był zły dzień dla Chucka Norrisa.
Wypadki potoczyły się następująco:
Ponieważ nad misją objął kontrolę prezydent USA, Chuck miast w Polsce wylądował na lotnisku w Mołdawii.
Kiedy wykopem z półobrotu pozabijał już wszystkich w Kiszyniowie okazało się, że wśród poległych znajdował się też jedyny w Mołdawii pilot, który znał namiary na Polskę.
Ukraińska mafia, która zobowiązała się dostarczyć go do Polski zażądała całej jego gotówki bez gwarancji lądowania.
W Polsce okazało się, że miejscem akcji nie będzie warszawski hotel Sheraton lecz restauracja kat. IV w Krynkach woj. podlaskie.
Kiedy dla niepoznaki zażądał w knajpie whisky podano mu miejscowy tradycyjny wyrób, po spożyciu którego trzy godziny szukał swojej prawej nogi by wykopem otworzyć sobie drzwi do kibla jak przewiduje procedura stosowana w amerykańskich siłach specjalnych.
Sponiewierany ludowym napojem miał kłopoty ze wzrokiem na skutek czego osobnikiem, którego postanowił kopnąć treningowo okazał się miejscowy żubr konsumujący spokojnie swoje codzienne piwo. Żubry nie znoszą mieć długów...
Kiedy wreszcie chciał przystąpić do wykonania zadania czyli przykopania wójtowi gminy Krynki podejrzanemu o kontakty z Romanem G. okazało się, że w siłach specjalnych USA nie ćwiczono obrony przed sztachetą...
Szukając wsparcia wśród miejscowej płci przeciwnej został porażony syfilisem przez prostytutkę z odległości sześciu metrów...
Kiedy po raz pierwszy w życiu postanowił rzucić się do ucieczki uznając wyższość przeciwnika okazało się, że nie ma czym ponieważ sprzed knajpy ukradziono mu samochód...
Błąkając się przez dwa tygodnie po Polsce dotarł wreszcie do jakiegoś dużego miasta. Niestety wyszedłszy na szosę by złapać okazję został potrącony przez pijanego kierowcę.
Z szosy zabrało Chucka Norrisa łódzkie pogotowie...
cycuchy od Kubasika - grudzień'05 :)
wypełnienie doliny łez - w trakcie :)

Awatar użytkownika
Eddieve
Przyjaciel Beauty
Przyjaciel Beauty
Posty: 2200
Rejestracja: 17 lis 2005, 23:01
Lokalizacja: West Pomerania
Kontakt:

Post autor: Eddieve » 21 mar 2006, 00:34

Jak alkohol wpływa na nasze, babeczki, postrzeganie "otoczenia":
Miejsce: bar,
godz. 20.00

http://www.beautywpolsce.com/forum/imag ... nkguy1.jpg

godz. 22.00

http://www.beautywpolsce.com/forum/imag ... nkguy2.jpg

godz. 1.00

http://www.beautywpolsce.com/forum/imag ... nkguy3.jpg
Od
15
XII
05
fajnie mi / nos od dr Skupina
http://www.beautywpolsce.com/forum/imag ... alking.gif

Awatar użytkownika
Eddieve
Przyjaciel Beauty
Przyjaciel Beauty
Posty: 2200
Rejestracja: 17 lis 2005, 23:01
Lokalizacja: West Pomerania
Kontakt:

Post autor: Eddieve » 21 mar 2006, 00:45

I jeszcze mały esej na znany wszystkim temat.

W wersji oryginalnej ( na tablicy informacyjnej dla studentów jednego z wydziałów Uniw. Szczecińskiego ):
http://www.beautywpolsce.com/forum/imag ... ka.or..jpg

I sam tekst, żeby szło przeczytać.

Esej ( autor nieznany )


ZJEBKA


Zjebka jest nieodłącznym elementem struktury hierarchicznej. Zjebkę każdy może dostać i każdy może kogoś zjebać. Nie jest miło być zjebanym, ale jebanie kogoś sprawia dość dużą przyjemność. Można zaryzykować twierdzenie, że czym większy dyskomfort jebanego po zjebce, tym większa radość po zjebaniu kogoś przez samego siebie.

