gniew, miłość, nadzieja, nienawiść, nuda, obrzydzenie, przyjaźń, radość, smutek, strach, szczęście, tęsknota, współczucie, wstręt, wstyd, zazdrość, złość
Moderator: Zespół I
-
szyszunia
- Przyjaciel Beauty

- Posty: 1341
- Rejestracja: 06 lut 2005, 21:41
- Lokalizacja: Wrocław
-
Kontakt:
Post
autor: szyszunia » 03 sie 2006, 12:20
Vanesca zycze Ci jak najlepiej i zeby Twoje plany sie spelnily.
Wiesz,ja podobnie myslalam,operacja mnie umocnila!!!
pozdrawiam
-
Vaneskaa
- Aktywna Beauty

- Posty: 252
- Rejestracja: 09 lip 2006, 14:22
- Lokalizacja: ĂślĂąskie
Post
autor: Vaneskaa » 03 sie 2006, 23:08
Dziekuje bardzo za slowa wsparcia....mam nadzieje ze operacja mi pomoze byc inna osoba.I mam nadzieje ze juz nie ulegne....chociaz tyle razy juz to mowilam:((
-
kabar
- Aktywna Beauty

- Posty: 351
- Rejestracja: 07 lut 2006, 14:55
Post
autor: kabar » 04 sie 2006, 23:22
a ja na forum jestem od lutego i dopiero teraz odkrylam ten temat.brawo dla mnie :lol:
szyszunia az sie usmiechnelam sama do siebie jak przeczytalam na koncu ze wszystko sie pieknie skonczylo u Ciebie :)
a co dziewczyny powiecie na moja historie??!!
z moim chlopakiem jestesmy 3lata,wszystko pieknie ladnie,wyciagnelam go z nalogow,pomoglam w starcie,wyszedl na ludzi,ale teraz slysze coraz czesciej ze on sie dusi,nie ma wolnosci itd,che sie pochlonac swojej milosci czyli muzyce...
dzisiaj po raz kolejny chcial odejsc...po dluzszej rozmowie doszlismy jednak do porozumienia.
najlepsze jest to ze w jego rodzinie wszyscy stoja za mna murem,wiedza ile dla niego zrobilam,a on..jakby juz tego nie widzial.balam sie zeby do takiej sytuacji nie doszlo,ale jednak doszlo.za bardzo az wyszedl na ludzi...
-
angelika
- TOP Beauty

- Posty: 1926
- Rejestracja: 21 wrz 2005, 09:24
- Lokalizacja: KrakĂłw
Post
autor: angelika » 04 sie 2006, 23:28
kabar wiesz jak to jest..nie docenia sie tego co ma...a jak juz zaczyna byc dobrze...to zapomina sie o zlych chwilach...wpolczuje Ci bo on jest strasznie niedojrzaly...przeciez wiele ludzi umie polaczyc swoje pasje z kochanymi osobami.....dla mnie to wymówki...a dla Ciebie podziw że tyle zrobiłaś :)
-
kabar
- Aktywna Beauty

- Posty: 351
- Rejestracja: 07 lut 2006, 14:55
Post
autor: kabar » 04 sie 2006, 23:50
dziekuje Angeliko :)
zobacze co przyniosa kolejne dni..ale czuje ze chyba sie sama oszukuje..troche bedzie dobrze a potem znow kryzys.
nie wyobrazam sobie cierpiec i byc sama.tyle planow,mielsimy zamieszkac razem za miesiac,mial byc slub i dzieci i wspolne zycie do konca di,i to jego slowa w ktore ja uwierzylam i stworzylam sobie taka otoczke ze tak bedzie dobrze do konca.a tu takie wstrzasy!!o Boze.masakra!
zabic tych chlopow!
-
angelika
- TOP Beauty

- Posty: 1926
- Rejestracja: 21 wrz 2005, 09:24
- Lokalizacja: KrakĂłw
Post
autor: angelika » 05 sie 2006, 00:00
ale bez nich tez źle

-
ghostdog
- Uzależniona Beauty

- Posty: 1356
- Rejestracja: 10 sty 2006, 18:55
- Lokalizacja: woj. dolnoĂślĂąskie / Szkocja
Post
autor: ghostdog » 05 sie 2006, 00:14
Kabarku....nie zycze Ci zbyt twrdego ladowania.....ale po tych wszystkich przejsciach z facetami chyba juz nigdy nie rzuce sie tak na lep na szyje i zakocham po uszy...tak mialo byc ostatnim razem.....a by ich diabel porwal....

2006 Latkowe cycuchy
2008 Kasprzykowe powieki
botoxik here i come:)
-
kabar
- Aktywna Beauty

- Posty: 351
- Rejestracja: 07 lut 2006, 14:55
Post
autor: kabar » 05 sie 2006, 09:56
ghost i ja tak sobie mowilam jak go poznalam,ze bede twarda itd.a tu przyjdzie milosc i nawet sie nie obejzysz a znow komus ufasz,kochasz itd.
a potem ...albo powtorka z rozrywki albo jest dobrze i konczy sie to slubem.
Kotus trzymaj sie dzielnie,co ma byc to bedzie.oby nie bylo zle :)
masz racje Angeliko zle bez nich,a tyle trzeba znosic jak sa,a jeszcze wiecej wycierpiec jak ich nie ma

-
_Pysia_
- Aktywna Beauty

- Posty: 249
- Rejestracja: 16 mar 2006, 17:44
- Lokalizacja: Bytom
-
Kontakt:
Post
autor: _Pysia_ » 05 sie 2006, 13:18
kabar wdzięczność to miłość. To że byłaś jego dobrym duchem, pewnie będzie pamiętałzawsze i wszędzie, ale to wcale nie znaczy że będzie Cię kochał zawsze... niestety
...nie mĂĆÂłw nic, nie chce wiedzieĂĆÂŚ co naprawdĂĆÂŞ dzieje siĂĆÂŞ dokoĂâÂła nas...
-
Vaneskaa
- Aktywna Beauty

- Posty: 252
- Rejestracja: 09 lip 2006, 14:22
- Lokalizacja: ĂślĂąskie
Post
autor: Vaneskaa » 05 sie 2006, 14:09
Tacy sa wlasnie faceci....
Najgorsze jest to ze zdajemy sobie sprawe z tego że jest źle i najwyższa pora zakończyć związek,ale jest "to coś" co nie pozwala nam tego zrobić.I mimo że bardzo chcemy juz zakonczyc zwiazek to nadal w nim tkwimy.Przyzwyczajenie też robi swoje..............taki wlasnie ja mam problem.....oklamywal mnie,robil rozne wałki,ale mimo wszystko dalej z nim bylam i wciaz jestem.MOi rodzice go nienawidza bo przypadkiem uslyszeli co mi zrobil:(
Teraz on sie zmienil i jest lepszy,chce zebym sie wprowadzila,ale nie wiem czy do konca tego chce po tym co mi zrobil.I wiem jedno ze jezeli bym sie wyprowadzila z domu to rodzice by mi tego nigdy w zyciu nie darowali.Od zawsze w domu byly klotnie o niego.Oni mi mowili ze nie jest dla mnie,on mi robil walki a ja i tak bylam za nim.Teraz on wyjechal do pracy i jak wroci to mam tydzien aby sie do niego wprowadzic.JEzeli tego nie zrobie to jest koniec znami<---tak brzmi jego ultimatum.
Z checia bym sie wprowadzila,ale nie chce stracic przez niego rodzicow bo nie jest tego wart!!!