ŻONACI FACECI

gniew, miłość, nadzieja, nienawiść, nuda, obrzydzenie, przyjaźń, radość, smutek, strach, szczęście, tęsknota, współczucie, wstręt, wstyd, zazdrość, złość

Moderator: Zespół I

Awatar użytkownika
joanna2828
Przyjaciel Beauty
Przyjaciel Beauty
Posty: 699
Rejestracja: 10 kwie 2005, 21:49

Post autor: joanna2828 » 14 sie 2005, 21:30

no wlaśnie , bo przecież często gęsto facetom zależy na dobrej zabawie to po co przyznawac sie do zony

Awatar użytkownika
viki
Przyjaciel Beauty
Przyjaciel Beauty
Posty: 2280
Rejestracja: 15 sty 2005, 22:13
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: viki » 14 sie 2005, 21:43

Osobiście jestem szczęśliwą żoną, ale w przacy mam taki przypadek, że facet dla, co ciekawe, brzydszej i wrednej baby zostawił żonę z 2 dzieci a w dodatku młodsze jest autystyczne. Ta nowa, suka jedna, zabrania facetowi kontaktów z dziećmi. Nie trawię jej żadną miarą. Facet też dupa z uszami bo nie walczy o te dzieci, tylko czasem jak jej nie ma w pobliżu narzeka, że tęskni za dziećmi. Tej drugiej to bym najchętniej łeb urwała i nasikała do środka. Podobno w jakimś momencie zaczął się łamać i chciał wrócić do żony ale ta wredna małpa zagieła parol. Wydaje mi się, że jak facey=t jes dupowaty i nie ma mocnego kręgosłupa to jak się laska uprze to nie ma rady. Prędzej czy później się złamie i kobitka go do wyra zaciągnie. Ale na szczęscie znam też kilka takich przypadków, że baba prawie właziła na faceta a on nic, bo kocha żonę i dzieci. W tym nasza nadzieja.
Kocham mój nowy biust. Szkoda, że nie poszłam na zabieg wcześniej....

Awatar użytkownika
joanna2828
Przyjaciel Beauty
Przyjaciel Beauty
Posty: 699
Rejestracja: 10 kwie 2005, 21:49

Post autor: joanna2828 » 14 sie 2005, 21:59

dobrze że są jeszcze tacy faceci co potrafią odmówic sobie seksu z jakąś inną, która oczywiście mu się podoba, bo bywa tak, że jakaś baba włazi na faceta, ale paskudna jakaś jest :lol:
no to wtedy facet nie ma problemu

Awatar użytkownika
GAGA
Przyjaciel Beauty
Przyjaciel Beauty
Posty: 2314
Rejestracja: 12 sty 2005, 21:11
Lokalizacja: Warszawka pÂłonie :)

Post autor: GAGA » 15 sie 2005, 04:06

pozwole sobie skomentować... "wiemy o nas tyle ile nas sprawdzono..."
i ani ciut więcej. teoretyzowanie nie ma sensu-życie potrafi ciągle zaskakiwać....
M³odym ludziom wydaje siê, ¿e pieni±dze s± najwa¿niejsz± rzecz± w ¿yciu. Gdy siê zestarzej±, s± ju¿ tego pewni./ Oscar Wilde
Snobizm jest jak wisienka na torcie - tylko dla wybranych. To rodzaj wtajemniczenia. Wyzwanie rzucone tyranii mas....

Awatar użytkownika
Calimero
Bywalec Beauty
Bywalec Beauty
Posty: 146
Rejestracja: 04 mar 2005, 21:00
Lokalizacja: Kraków

Post autor: Calimero » 15 sie 2005, 08:07

Mam takie (nie?)szczescie poznac sytuacje z obu stron: zony i kochanki. Kilka lat temu moja znajoma po 3 latach malzenstwa oznajmila ze jest w ciazy i ... ze wlasnie sie dowiedziala ze jej maz ma kochanke. Blagania, placz, nic nie pomoglo- jakis miesiac przed przyjsciem dziecka na swiat maz wyprowadzil sie.
W tym czasie moja dobra kolezanka opowiadala jakiego to fantastycznego poznala faceta, co prawda zajetego ale juz sie wyprowadza od zony itp.. na poczatku nie skojarzylam faktow, dopiero kiedys przypadkowo, w czasie rozmowo pokryly sie imiona, nazwiska, adresy. I od tej pory stoje posrodku i nie mam odwagi sie przyznac ze znam obie strony:( A histroia dalej potoczyla sie tak: maz zamieszkal z kochanka ale utrzymuje z zona baaaardzo bliskie stosunki. Kazdy weekend, kazde ferie, wakacje spedzaja w trojke: on, zona i corka. Do kochanki nalezy caly tydzien i czas pozostaly. Jedna i druga sa swiecie przekonane ze on zyje dla nich i je bezgranicznie kocha. Kazdej powtarza ze ta druga kobieta nie ma dla niego zadnego znaczenia. I tak zyja juz kolejne 3 lata..
Nie wiem jak to nazwac.. milosc? Bo co moze czuc zona ktora mimo tylu cierpien ktore zadal jej maz nadal jest tak bardzo za nim? A moze to dla dobra dziecka? Ona nie potrafi odpowiedziec.. mowi ze nie wyobraza sobie zycia bez niego... A kochanka wiec zyje marzeniami ze on w koncu zerwie z zona kontakt.. i tu pojawiaja sie opisane wczesniej powody: jak corka podrosnie itp..
Zal mi ich, gdy widze jak cierpia, gdy widze jak kazda wierzy mu bezgranicznie a on sie nimi bawi...
eh, rozpisalam sie, przepraszam :/
Calimero

