gniew, miłość, nadzieja, nienawiść, nuda, obrzydzenie, przyjaźń, radość, smutek, strach, szczęście, tęsknota, współczucie, wstręt, wstyd, zazdrość, złość
Moderator: Zespół I
-
bbpp77
- Przyjaciel Beauty

- Posty: 1799
- Rejestracja: 13 lip 2005, 10:05
- Lokalizacja: Szczecin
-
Kontakt:
Post
autor: bbpp77 » 18 sty 2006, 22:04
Marta smakuj życia póki możesz. Póki nie ślubowałaś przed ołtarzem, nie masz dzieci i innych zobowiązań.
Skoro zdradzasz to widać czegoś brakuje Ci w Twoim związku.
Tylko bądz ostrożna i pamietaj, że nie zawsze to co się mówi, ma odniesienie do tego co się myśli i czuje.
On może mówić, że kocha - ale w głębi duszy bawić się Tobą jak nową barbie.
Ale mimo wszystko - w życiu warto czasami postawić wszystko na jedną kartę.
Kto nie ryzykuje - ten nie pije szampana.
Zyczę powodzenia i samych pomyślnych wyborów!!!!
-
Lilith
- Aktywna Beauty

- Posty: 300
- Rejestracja: 04 sie 2005, 23:54
Post
autor: Lilith » 18 sty 2006, 22:26
Uważam, że powinnaś to zakończyć mówiąć Panu Irlandczykowi prawdę, że masz kogoś i nie chcesz go ranić. Chyba, że bardziej kochasz tego drugiego. Sytuacja jest taka, że zdradzasz obydwu. Jak pisalaś, ten starszy jest po przejściach więc już go ktoś zranił. W Tobie widzi to światełko w tunelu i im dłużej będzie miał nadzieję na

end, tym bardziej później będzie cierpiał. Nie jest już pierwszej młodości więc ma coraz mniejsze szanse na ułożenie sobie życia. Twój obecny chłopak żyje w błogiej nieświadomości i to jedyny plus tej sytuacji. Jeśli chcesz z nim założyć rodzinę to dyskretnie spotkaj się z tym drugim i pozwól mu odejść. Będzie bolało ale pociesz się, że piękne wspomnienia pozostaną.
-
ewa13
- Aktywna Beauty

- Posty: 347
- Rejestracja: 18 wrz 2005, 18:30
- Lokalizacja: dolnyslask
-
Kontakt:
Post
autor: ewa13 » 19 sty 2006, 09:50
Marta moja przyjaciolka miala podobny problem chodzila z facetem ponad 5 lat. Poznala chlopaka starszego od niej o kilka lat. Z obydwoma czula sie szczesliwa. Kupywal jej kwiaty zapraszal do restauracji..... bylo milo... Mowila ze wlasnie ten dreszczyk emocji byl fascynujacy.
On mieszkal od niej 30km wiec nie spotykali sie codziennie. On nie mial dziewczyny (jednak wiedzial o tym ze ona ma faceta z ktorym jest ponad 5 lat) Dlatego spotykali sie na neutralnym gruncie albo u niego albo w miescie posrodku. Na pczatku jej to nie przeszkadzalo ale po jakims czasie okazalo sie ze on nalega aby sie zdecydowala kogo chce..... Zaczol ja naciskac. I wtedy juz nie bylo tak fajnie. Przyjezdzal niezapowiadany niby przypadkiem sam chcial w ten sposob rozwiazac zaistniala sytuacje..... Wtedy wlasnie sie wydalo. Kiedy przyjechal z kwiatami a ona siedziala z chlopakiem w domu.... Jej chlopak nie chcial ja znac wyszla na najgorsza. Wiem jak cierpiala i jak to wszystko wygladalo Tylko ze okazalo sie ze wlasnie jak stracila swojego faceta tamten nie byl juz taki doskonaly i cudowny. Cos co miala na codzien i nie doceniala tego nagle poczula co stracila. A temu nie mogla wybaczyc ze zrobil to specjalnie i w rezultacie zostala sama.....
-
marta 1211
- Nowicjusz Beauty

