Iff, dobre to
Na nasz polski system to czasami nie wiadomo czy się śmiać czy płakać ...
* * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * *
Przepis na szarlotkę z "Książki kucharskiej dla mężczyzn"
1. Z lodówki weź 10 jajek - połóż na stole ocalałe 7, wytrzyj
podłogę, następnym razem uważaj!
2. Weź sporą miskę i wbij jajka rozbijając skorupki o brzeg naczynia.
3. Wytrzyj podłogę, następnym razem bardziej uważaj! W naczyniu mamy
5 zółtek.
4. Weź mikser i wstaw do niego skrzydełka i zacznij ubijać jajka.
5. Wstaw od nowa skrzydełka do miksera, tym razem do oporu. Zacznij
ubijać.
6. Umyj twarz, ręce i plecy. W naczyniu pozostały 2 zółtka, a
dokładnie tyle potrzeba na szarlotkę.
7. Oklej ściany i sufit kuchni gazetami, meble pokryj folią,
będziemy dodawać mąkę.
8. Nasyp 20 dkg mąki do szklanki, pozostałe 80 dkg zbierz z powrotem
do torebki.
9. Dodaj całe opakowanie proszku do pieczenia. Nie ma obawy, to nie jest za dużo,
i tak wiekszość proszku w czasie rozrywania torebki z proszkiem, znajdzie się na podłodze.
10. Sprawdź czy ściany i sufit są oklejone szczelnie, przystąp do
miksowania.
11. Weź szybciutko prysznic!
12. Weź 4 jabłka i ostry nóż.
13. Idź do apteki po jodynę, plaster i bandaże. Po powrocie zacznij
obierać jabłka. Przemyj jodyną kciuk!
14. Potnij jabłka w kostkę pamiętając, że potrzebujemy 2 jabłka,
więc nie wolno zjeść więcej niż połowę! Przemyj jodyną palec
wskazujący i środkowy.
15. Jedyne pozostałe jabłko pocięte w kostkę wrzuć do naczynia z
ciastem, pozbieraj z podłogi pozostałe kawałki i przemyj wodą.
16. Wymieszaj wszystkie składniki w naczyniu mikserem, umyj lodówkę
bo jak zaschnie to nie domyjesz!
17. Przelej ciasto do foremki, wstaw do piekarnika.
18. Po godzinie, jeżeli nie widać żadnych zmian włącz piekarnik.
19. Po przebudzeniu nie dzwoń po straż pożarną! Po prostu otwórz
okno i piekarnik.
20. Po tych traumatycznych przeżyciach pozostaje tylko schłodzona
żubrówka i sok jabłkowy
* * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * *