Kasiu ja tu Cie bron boze nie strasze, ale jak zamieszkasz ze swoi facetem, pojawia sie codzienne domowe obowiazki, dojda spiecia na tle takich glupot jak : dlaczego nie pozmywales, jak cie prosilam?? idz poloz malego spac bo ja mam jeszcze to czy tamto do zrobienia a nie a on nie daj boze zagrymasi itp, itd-takie spotykanie sie od czasu do czasu to zupelnie inna bajka niz wspolne mieszkanie, wspolna codziennosc, finanse itp. Takie rzeczy tez maja wplyw mysle na to, jak jest w lozku. Ja nie twierdze, ze jak sie zamieszka z facetem, to od razu nie wiadomo jakie klotnie, ale czasem tak bywa, ze sie powkorzacie na siebie a kobieta wtedy raczej nie mysli o sexie jak jest nadosana a facetowi nic nie przeszkadza, zeby sie posexic. Ja przyznam szczerze, ze czesto lapie sie na tym, ze w trakcie zdarza mi sie pomyslec o czyms z pracy, albo ze kurcze pranie mialam wstawic....domyslam sie, ze Ty
Kasiu poki co mieszkasz z rodziacami, pracujesz na swoje wydatki i nie masz pewnie wiekszych problemow jak uzbierac kase na cycuchy itp-i tu bez urazy, bo nie uwazam, ze to jakeis blache sprawy, ale jak dojdzie ci prowadzenie domu na glowe, to dopiero zobaczysz jaka to szkola przetrwania

. Takze nigdy nie mow nigdy, bo moze i u Ciebie tez to sie z czasem zmieni.
I ja nie uwazam, ze jezeli facet nie bzyka codziennie to jzu bedzie zdradzal-owszem, dla facetow to jest wazne, ale niektorzy maja tez inne priorytety. A co z facetami, ktorzy nie sa w zwiazkach?? przeciez nie chodza codziennie do burdelu, chociaz tez im sie chce 100razy na dzien, prawda??? Poza tym wbrew pozorom nie kazdy facet ceni sobie sex jako czysty sport sam w sobie-zarowno moj obecny jak i moj byly, obu znam od lat i mam wspolnych znajomych z obu srodowisk i wiem, ze ani jeden, ani drugi nigdy nie zabawial sie z przypadkowymi panienkami-nawet mimo dluzszego okresu bycia singlem.
A kobiety i zdrada...hmmm...mysle, ze kobiety sa bardziej sklonne do zdrady, ale psychicznej...byc moze znudzone monotonia latwiej oddaja sie emocjom zwiazanym z poznawaniem, odkrywaniem, flirtowaniem-takie fajne poczatki jak to zawsze bywa...ale nie kazda ma tyle odwagi, by posunac sie o krok dalej w obawie przed utrata tego, co ma na rzecz czegos, co moze byc tylko chwilowe, ulotne itp. tak mi sie wydaje...