Występują różne formy zjebek. Pierwsza to zjebka łańcuszkowa, czyli pierwsza tzw. "główna zjebka". Powoduje powstanie łańcuszka następnych zjebek. Pierwsza zjebka z reguły pochodzi od szefa, chyba, że szef wcześniej został zjebany np. przez żone, dzieci lub policjanta z drogówki. Zjebany przez szefa po minięciu pierwszego szoku tzw. "szoku pozjebkowego", zaczyna odczuwać nieprzepartą chęć zjebania kogoś drugiego. Szuka więc kogoś do zjebania, a taki zawsze się znajdzie. Ostatnim do zjebania jest zwykle młodszy kontroler. Myli się jednak ten kto myśli, że to koniec łańcuszka. Bo młodszy kontroler jadąc do domu, zjebie kontrolera biletów, dalej zjebie żonę, że zupa była za słona. Żona za to zjebie dzieci, że brzydko piszą. Ostatnim ogniwem łańcuszka jest zjebany przez dzieci pies.

Zjebka może być zaskakująca lub oczekiwana. Przy szefach, którzy lubią często zjebać, ta druga częściej występująca. Zjebka "oczekiwana" jest lepsza dla zdrowia psychicznego. Potencjalny zjebany wie, że zostanie zjebany i za bardzo się tym nie martwi. Przychodzi przyjmując zjebkę, a w myślach już zastanawia się kogo by tu zjebać. Czasem nawet lepiej jest zostawić powód pod zjebkę bo wtedy wiesz za co szef cię (będzie jebał) zjebie i możesz na to (jebanie) zjebanie przygotować logiczne argumenty. Zjebka "zaskakująca" jest o wiele gorsza. Nie wiesz kiedy nastąpi i nie możesz się do niej przygotować. Taka zjebka jest bardziej dokuczliwa i zostawia rysy w psychice.
Są też zjebki "powierzchowne" i zjebki "totalne". Zjebka "powierzchowna" tylko leciutko dotyka Twoje "ego", zaś po zjebce "totalnej" zjebany czuje się totalnie zjebany i najchętniej by się najebał. Można też zjebać się samemu, taka zjebka nie jest jednak zbyt dokuczliwa, bo ileż można jebać samego siebie, jak już wszyscy naokoło Cię zjebali.

Szczecin, 8 listopada 2004r.
Od
15
XII
05
fajnie mi / nos od dr Skupina
http://www.beautywpolsce.com/forum/imag ... alking.gif

Awatar użytkownika
Merlinka
Przyjaciel Beauty
Przyjaciel Beauty
Posty: 1509
Rejestracja: 12 sty 2005, 18:44
Kontakt:

Post autor: Merlinka » 21 mar 2006, 12:59


Awatar użytkownika
viki
Przyjaciel Beauty
Przyjaciel Beauty
Posty: 2280
Rejestracja: 15 sty 2005, 22:13
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: viki » 21 mar 2006, 18:43

Warszawa, korek w Alejach Jerozolimskich, nagle jeden z kierowców otwiera szybe i mówi do kierowcy w aucie obok:
- słyszał pan, porwali prezydenta Kaczyńskiego, żądają 100 000 000 $, jak nie to obleja go benzyna i podpalą, kierowcy robia zrzutkę....
- dobra, dam i ja, a po ile srednio dają?
- tak po 2 - 3 litry...

*********************************
Wiecie dlaczego Jarosław Kaczński nie ma żony?
- Bo mu brat najładniejszą laskę podebrał.


a teraz cos specjalnie dla GAGI

http://www.beautywpolsce.com/forum/imag ... i/fot1.jpg http://www.beautywpolsce.com/forum/imag ... i/fot2.jpg
Kocham mój nowy biust. Szkoda, że nie poszłam na zabieg wcześniej....

