ZIMNA SUKA - jest to skierowane tylko i wyłącznie do facetów. (jeżeli chodzi o mnie)
Dla mnie oznacza to, że żaden facet nie trafi mnie już nigdy w słabiznę.
Jetem osobą ogromnie uczuciową i lubiącą ludzi. Ale zdarzało mi się inwestować swoje uczucia w nieodpowiednich męskich egzeplarzach. Aby nie poczuć się znowu wykorzystaną stałam się zimną suką. Poza tym jestem cholernie niezależną osobą i nikt NIE BĘDZIE MÓWIŁ MI co mogę albo czego nie mogę robić. Jak powiedziała mi psycholog jest we mnie wieczny buntownik.
Poza tym, uważam że faceti nigdy nie będa do końca potrafili zrozumieć baby bo taką mają naturę. My jestesmy z Venus, oni są z Marsa :lol:
Faceci są egoistami, którzy rywalizują ze sobą na każdym kroku. Piszę to teraz w kontekscie zawodowym ponieważ pracowałam w popieprzonej firmie gdzie trwał wyścig szczurów. Razem z moim Michem pracowaliśmy tam a teraz pracujemy też razem ale już na własny rachunek. Pewne przyzwyczajenia pozostały w nim i dlatego zasami dochodzi do ostrych scysji czego dowodem była moja ostatnia wypowiedz.
Oczywiście zdania nie zmienię na temat mężczyzn pomimo, że niedawno moja przyjaciółka wyjechała na Kosykę do faceta którego poznała rok temu. Mając 32 lata rozpoczęła kolejny raz życie od nowa i teraz jest zakochana na maxa aż miło na nią popatrzeć. Oczywiście włącza mi się czerwone światelko error bo wszystko postawiła na jedną kartę i cały czas myślę jak długo to "I'Love you" będzie jeszcze trwało ale życzę Jej jak najlepiej.
To byłoby tyle. A tak poza tym kocham ludzi i świat. Jestem przez znajomych nazwana "matka polka" bo wszystkim matkuję i staram ich się chronić.........