No własnie zapomniałam,czy to wrzesień czy pazdziernik

Ja mam taką pamięć,ze nic nie mogę zapamiętać. Rejestruje w głowie tylko to co jest mi naprawdę do życia potrzebne,a i z tym mam problemy. Do sklepu bez kartki nie wychodzę,jak jade do miasta to mam na kartce zapisane co po kolei mam załatwić. Czasem ła pie sie na tym,że jade samochodem,wiem,że mam skręcić w lewo,żeby dojechac do celu,ale zapominiałam co było celem haha. Staje na poboczu i sie zastanawiam po co ja wtym kierunku jade i co było moim celem.
Strasznie jestem roztrzepana i roztargniona

ale bardziej ode mnie roztrzepany jest mój szwagier. Pojechał kiedys z zona samochodem do miasta. Ona poszła załatwiac swoje sprawy,a on swoje. Pozałatwiał co miał pozałatwiać i pojechał do domu. Przyjeżdza do domu,a tesciowa pyta a gdzie Kasia?
No a szwagier....-o kur.... została w miescie.
Zaznaczam,ze do miasta mamy 30 km haha.
Kiedyś pojechał z bratankiem [dzieckiem 10 letnim] na msze,po mszy wsiadł do auta i wrócił bez dziecka do domu
Ze mna jeszcze nie jest tak zle.