Post
autor: Aguuu » 20 maja 2009, 12:53
na razie próbuje się uspokoić... Myślałam, że coś poszło źle, ale okazało się że miałam racje i poszło dobrze, ale i tak krzyki i wrzaski były, jak widać nie potrzebnie...
Mówiłam już może, że ta praca mnie wykończy??
Teraz to już tylko siedzę i puszczam druki, ale było gorąco...
a pracuje w biurze rachunkowym, którego nie polecam, haha, nie ma jak to reklama...
"Melodia jest jak pierwsze spotkanie, pociąg fizyczny, jak seks. Słowa zaś są jak dłuższy związek"