Post
autor: aniamaja » 12 mar 2006, 15:51
Hej!
Ja trzymam się dzielnie-wczoraj była wielka próba sił, Mąż odmówił dietowania, katowania się,odtoksu i przymusowej abstynencji.I KUPIŁ PIWKO!!!Uczcić tydzień po lipo-bo w zaleceniach mieliśmy nie pić 7 dni
Razem z piwkiem przytachał waniliowe cygaretki :P .
Wzięłam sobie jedną, pociagnełam raz dla rozpałki, nie zaciągałam się, rozszedł się przyjemny zapach kadzidełkowy, potrzymałam sobie w rączce, piwko wypiłam, nie umarłam z braku fajek, wręcz nie chciało mi się, cygaretka sama wypaliła się w 2/3-pełen sukces.
Wypiłam prawie całe piwko, chłop 2.
To będzie mój patent na imprezki, u nas sami nałogowcy wśród znajomych, strach gdzieś iść, na szczęście-nieszczęście, po korium wygladam dalej jak wielbłądzica, więc siedze karnie w domu,ale nie będę tak siedzieć do konca życia:).
Nie chcę pic piwa, schudłam ostatnio ponad 5 kg,zbliżam się do 90 cm w biodrach-co przy moim wzroscie 177 całkiem niezły wynik,szkoda mi efektów.
Od dziś znowu post antypiwny, dietowy,28 warga dolna i nos:).
Ale oczywiście dalej plaster 1 - bez nich mnie jednak trzęsie.
Generalnie bez fajek jest cudownie!!!!!!!!!
Pozdrówki
A