Post
autor: Aleksandra » 12 paź 2005, 14:34
Telefon nad ranem:
> - Hello, Senor Humphrey? Mowi Ernesto zajmujacy sie pana letnim domem.
> - A tak Ernesto. Co slychac? Czy cos sie stalo?
> - Dzwonie, zeby zawiadomic pana o smierci pańskiej papugi.
> - Moja papuga nie zyje? Ktora? Czy nie ta, ktora wygrala w
międzynarodowym
> konkursie?
> - Tak prosze pana, wlasnie ta papuga.
> - To straszne, wydalem na nia mnostwo pieniedzy. Jak zdechla?
> - Od jedzenia zepsutego miesa senor.
> > - Zepsutego miesa? Kto dal jej zepsute mieso?
> - Nikt senor. Sama zjadla mieso zdechlego konia.
> - Zdechłego konia? Jakiego konia?
> - Panskiego wyscigowego araba, zdechl od ciagniecia wozu z woda.
> - Czy ty zwariowales? Jakiego wozu z woda?
> - Do gaszenia pozaru senor.
> - Na Boga! Jakiego pozaru.
> - Panskiego domu senor. Zaslony zajely sie od swiecy.
> - Jakiej swiecy? Dom ma elektrycznosc!
> - Swiecy pogrzebowej senor.
> - Co za pogrzeb do diabla??!!.
> - Panskiej matki senor. Przyjechala bez zapowiedzi a ja, myśląc ze to
> zlodziej walnalem ja kijem golfowym Nike-Tiger Woods.
>
> Przez moment cisza..
> - Ernesto, jezeli zlamales ten kij to jestes zwolniony.
>
jeśli chcesz znajdziesz sposób, jeśli nie chcesz znajdziesz powód
04.11.2005- Skupin, 325cc
23.02.2006-abdominoplastyka - Skupin