dzisiejsze związki

gniew, miłość, nadzieja, nienawiść, nuda, obrzydzenie, przyjaźń, radość, smutek, strach, szczęście, tęsknota, współczucie, wstręt, wstyd, zazdrość, złość

Moderator: Zespół I

Awatar użytkownika
majamajamaja
TOP Beauty
TOP Beauty
Posty: 1851
Rejestracja: 17 sty 2009, 11:24

Re: sex po długim byciu razem

Post autor: majamajamaja » 12 maja 2010, 19:08

Bluebeleczka, alez teraz przywalilas ciezka cegla.
Teraz postanowilas sie rozstac? Piszac i czytajac w tym watku?
15 kwietnia 2009 - Brzuchanski, powieki

Awatar użytkownika
bluebeleczka
Przyjaciel Beauty
Przyjaciel Beauty
Posty: 1717
Rejestracja: 02 lip 2008, 16:34

Re: sex po długim byciu razem

Post autor: bluebeleczka » 12 maja 2010, 19:20

maja nie slonce. juz dzis pozalatwialam kilka spraw. zaczelam szukac mieszkania. bylam w kilku urzedach dowiedziec sie jakie ewentualne wsparcie mi przysluguje, rozmawialam z moich dzieci niania i dostalam od niej zasswiadczenie o regularnych paymentach, wiec dostane zwrot od panstwa, dzwonilam do mamy czy przyjedzie mi pomoc gdybym potrzebowala na jakis czas, rozmawialam z mezem, uzgodnilismy kilka rzeczy, niestety jeszcze duzo przede mna i najbardziej sie martwie dziecmi, dlatego stram sie jak najbardziej z Nim dojs do porozumienia.
czas zeby dostal kopa w dupe, ja nie daje rady nas wszystkich prowadzic za reke, poprostu mam dosc.
wszystko bedzie dobrze, przetrwam.
"Life is a stupid game, but atleast the graphics are awesome!"

tygrysica26
Miłośniczka Beauty
Miłośniczka Beauty
Posty: 837
Rejestracja: 07 lis 2009, 21:11

Re: sex po długim byciu razem

Post autor: tygrysica26 » 12 maja 2010, 19:31

Bluebeleczka, ja coś takiego przerabiałam w zeszłoroczne wakacje..zaczęło się od przyjazdu mojej irytującej matki i szwagierki syna, wszyscy z naszą trója n a50m2...zajoba szło dostać, a matka wpieprzała się we wszystko i tak już kula się potoczyła, wojna trwała przez 4 m-ce i tak jak Ty czułam, ze się kochamy..ale ja juz nie mogłam oddychać, brakowało mi powietrza, przytłaczała mnie cała sytuacja, jego widok..stał się jak kolec ..bolący , byłam kłębkiem nerwów, zaczęłam uciekać z domu, coraz częściej lądować na imprezach typu grill, pić, żeby tylko wrócić do domu i nie musieć z nim rozmawiać nie patrzeć. Zdobyłam się na męska rozmowę i powiedziałam, ze to koniec, że nie mogę tak dłużej, że lepiej będzie jak kazde pójdzie w swoją stronę. w głowie miałam plan, jak sobie sama poradzę z dzieckiem, babcią i całym tym bajzlem i byłam hmm taka lekka na duchu, w umyśle już wolna, bez niego...
mąż wynajął mieszkanie, i wszystko było już postanowione, i coś w nim pękło, zaczął płakać, błagać..że bez nas życia sobie nie wyobraża...i wiecie co ..uległam, zrobiłam to dla niego i córki..potem klęłam, ze znów popełniłam ten sam uczniowski błąd. Ale to mnie czegoś nauczyło, stałam się silna a on..on po prostu dostrzegł moją silę... (whew i chyba się po prostu wystraszył..teraz kłótnie jak już trwają krótko, fochy parę dni..to są takie sytuacje, gdzie ludzie czy ja wiem..czy się kochają czy sa przywiązani do siebie, ale jesteś w prózni

dokładnie przetrwasz, bo odejście jest ogromnym stresem i odwagą, powiedzenie komuś dość...a jemu tak jak mojemu przyda się to..kop w dupę na rozruch, niech zaczną myśleć głowa a nie (mooning
01/2010-anatomiczne pod mięsień Mentor 345cc
BOSKIE

Awatar użytkownika
Londyjka
Specjalista Beauty
Specjalista Beauty
Posty: 3281
Rejestracja: 24 paź 2005, 11:28
Lokalizacja: inside of dreams