Awatar użytkownika
GAGA
Przyjaciel Beauty
Przyjaciel Beauty
Posty: 2314
Rejestracja: 12 sty 2005, 21:11
Lokalizacja: Warszawka pÂłonie :)

Post autor: GAGA » 21 mar 2006, 22:38

Viki chcę abyś wiedziała, że za każdym razem kiedy wklejasz coś dla mnie sprawiasz radość również mojej współlokatorce. Duża buzia od niej bo własnie ona leży i kwiczy!!

a to ktoś widział??? bo ja nadal siedze z opadniętą szczęką
http://www.maxior.pl/?p=index&id=11226&8 :shock: :shock: :shock: :shock: :shock: :shock: :shock: :shock: :shock: :shock: :shock: :shock: :shock: :shock: :shock: :shock: :shock: :shock: :shock: :shock: :shock: :shock: :shock: :shock: :shock: :shock: :shock: :shock: :shock: :shock: :shock: :shock: :shock: :shock: :shock: :shock:
podobno było na interwencji w polsacie

^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^
Niedźwiedź powiada :
> -" jak zarycze w lesie to wszystkie zwierzęta drża ze strachu"
> Lew mówi :
> - " jak zarycze na stepie to wszystkie zwierzęta uciekają"
> Kurczak na to :
> -"a jak ja kichne to cały swiat sra w gacie..."
..............................................................................

Sposoby na ptasią grypę:
1. Nie bawić się ptaszkiem.
2. Nie chodzić spać z kurami.
3. Nie siadać na jajach.
4. Nie rzucać pawiem.
5. Nie wycinać orła w progu.
6. Uważać na wylatujące gile.
7. Nie pić na sępa.
.........................................

http://media.putfile.com/Doda-i-majdan



http://media.putfile.com/As-Long-as-you-love-me87



Wyznanie Bogdana

Mam na imię Bogdan. Mam 42 lata. Zacząłem to robić, gdy miałem może 18 lat. W szkole byłem zawsze zamknięty w sobie. Przyjaciół praktycznie żadnych. Nie podchodziłem do kobiet, balem się ich. Już nie pamiętam nawet jak to się zaczęło. To miał być tylko jeden raz. Nie wiedziałem, że tak trudno z tym skończyć. Upatruję sobie kogoś. Podchodzę. I wyciągam. Wiem, że to co robię, jest chore. Wstydzę się. Niektórzy mówią, że to zboczenie. Zdaję sobie sprawę z tego ze potrzebuję pomocy, ale to jest silniejsze ode mnie. To mnie po prostu podnieca. W tej jednej chwili czuję się w pełni władzy, jakby wszystko zależało wyłącznie ode mnie. Nie jestem z tych, co robią to tylko kobietom czy małym dziewczynkom. To może wydawać się dziwne, ale lubię działać w autobusach i tramwajach. Patrzę na ludzi, którzy uciekają w kierunku drzwi. Czuję wtedy jak adrenalina uderza mi do głowy. Może gdybym na tym poprzestał nie byłoby tak źle. Ale na tym nigdy się nie kończy. Napawam się widokiem... tego, no wiecie... oglądam, macam. Wstydzę się, ale jak już zacznę, to nie mogę się powstrzymać.... Wtedy sięgam zenitu, jestem w ekstazie. Niestety, nie na każdej trasie bywa tak dobrze. Najciekawiej jest w okolicach Starówki. Jak się trafi turysta, to mogę pozwolić sobie na wszystko. Idę na całość. Wiem, że później mogę tego żałować, ale teraz działam pod wpływem impulsu. Jak w transie. Muszę jednak być ostrożny. Często zmieniam wygląd. Gdyby ktoś mnie rozpoznał... wszystko stracone. Raz mam wąsy, raz okulary. Zawsze jestem czujny.
Mam na imię Bogdan. Mam 42 lata . Jestem kanarem...
M³odym ludziom wydaje siê, ¿e pieni±dze s± najwa¿niejsz± rzecz± w ¿yciu. Gdy siê zestarzej±, s± ju¿ tego pewni./ Oscar Wilde
Snobizm jest jak wisienka na torcie - tylko dla wybranych. To rodzaj wtajemniczenia. Wyzwanie rzucone tyranii mas....

