Viola wszyscy jesteśmy z Tobą..

gniew, miłość, nadzieja, nienawiść, nuda, obrzydzenie, przyjaźń, radość, smutek, strach, szczęście, tęsknota, współczucie, wstręt, wstyd, zazdrość, złość

Moderator: Zespół I

Awatar użytkownika
violka123
Aktywna Beauty
Aktywna Beauty
Posty: 366
Rejestracja: 27 cze 2006, 16:59

Post autor: violka123 » 10 lip 2007, 11:17

przepraszam ze nie odpowiadałam ,ale podswiadomie unikam wszystkiego co przypomina ......
to jedyny sposób....
nie trzymam sie.....nadal kazde skojarzenie konczy sie łzami ....teraz tez...bardzo boli...
wiedziałam ze tak bedzie i dlatego zwlekałam z wejsciem do wątku....
w sobote miałby urodziny ....żadko bywam na cmętarzu ....w sobote byłam o 6 rano ....wole tam byc sama ....bolało....bolało....bolało......
to ze nie chodze na cmetarz nie oznacza ze zapomniałam ..poprostu wole palic dla NIEGO swiatełko w domu przy zdjeciu .....nigdy nie gaśnie ...i nigdy nie zgaśnie .....tak sobie obiecałam ......tak obiecałam JEMU....ale czy ON to wie ....

Awatar użytkownika
Lunka
TOP Beauty
TOP Beauty
Posty: 3427
Rejestracja: 19 cze 2006, 22:48
Lokalizacja: Zielona Gora
Kontakt:

Post autor: Lunka » 14 lip 2007, 22:32

Trzymaj sie kochaniutka :cry: tak strasznie mi przykro :(
http://tickers.TickerFactory.com/ezt/d/ ... /event.png
28.11.2006r.Skupin 350HP,moje nowe oblicze
------30.03 ---- subcision --------------

Awatar użytkownika
misialeczek24
Przyjaciel Beauty
Przyjaciel Beauty
Posty: 5509
Rejestracja: 22 lis 2005, 14:24
Lokalizacja: Dublin

Post autor: misialeczek24 » 09 wrz 2007, 21:29

Violu on to wie...
trzymaj sie kochana :?
•1operacja-(przed rozmiar B)-5.10.2007-325&375 cc HP Eurosilicone-Dr.Kubasik-rozmiar D
•2operacja-19.12.2008-450&500 cc VHP Eurosilicone-Dr.Kubasik-rozmiar E/F(wymiana implantow na wieksze i usuniecie CCz lewej piersi)
(angel

Awatar użytkownika
violka123
Aktywna Beauty
Aktywna Beauty
Posty: 366
Rejestracja: 27 cze 2006, 16:59

Post autor: violka123 » 10 wrz 2007, 17:50

To już 4,5 miesiąca ......ale czy ból jest mniejszy?.....NIEEEEE....nadal nie moge wspomonać....mówić o NIM...o NAS....nie ma już NAS....jestem tylko ja ...już na zawsze ...tylko JA....
tak bardzo mo GO brakuje

Awatar użytkownika
Anielicanrw
Uzytkownik zbanowany
Uzytkownik zbanowany
Posty: 3214
Rejestracja: 23 sie 2007, 14:36

Post autor: Anielicanrw » 10 wrz 2007, 18:54

Violu sama jestem po stracie ukochanej osoby...ale minelo juz 12lat i to co czulam wtedy i przez te lata teraz jest poprostu "lekko" okryte mgielka.Kochalam tak mocno,ze teraz dopiero widze jak jego smierc zmienila moje zycie,jak wplywa na wybory...Violu chce Ci powiedziec,ze Cie rozumiem,ale Ty sama tylko siebie w tym momencie rozumiesz.U mnie po 12 latach...Boze nie chce opisywac,ale powiem Ci,ze jesli to byla prawdziwa milosc jak moja bol tylko bedzie zamroczony przez zycie,ktore cie czeka,ale nigdy nie przemija.Pamietam jak mi mowili jeszcze spotkasz swoja milosc,jeszcze mloda jestes....o Boze jak mnie to draznilo,bo przemawial przeze mnie tylko bol i tesknota.Ta tesknota jest nawet po tylu latach wielka...kiedy jest mi zle mysle o nim,kiedy dobrze tez mysle....nawet nie wiedzialam jak zawladna moim zyciem.Violu co bym nie napisala...nie wiem czy wogole powinnam....i tak Ty sama wiesz jak zycie stracilo sens.Powiem Ci Violu,ze ono za niedlugo nabierze sensu,bo przejdziesz to faze w ktorej teraz jestes.Pomysl jak on by teraz zyl gdyby nie choroba,czy on chcialby Cie teraz widziec taka? Wierz mi ,ze ja znalazlam takie male antydotum na moje depresje,tesknoty....co bym w zyciu nie robla mysle o nim i moze bedziecie sie ze mnie smiac...ale mysle,ze gdzies tam patrzy na mnie i jest moim Aniolem Strozem! Wierze w to po tych wszystkich przezytych latach bez niego! Pozdrawiam i trzymam za Ciebie kciuki Violu!