- Posty: 14
- Rejestracja: 04 kwie 2005, 20:22
- Lokalizacja: wroclaw
Post
autor: marta 1211 » 19 sty 2006, 10:54
Najgorsze jest to ze tak naprawde ja to wszystko wiem to co piszecie jest wlasnie non stop w mojej glowie z jednej strony jest cudnie, romantycznie i wogole jak w bajce a jednak z drugiej strony te wyrzuty sumienia od ktorych glowa peka(ostatnio malo co nie mialam wypadku tak sie zamyslilam). Tak na marginesie moj znajomy przylatuje wlasnie do mnie jutro i co? i nic oczywiscie sie ciesze(glupia baba) ale mysle ze tym razem porozmawiamy szczerze i moze tak zakonczy sie moj romans
-
eve
- Rozmowna Beauty

- Posty: 520
- Rejestracja: 28 paź 2005, 23:07
Post
autor: eve » 25 sty 2006, 09:35
I co Marta? przylecial? rozmawialas? jak sie czujesz?
op. powiekszenia biustu - 20.12.06 - implanty okragle, profil sredni, 400cc. Jestem szczesliwa!!!
-
marta 1211
- Nowicjusz Beauty

- Posty: 14
- Rejestracja: 04 kwie 2005, 20:22
- Lokalizacja: wroclaw
Post
autor: marta 1211 » 25 sty 2006, 17:54
witam!!!!!
no wiec byl ale ogolnie nic sie nie rozwiazalo bo mimo ze mu powiedzialam ze za kilka lat moge odejsc bo przestane czuc satysfakcje on stwierdzil ze to niewazne bo on chce byc ze mna do tego czasu(slodki co?) i zebym nie wiem ile zlych rzeczy o sobie mowila to on nic. !!!!!masakra!!!!!
one moment cant change a man, a monster awakes in an

or in a monster an

awakes
-
Pinacolada
- Aktywna Beauty

- Posty: 214
- Rejestracja: 28 sty 2006, 13:54
- Lokalizacja: Warszawa
Post
autor: Pinacolada » 29 sty 2006, 21:34
Marta ja miałam kiedyś wspaniałego faceta takiego jak Ty - do rany przyłóż. Ale jak się ma za dobrze, to się człowiekowi przewraca w głowie. Też był romansik, zauroczenie, potem nawet wielka milość a potem... już tylko przez niego płakałam.
Jesteś kobietą i wiem co zrobisz: nie zrezygnujesz ze swojego Irlandczyka (bo już nie potrafisz i pewnie... wcale nie chcesz...) ale licz się z tym, że stracisz obecnego chłopaka. Zastanów się czy warto.
-
Agawa
- Aktywna Beauty

- Posty: 363
- Rejestracja: 23 paź 2005, 16:39
Post
autor: Agawa » 29 sty 2006, 21:35
oj dziewczyno gdzie Twoja moralnosc , uczciwosc... :?
Starych rzepów nie brakuje na tym swiecie ..
Szanuj i ceń swoją młodość i partnera który jak piszesz jest kochany dla Ciebie

Dobrze na tym wyjdziesz

-
szyszunia
- Przyjaciel Beauty

- Posty: 1341
- Rejestracja: 06 lut 2005, 21:41
- Lokalizacja: Wrocław
-
Kontakt:
Post
autor: szyszunia » 29 sty 2006, 21:41
Agawa pisze:oj dziewczyno gdzie Twoja moralnosc , uczciwosc... :?
co nie?
tez o tym pomyslalam i o tym bodajze napisalam
-
MonisiaPP
- Uzależniona Beauty

- Posty: 1200
- Rejestracja: 17 sty 2005, 18:41
- Lokalizacja: Gdynia
-
Kontakt:
Post
autor: MonisiaPP » 30 sty 2006, 08:36
Ej no troche chyba wyhamujcie... :?
Cos Wam sie przewraca pod beretem?
Nie Wam jest oceniac czyjąś moralność, autorka nie pyta o ocene postawy! Jest to na tyle wzgledna kwestia, ze nie smialabym oceniac tego pod katem moralnosci badz jej braku!!
ZAWSZE BLACK & WHITE!