Awatar użytkownika
viki
Przyjaciel Beauty
Przyjaciel Beauty
Posty: 2280
Rejestracja: 15 sty 2005, 22:13
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: viki » 15 sie 2005, 09:05

Ten znajomy z pracy wyprowadził się od żony jak młodsze dziecko miało 6 miesięcy. Wszyscy w pracy byli totalnie zaskoczeni (ta druga babaka pracuje z nami). Niektórzy faceci mówili, że prędzej on by żony zostawili niż on. Tym bardziej że ta druga jest koszmarnie brzydka i totalnie głupia. Za to teraz tzryma go an tak krótkiej smyczy, że w zaszdzie facet spokojnie do kibelka pójść nie może.
Kocham mój nowy biust. Szkoda, że nie poszłam na zabieg wcześniej....

Awatar użytkownika
joanna2828
Przyjaciel Beauty
Przyjaciel Beauty
Posty: 699
Rejestracja: 10 kwie 2005, 21:49

Post autor: joanna2828 » 15 sie 2005, 12:03

tak jak pisałam na początku - dla mnie ewentualnie może miec jeszcze jakie kolwiek wytłumaczenie jeśli dwoje ludzi sie w sobie zakocha naprawdę - a w związkach małżeńskich nie układa im sie najlepiej....
może jestem malo obiektywna bo taka sytuacja dotyczy bliskiej mi osoby - ale mimo wszystko aż tak perfidne oszukiwanie i granie na dwa fronty jest obrzydliwe....
i jeszcze taki gad robi dziecko zonie i kochance !!!!!!!!!!
i jeszcze np. zostawia zone w ciąży !!!!!!!!
to jest niewybaczalne i godne potepienia.....
nie będę pisac co ja przezyłam bo nie potrafię nawet o tym rozmawiac, na sama myśl łzy cisna mi się do oczu..... :cry: :cry: :cry:

Awatar użytkownika
Valentina
Przyjaciel Beauty
Przyjaciel Beauty
Posty: 2059
Rejestracja: 29 sty 2005, 12:58

Post autor: Valentina » 15 sie 2005, 12:53

joanna2828 pisze:tak jak pisałam na początku - dla mnie ewentualnie może miec jeszcze jakie kolwiek wytłumaczenie jeśli dwoje ludzi sie w sobie zakocha naprawdę - a w związkach małżeńskich nie układa im sie najlepiej....
...to normalna rzecz... przecież nie można się męczyć w małżeństwie jeśli uczucia już nie ma... i jeśli ktoś się naprawdę zakochał i do tego sprawę postawił jasno, bez owiajania w bawełnę i zdecydował się w jedną stronę, to ja nie widzę w tym absolutnie nic złego...
Już po operacji nosa - 7 lipca 2005 oraz chirurgicznej korekcji ust - 12 października 2005
Dr PIOTR SKUPINhttp://www.beautywpolsce.com/forum/imag ... doping.gif

Awatar użytkownika
megi
Uzależniona Beauty
Uzależniona Beauty
Posty: 1216
Rejestracja: 28 sty 2005, 21:42
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: megi » 15 sie 2005, 12:58

śmierć wszystkim wrednym s... które niszczą życie kobietom.. żonom... kradnąc im mężów... nie szanującym takich wartości jak małżeństwo i rodzina...owszem że faceci to świnie..ale taka kobieta też powinna się zastanowić 3 razy nim wejdzie pomiędzy dwoje ludzi i zniszczy coś .. czy sama by chciala coś takiego przezyc..
:evil:
przed http://beautywpolsce.com/forum/viewtopi ... &start=530" onclick="window.open(this.href);return false;

1 dzień po - dr Kasprzyk, 06.06.2013 anatomiczne Silmed Natural - 410XH
http://beautywpolsce.com/forum/viewtopi ... &start=380" onclick="window.open(this.href);return false;

7 miesięcy http://beautywpolsce.com/forum/viewtopi ... 72#p809172" onclick="window.open(this.href);return false;

Awatar użytkownika
agafijka
Rozmowna Beauty
Rozmowna Beauty
Posty: 675
Rejestracja: 13 lut 2005, 22:36
Lokalizacja: Polska

Post autor: agafijka » 15 sie 2005, 13:19

......i taka sama smierc tym wszystkim facetom-gnojkom i oszustom- ale rowniez tym dupowatym, ktorymi mozna totalnie manipulowac w kazda strone.......sa chyba tak samo niebezpieczni, na poczatku wydaja sie tacy kochani, wrazliwi i "misiowaci", a potem okazuje sie, ze przez ta swoja "nadwrazliwosc" kazda, ktora tylko ma odpowiedni pomysl, moze z nim robic co chce.............gryyhhhhh :evil: :shock: :?
co lenistwo robi z cz³owiekiem.....

ODPOWIEDZ

Wróć do „Emocje - pierwotne i wtorne”