Dziekuje Wam Kochani
No wiec juz w tej chwili nieco oddycham.Przedewsztrskim wiadomo ze Sonka bedzie zyc

.Jest wciaz na OIOMIe pod najlepsza opieka,nieprzytomna i bez kontaktu na razie.Ale oddycha samodzielnie,reaguje na bol ,lekarz wstrzymal sie z decyzja o sondzie do zoladka bo przelknela podana zupke i pol jogurtu.Otworzyla oczy i spojrzala.I slyszy co sie do niej mowi.
(teraz to przeczytaalam i widze ze pisze raz nieprzytomna raz otwiera oczy........no to jest taki stan ze achhh chyba rozumiecie otwiera oczy czasem a glownie lezy i spi)
Sluchajcie nawet nie wiecie jak to sie szybko potoczylo.
Wymioty i bol glowy..mogla byc grypa jelitowa ,niestrawnosc,....trzech lekarzy ja wczoraj ogladalo,w tym jeden ze szpitala, a odeslal meza i ja na drzewoDziewczyna w drodze powrotnej nie byla w stanie juz isc ,trzeba ja bylo wnosic po schodach.
Dopiero pogotowie wezwane do domu zareagowalo...Na szczescie i nie za pozno.
Jakis paskudny wirus panuje ze z mlodej,zdrowej ,wysportowanej, pieknej dziewczyny w ciagu kilku godzin moze sie zrobic warzywo.
Z Sonka bedzie inaczej ,otwiera oczy ,rezonans wyszedl dobrze jest silna!
Wierze w Nia .Da rade ,wyzdrowieje i skonczy studia
Dzieki jeszcze raz Przyjaciele.