Ja mam slabosc do brunetow. Blondyni nigdy nie byli w moim typie.
Bede powierzchowna i zajme sie tylko sfera wygladu zewnetrznego...
Na moje nieszczescie pociagaja mnie 'niegrzeczni chlopcy', bardzo mescy, zdecydowani, silni, wiedzacy czego chca, nie musza byc piekni, ale zadbani tak. Uwielbiam silne, umiesnione placy i ramiona, nie znosze wiszacych brzuchow
