absolutnie sie nie zgodzejanko2 pisze: Tylko wówczas sie nie żałuje ,kiedy jest się w zgodzie z samym sobą.......
ja teraz nie jestem w zgodzie ze soba, bo najchetniej umowilabym sie jeszcze z groupie wiadomych celach, bo mnie strasznie kreci.
w niezgodzie ze swoimi wewnetrznymi ciagotami zostaje nie robiac tego.
wiec co? bede zalowac ze sie nie przespalam ponownie albo ze nie umawiam sie na romantyczne spotkania? w imie dobra nieznanej mi kobiety i chlopca?
mysle ze nie bede
slusznosc tego postanowienia i czesciowego "oczyszczenia" umyslu z chmicznego zamroczenia daje mi blogi spokoj wlasnie i dobre nastawienie do swiata. bo skoro ja potrafie to moze inni tez i dzieki temu jest lepiej niz mogloby byc ...
jaaanko! hahaha, ze Wy niby te mrowki? nie przesadzasz? ludzkie normalne reakcje i pomocne slowa w chwili najgorszych rozterek.janko2 pisze: I na koniec....Ewawawa dobrze wiedziała ,że wkłada kij w mrowisko...![]()
Mmoże nieświadomie..może celowo...... .Musiała więc liczyć się,że nasza reakcja bedzie po części emocjonalna,chociaż nikt tu nie mówi o ukamieniowaniu...
![]()
Opisana sytuacja jest bardzo podniecająca,właśnie wtedy kiedy jest traktowana jako sport.lub zauroczenie...Stały związek...wiadomo...potem są też obowiązki....
a kolesia sobie kamieniuj ile chcesz, krzywda mu sie nie stanie
za to Ty sie motasz, najpierw piszesz ze Ci sie podoba, potem ze zly ohydny niedobry
acha, zaden sport, zauroczenie - ale pod kontrola. lepsza lub gorsza.
ze sportu nie wychodza piosenki jak sadze
super!viki pisze:ja jestem w stalym zwiazku 10 lat. mamy dzicko a wciaz czuje sie jak na poczatku znaomosci.... moze dlatego ze wciaz zdobywamy i odkrywamy sie na nowo z moim mezem?... ja sie po prostu z nim nie nudze...
kobiety mysle, ze tak samo, z roznych brakow ....viki pisze:ale po wielu, wielu rozmowach z kolegami na temat zdrady (nie, zeby to bylo jakies wytlumaczenie) czesto mówia, ze zdradzaja, nawet przygodnie jak im czegos brakuje. nie tylko sexu ale nawet zainteresowania....
oj trudno, ale da sie.Michitka pisze:Ja uważam, że takie przyciąganie między dwoma osobami istnieje i jest bardzo silne --oraz trudno je opanować..
dostalam po nocy smska, a rano przeprosiny za niego