Awatar użytkownika
GAGA
Przyjaciel Beauty
Przyjaciel Beauty
Posty: 2314
Rejestracja: 12 sty 2005, 21:11
Lokalizacja: Warszawka pÂłonie :)

Post autor: GAGA » 22 mar 2006, 00:38

1.Na suszarce do włosów f-my Sears:
"Nie używać podczas snu."
(ale przecież tylko wtedy to robię)

2.Na woreczku Fritos:
"Możesz być zwycięzcą! Udział w konkursie nie wymaga zakupu. Szczegóły wewnątrz."
(najwyraźniej oferta skierowana do złodziei sklepowych).

3.Na pudelku zupy Dial:
"Sposób użycia: jak zwykła zupę."
(poważnie?!)

4.Na niektórych mrożonkach firmy Swanson:
"Zalecany sposób przyrządzania: rozmrozić".
(ale tylko zalecany)

5.Na deserze Tiramisu, na spodzie pudelka:
"Nie odwracać do góry dnem."
(oho! Za późno!)

6.Pudding f-my Marks & Spencer:
"Produkt będzie gorący po podgrzaniu."
(niesamowite jak to się dzieje, nieprawdaż?)

7.Na pudelku od żelazka Rowenta:
"Nie prasować ubrań na ciele."
(ileż można w ten sposób zaoszczędzić czasu!)

8.Na leku przeciw kaszlowi dla dzieci:
"Nie prowadzić samochodu ani nie obsługiwać urządzeń mechanicznych po zażyciu preparatu."
(ile to mniej by było wypadków budowlanych gdyby te 5-letnie dzieci nie obsługiwały dźwigów)

9.Na tabletkach nasennych Nyto:
"Uwaga: może powodować senność"
(taka mam nadzieje...)

10.Na większości pudelek lampek choinkowych:
"Wyłącznie do użytku w pomieszczeniu zamkniętym lub na zewnątrz."
(a jest jeszcze jakaś inna możliwość ?)

11.Na japońskim robocie kuchennym:
"Nie używać w celu innego użycia."
(nie sposób się z tym nie zgodzić)

12. Na orzeszkach ziemnych Sainsbury's:
"Uwaga: zawiera orzeszki!"
(przerywamy program w celu nadania tej ważnej wiadomości)

13. Na pudelku orzeszków podawanym na liniach lotniczych American Airlines:
"Instrukcja: 1. Otworzyć pudełko, 2. Jeść orzeszki"
(3. Latać liniami Delta)

14. Na kostiumie Supermana dla dzieci:
"Włożenie tego kombinezonu nie umożliwi ci latania"
(ktoś wytoczył im proces czy co?)

15. Na szwedzkiej pile mechanicznej:
"Nie zatrzymywać łańcucha za pomocą rak bądź genitaliów."
(czyż by ktoś próbował?)
>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>

Przychodzi babcia do urzędu skarbowego, składa PIT.
Urzędniczka sprawdza i mówi:
- W zasadzie dobrze, ale brakuje pani podpisu.
- Podpisu ? Ale jak ja mam sie podpisać?
- No, tak jak zawsze się pani podpisuje.
Staruszka wzięła dlugopis w rękę i napisała:
"Całuję Was gorąco, babcia Aniela."
************************