Re: sex po długim byciu razem

Post autor: Londyjka » 12 maja 2010, 19:45

Teraz kobiety rządzą swiatem...a faceci trzymają sie nas i boja odejsc, no coz,czasy sie zmieniły... (giggle (clapping
"Jeśli szczęście się do nas uśmiecha, trzeba z tego korzystać i starać się mu dopomóc, tak jak ono pomaga nam."Paulo Coelho

Awatar użytkownika
bluebeleczka
Przyjaciel Beauty
Przyjaciel Beauty
Posty: 1717
Rejestracja: 02 lip 2008, 16:34

Re: sex po długim byciu razem

Post autor: bluebeleczka » 12 maja 2010, 19:47

tygrysica w moim zwiazku bardzo namieszala tesciowa, ale prawda jest taka ze moj maz to (mooning .
ja jestem nie do zniszczenia i zawsze bylam motorem naszego zwiazku, on to wie a to ze sobie nie poradzi slyszalam tysiace razy i setki juz probowalismy bo dzieci, bo uczucie, bo szkoda, rok na terapii, efekt byl ale na krotko.
widzialam dzis jak sie schowal w sobie i skurczyl ale zycie bywa drastyczne a on musi dorosnac. dzieci nie byly wczooraj w szkole bo on zaspal. przyjechalam po 10 godz. pracy do domu i zastalam dzieciaki w pizamach slenczace bezmyslnie przed tv. myslalm ze mnie trafi. jak ja zasypialm bo nieraz mi sie zdarzylo, to wiozlam dzieci chocby nie wiem co, nawet w pizamie, a on nawet nie powiadomil nianki, ktora pewnie czekala przed szkola na moja corke zeby ja zawizdz do nursery. co za cwok z niego. mam juz dosc niespodzianek.
poki co odnosnie sexu zeby nie bylo totalnie off top, mam rabbita i musi mi jakos wystaczyc. (giggle
"Life is a stupid game, but atleast the graphics are awesome!"

Awatar użytkownika
marryme
TOP Beauty
TOP Beauty
Posty: 4322
Rejestracja: 07 sie 2007, 06:18
Lokalizacja: ♥ ♥ ♥

Re: sex po długim byciu razem

Post autor: marryme » 12 maja 2010, 19:53

Może jestem niedzisiejsza,ale uważam,że faceci,którzy nie zdradzają naprawdę istnieją.
Wiem,że mój ojciec nigdy nie zdradził mamy,a są małżeństwem już hoho prawie 30 lat.Mama tak samo.
Znam też jednego pana,któremu bardzo młodo umarła żona.Już nigdy więcej się z nikim nie związał,a ma teraz ponad 70 lat.Nikt nigdy nie widział go z żadną kobietą.

Sama nie mogę się wypowiadać na temat seksu w długotrwałym związku,bo go nie doświadczyłam.
Tzn. tak długiego związku. (tongueout
Nigdy, niestety nie udało mi się zbudować długotrwałej,kilkuletniej relacji z facetem.
Ale domyślam się,że rutyna robi swoje,do tego szarówka życia codziennego.I ochota na igraszki opada.
Nie wiem,ale chyba bym nie zrezygnowała z tak długiego związku,tylko z powodu braku seksu.
Co innego gdyby mnie zdradzał,to pogoniłabym w buraki. (envy Nienawidzę tego,sama nigdy nie miałam żadnego skoku w bok i nie potrafiłabym tego zaakceptować czy przebaczyć.


Dziewczyny,trochę z innej beczki,ale nadal w temacie. (blush
Co sądzicie o facecie,który już na samym początku znajomosci ochoczo i dużo rozmawia o seksie?Nie w jakiś obleśny sposób,ale tak normalnie,na luzie?
Przyznam,że ja tego nie cierpię. (headbang
Całkiem niedawno zaliczyłam kilka randek z miłym chłopakiem.
Fajnie nam się rozmawiało,ale na którymś spotkaniu zaczął wypytywać o moje preferencje seksualne.Bardzoooo szczegółowo. (emo
Poczułam się głupio,jak panienka do bzykania.No,rozumiem,że na początku każdy dużo myśli o seksie,że przyciąganie jest ogromne.Ale jednak czuję niesmak, jak ktoś mi tak o tym nawija.
Koniec końców-nic z tego nie wyszło,czułam,że on chciał tylko mnie przelecieć,co mu się nie udało. (mdr
Jak to jest z Wami,skreślacie faceta po takich tekstach?Czy jest to normalne?Mówię o samym początku znajomości,o poznawaniu się dopiero,bez żadnej bliskości fizycznej.
Life is a journey,not a destination.