Awatar użytkownika
violka123
Aktywna Beauty
Aktywna Beauty
Posty: 366
Rejestracja: 27 cze 2006, 16:59

Post autor: violka123 » 10 wrz 2007, 20:06

Anielicanrw....to była prawdziwa miłość...tak mocna że ,czasem trudno było mi uwierzyć,że potrafie tak kochać...i wiem że będzie tak jak piszesz...ten ból ...tesknota ...brak Jego ...to będzie mi towarzyszyć już zawsze

Awatar użytkownika
Anielicanrw
Uzytkownik zbanowany
Uzytkownik zbanowany
Posty: 3214
Rejestracja: 23 sie 2007, 14:36

Post autor: Anielicanrw » 10 wrz 2007, 21:17

Violu ale bedzie tez milosc,szczescie i Twoj usmiech....bo cholera przepraszam za to slowo,ale takie jest zycie.Bliskie kochane nam osoby odchodza...my rozpaczymy...a za oknem slyszym czyjs smiech,ktos biegnie rozesmiany zakochany na randke....Boze myslimy...mi zawalil sie swiat a swiat jak gdyby nigdy nic istnieje sobie dalej bez mojej ukochanej osoby...Kochana Violu mysl,ze on sie meczyl,sama napisalas jak rzadka mial chorobe...mial szczesscie odejsc wczesniej z tego swiata...jest ladne powiedzenie,ze Anioly odchodza najwczesniej.....on jest teraz dla Ciebie Aniolkiem.Pamietam jak przyszedl czas kiedy umowilam sie na randke...czulam sie jakby go zdradzala,ale to sa nasze mysli....pamietaj Violu co bys nie robila mysl o sobie.Jemu nie mozesz juz pomoc a sobie NIE MOZESZ zmarnowac zycia.Nie mozemy "zyc" ze zmarlymi.Nasz czas tez kiedys nadejdzie,ale narazie cieszmy sie tym cudnym darem,ktory zostal naszym kochanym zabrany.Ja co robie i co widze,czego sie ucze mysle rowniez ze robie dla niego,bo jemu nie dane juz tego bedzie zobaczyc,dowiedziec sie....Pozdrawiam i zycze milego wieczoru i Violu pomysl teraz o Sobie,bo on by tego chcial.Jesli go kochasz jak mowisz to zaczniesz znowu zyc,ale teraz za was dwoje! Violu bedziesz miala ochote pogadac,napisac to daj znac,jestesmy widze w podobnym wieku...Pozdrawiam jeszcze raz

Awatar użytkownika
gosiaczek
Aktywna Beauty
Aktywna Beauty
Posty: 183
Rejestracja: 16 lut 2006, 18:15
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: gosiaczek » 10 wrz 2007, 21:52

Mi również minęło już 4 miesiące od śmierci mojej Mamy, też nie potrafię o tym mówić ani nawet myśleć, że Jej już nie ma. Muszę żyć dalej, mam rodzinę, piękny dom z którego moja Mama byłaby dumna, że tak doskonale go urządzam, że moje dzieci już takie duże, prawie dorosłe już dziewczyny, praktycznie wszystko co robię , robię z myślą o mojej Mamie. Czy by to zrobiła tak samo, i co Ona na to.
Widzę Anielicanrw, że mieszkasz blisko mojej Mamy,w Koln. Moja Mama mieszkała w Langenfeld i tam jest pochowana.
Mam zamiar polecieć do Niej na 1 listopada. Byłam tam tylko na pogrzebie, niewiem jak mam sobie z tym wszystkim poradzić.

Awatar użytkownika
Anielicanrw
Uzytkownik zbanowany
Uzytkownik zbanowany
Posty: 3214
Rejestracja: 23 sie 2007, 14:36

Post autor: Anielicanrw » 10 wrz 2007, 22:26

Tak gosiaczek to niedaleko Köln! Przykro mi z powidu Twojej mamy.Ja przez ostanie 5 lat oprocz mojej milosci zycia 12 lat temu to ostatnie lata stracilam 6 osob....i za kazdym razem stojac nad trumna mowie DOSC nie mam juz sily plakac...pustka i nic wiecej co czuje.Miesiac temu stracilam siostre mojej mamy ....kiedy dostalam telefon od siostry....patrzylam w oczy mamie i nie wiedzialam jak jej o tym powiedziec....bo wlasnie wiozlam ja ze szpitala,bo jest chora na serce...i jedna mysla bylo wtedy zeby tylko nie mama...a pol roku wczesniej nagle zmarl jej brat....oj odeszly osoby tak bliskie mojemu sercu...trzeba zyc dalej...

Awatar użytkownika
punta69
Bywalec Beauty
Bywalec Beauty
Posty: 115
Rejestracja: 01 mar 2007, 16:03
Lokalizacja: Bydgoszcz

Post autor: punta69 » 12 wrz 2007, 17:03

Ja 1go wrzesnia stracilam mojego "jedynego kochanego braciszka".Potracil go smiertelnie samochod,przez 30min.byl reanimowany ale nie udalo sie.Mial 30 lat zostawil zone i 5o letnia coreczke.Nigdy sie z tym nie pogodze,ze juz go nie ma...
Ci Pa :)


_____________________
18 maj 2007-powiekszenie piersi 350cc Mentor HP,dr.Dmytrzak

Zablokowany

Wróć do „Emocje - pierwotne i wtorne”