Fakt autentyczny
Dworzec Centralny w Warszawie w kasach MIĘDZYNARODOWYCH.
Bohaterowie: kasjerki 1, 2; turystka i jej mąż (oboje z Ameryki), jakiś facet za nimi.
Podchodzi turystka do kasy.
- Hello, when does the next train to Moscow leave?
Kasjerka 1:
- Słucham?
- When does the next train to Moscow leave?
- Proszę głośniej bo nie rozumiem.
- Excuse me?
- A, pani Angielka... Zośka, zawołaj Krysię, ona chyba zna angielski...
(przypominam: kasa MIĘDZYNARODOWA).
Zośka:
- Nie ma Krysi, poszła na papierosa.
- No to Baśkę, ona chyba po niemiecku zna...
- Dzisiaj nie pracuje.
- No to chodź tu sama, bo nie rozumiem co klientka chce...
- Dobra idę.
Po chwili, Zośka:
- Słucham?
Turystka:
- One ticket to Moscow, please.
- Do Moskwy? Da, pożałujsta. A w kotoryj czas?
- Excuse me?
- Nu davajte, sleduszcij pojezd idet v vosiem czasov.Hotite bilet pokupit'?
(do męża) oh my god. I don't understand her...
Jakiś facet za nimi:
- Excuse me. Could I help you with this?
- Yes, please, thank you.
Facet do kasjerki:
- Przepraszam, o której najbliższy pociag do Moskwy?
- A pan co chciał? Kolejka jest!!!
>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>


Pewien misjonarz był z misją humanitarną w Afryce. Któregoś dnia idąc w
dżungli zauważył leżącego słonia. Podszedł i zobaczył, że słoń ma w nogę
wbity gwóźdź. Zrobiło mu się żal i wyjął mu ten gwóźdź. Słoń wstał i
popatrzył na swojego ratownika z umiłowaniem, jakby chciał powiedzieć
"dziękuję", potem poszedł. Odwrócił się jeszcze raz, jakby chciał powiedzieć
"do widzenia" i zniknął wśród drzew. "Ciekawe czy go jeszcze kiedykolwiek
znowu zobaczę!' pomyślał ratownik.

Kilka lat później facet wybrał się do cyrku. Występowały tam różne
zwierzęta, także slonie, ale jego uwagę zwrócił jeden słoń który patrzyl na
niego w ten sam sposób jak ten z dżungli.
"Czyżby to ten słoń?" pomyślał "jest do tamtego taki podobny!".
Po występie podszedł do tego słonia, pogłaskał go w uszy, ale wtedy słoń
złapał go trąbą i trzasnął nim kilka razy o podłogę zmieniając jego ciało w
krwawy pasztet. Okazało się że to nie był ten słoń...

>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>
Mały chłopczyk wraz z tatusiem znaleźli w lesie małego jeżyka. Leżał pod kępką trawy i drżał z zimna. Chłopczykowi zrobiło się żal jeżyka i poprosił tatusia, żeby zabrali jeżyka do domu. Tata się zgodził, i tak jeżyk zamieszkal u nich. Chłopczyk bardzo dbał o jezyka, poił go mleczkiem i dawał mu najlepsze owoce. Jeżyk zajadał ze smakiem i nieraz - ku zdziwieniu chłopca - pomrukiwał z zadowoleniem.Na zimę jeżyk - jak przystało na wszystkie porządne jeżyki - zapadł w zimowy sen. A na wiosnę jeżykowi urosły skrzydła, na czole wyrósł róg i odleciał przez niedomknięte okno. Wtedy stało się jasne, że chłopczyk z tatusiem nie przynieśli z lasu jeżyka, tylko jakieś ch**j wie co.

>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>.
M³odym ludziom wydaje siê, ¿e pieni±dze s± najwa¿niejsz± rzecz± w ¿yciu. Gdy siê zestarzej±, s± ju¿ tego pewni./ Oscar Wilde
Snobizm jest jak wisienka na torcie - tylko dla wybranych. To rodzaj wtajemniczenia. Wyzwanie rzucone tyranii mas....

kasiaa
Bywalec Beauty
Bywalec Beauty
Posty: 141
Rejestracja: 30 sty 2006, 20:44

Post autor: kasiaa » 22 mar 2006, 19:34

ewa 13 chyba o to Ci chodzi. Zapisalam w ulubionych i poprawiam sobie humor czasami jak widze ze w realu nie sa Ci ludzie z obrazkow tacy perfekcyjni :D
hmmm...tylko zebym ja wiedziala jak wsadzic linka... po prostu przepisze : http://www.glennferon.com/

Zablokowany

Wróć do „Emocje - pierwotne i wtorne”