Awatar użytkownika
bluebeleczka
Przyjaciel Beauty
Przyjaciel Beauty
Posty: 1717
Rejestracja: 02 lip 2008, 16:34

Re: sex po długim byciu razem

Post autor: bluebeleczka » 12 maja 2010, 19:59

marryme nie wiem czy to sie tyczylo mnie, ale jesli to tlumacze ze nie rzucam meza z powodu braku sexu, ale sex napewno ucierpial przez relacje midzy nami.
to tak gwoli wyjasnienia bo nie bylam pewna. (clin

co sie tyczy tego typka, to raczej nie chcialbym zeby koles przeprowdzal ze mna wywiad srodowiskowy zwlaszcza na randce. pierwsze randki sa wlasnie tak niesfornie romantyczne z dodatkiem totalnej chemii ala chili, a koles przeszedl do sedna rujnujac to. preferncje wychodza w praniu i nie trzeba tego omawiac.
to moje zdanie.
"Life is a stupid game, but atleast the graphics are awesome!"

tygrysica26
Miłośniczka Beauty
Miłośniczka Beauty
Posty: 837
Rejestracja: 07 lis 2009, 21:11

Re: sex po długim byciu razem

Post autor: tygrysica26 » 12 maja 2010, 20:16

ja tam jestem otwarta w rozmowach o sexie, i nie zdziwiłoby mnie wypytywanie się na którejś randce z kolei...i teraz mając tyle lat ile mam lubię konkretny sex, byle czym się nie zadowolę i wolę wiedzieć co facet lubi niż potem być zdegustowana i zawiedziona (wow
01/2010-anatomiczne pod mięsień Mentor 345cc
BOSKIE

semper
Rozmowna Beauty
Rozmowna Beauty
Posty: 606
Rejestracja: 19 paź 2009, 19:25
Kontakt:

Re: sex po długim byciu razem

Post autor: semper » 12 maja 2010, 20:16

bluebeleczka
z tego co mozna wywnioskowac, widze, ze Twoj facet jest po prostu za mało odpowiedzialny. Wiedział, że to Ty pewnie zawsze o wszystko dbałas, pamietałas, miałas na głowie i mozę stad to wychodzi. Uważam, ze dobrze postąpiłas. Jestes silną kobietą i na pewno sobie poradzisz. Starasz się zmienic w swoim życiu coś, co Cię po prostu męczy i ta zmiana może wyjsc Ci na dobre. Jesli byś nie sprobowała to bys nie wiedziała, dlatego jestem zdania, ze czasem nalezy podejmowac "drastyczne" decyzje. Zyczę Ci wytrwałości (yes)
tygrysica
myślę tak samo
CKN - 22 listopada 2010 - dr Łątkowski - jak na razie-ZADOWOLONA!

Awatar użytkownika
Londyjka
Specjalista Beauty
Specjalista Beauty
Posty: 3281
Rejestracja: 24 paź 2005, 11:28
Lokalizacja: inside of dreams

Re: sex po długim byciu razem

Post autor: Londyjka » 12 maja 2010, 20:22

marrymare,mysle,ze mials dobre przeczucia,co do tego goscia. Teraz trudno trafic kogos normalnego... (punch
Po zatym, te zuwazam,ze nie wszyscy zdradzaja i przedkladaja wszystko na seks; np "jak mi nie dasz,to pojde gdzie indziej" POGONILABYM TAKIEGO i tym bardziej przeszloby mi wszystko.Mysle,ze zatrzymywanie faceta seksem to bląd numer jeden. Ja bez ogrodek mowie,ze nie mam ochoty i wiem jak sie czuje wtedy facet,bo z drugiej strony gdyby tak bylo z nim to czulabym sie fatalnie, nieatrakcyjna itp... ale ile mozna mowic "nie"? Zreszta,teraz po cyckach jest duzo lepiej,najgorsze byly pierwsze miesiace po dziecku...az sie balam,ze cos ze mna nie tak...no i fatalne samopoczucie z powodu obwislych cyckow ...wiec mysle,ze nasz wyglad do ochoty na seks tez ma znaczenie,bo nasz facet nas widzi w calej okazalosci i w tych gorszych chwilach a inni faceci juz "taka zrobiona" wiec to tez moze nas krecic...
"Jeśli szczęście się do nas uśmiecha, trzeba z tego korzystać i starać się mu dopomóc, tak jak ono pomaga nam."Paulo Coelho

ODPOWIEDZ

Wróć do „Emocje - pierwotne i wtorne”