O rety!!!Nie macie czasu na nic!!!??i tak sobie swietnie radzicie widze

Tyle postow naklikalyscie
Ja mam 33 lata--szok,nie wierze w to!!
Mam 5 letnia coreczke i 14 miesiecznego synka.Pozno zaczelam moja "Przygode" z dziecmi i mezem,bo zawsze sie balam zalozenia rodziny,uciekalam od odpowiedzialnosci jak najdalej.Dla mnie liczyly sie studia i imprezy,instynkt macierzynski zagluszalam muzyka,a od czasu do czasu kupilam sobie owoce w sloiczku dla siebie i to mnie zaspokajalo
Meza poznalam w UK,jest Slowakiem.
Poki co,tez siedze w domu z najmloodszym,ale coraz czesciej mysle o jakiejs ambitnej pracy.Siedzenie w domu mnie uwstecznia...ciagle tylko dzieci,sprzatanie,telewizja,zero rozwoju i rzeczy typowo dla doroslych!!Nie mam tu nikogo do pomocy.Musze znalezc jakas nianie zaufana,zeby chociasz wyjsc z mezem na randke.Poki co,to **** blada

.
Po pierwszej ciazy cwiczylam capoeire,to byla kontynuacja tego,co robilam przed ciaza(43 kg wazylam)Po drugiej ciazy ciagle cos sie dzieje...z powodu wielkiego plodu nabawialm sie cystocele...dlatego czeka mnie jeszcze jedna operacja

,polaczona z cosmetyka przy okazji,co akurat mnie cieszy.
Zeberko---dobrze,ze TY nie jestes taka zacofana jak Twoi sasiedzi-szok!!Nie przejmuj sie tym.
Eeku---ja czesto dawalam malej syrop z cebuli,to stara receptura,pamietam,ze ja tez musialam go pic--fuj!!

Biedronka---
100 lat!!!!!!!!!! 