ZDRADA :/

Moderator: Zespół I

Czy wybaczylabys zdrade?

Tak
63
17%
Nie
181
50%
W wyjatkowej sytuacji
117
32%
 
Liczba głosów: 361

Awatar użytkownika
megi
Uzależniona Beauty
Uzależniona Beauty
Posty: 1216
Rejestracja: 28 sty 2005, 21:42
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: megi » 24 sty 2006, 13:56

dlaczego kobieta kocha szanuje swojego mężczyznę a on ją zdradza..przecież w milosci prawdziwej nie o to chodzi.. :(
przed http://beautywpolsce.com/forum/viewtopi ... &start=530" onclick="window.open(this.href);return false;

1 dzień po - dr Kasprzyk, 06.06.2013 anatomiczne Silmed Natural - 410XH
http://beautywpolsce.com/forum/viewtopi ... &start=380" onclick="window.open(this.href);return false;

7 miesięcy http://beautywpolsce.com/forum/viewtopi ... 72#p809172" onclick="window.open(this.href);return false;

Awatar użytkownika
Lady_80
Aktywna Beauty
Aktywna Beauty
Posty: 268
Rejestracja: 19 sty 2006, 09:00
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: Lady_80 » 24 sty 2006, 13:59

megi pisze:dlaczego kobieta kocha szanuje swojego mężczyznę a on ją zdradza..przecież w milosci prawdziwej nie o to chodzi.. :(
Tacy są faceci... doceniają nas dopiero jak nas stracą

Awatar użytkownika
Merlinka
Przyjaciel Beauty
Przyjaciel Beauty
Posty: 1509
Rejestracja: 12 sty 2005, 18:44
Kontakt:

Post autor: Merlinka » 24 sty 2006, 15:59

olivka23 pisze:Dokladnie to jest takie uczucie......zagubienia :( i szoku jak tak mozna, jak mozna tak klamac w zywe oczy :( w dodatku oskarzac kogos o cos co sie robi samemu i twierdzic uparcie ze sie kocha.....co to za milosc, budowana na klamstwie, a jak on sie oburza gdy delikatnie probuje zasugerowac ze czuje ze cos jest nie tak, ze chyba nie jest ze mna do konca szczery... :( obraza sie i wrzeszczy na mnie :( rzeczywiscie lepiej chyba sprawdzic niz zyc w domyslach :( moze latwiej bedzie wtedy podjac jakas sensowna decyzje :(
nie prypuszczalam ze zostane tak okrutnie oszukana :( I co dalej...... :(
Olivka Twoj facet jest slaby i niepewny, ma swiadomosc ze postepowal nie fair, a jego wrzaski i obrazanie sie to sposob zeby to wszystko nie wyszlo na jaw zebys przestala weszyc. chce zebys potulnie wierzyla w to co on mowi, sadzi ze traktujac Cie w ten sposob zamknie Ci usta i podporzadkuje :!: :evil: nie daj sie tak traktowac do cholery :!: :!: :!:

Awatar użytkownika
olivka23
Rozmowna Beauty
Rozmowna Beauty
Posty: 689
Rejestracja: 15 lip 2005, 23:48

Post autor: olivka23 » 24 sty 2006, 18:36

Dokladnie Merlinka!!!!! on mi powiedzial ostanio cos takiego "nie doszukuj sie niczego...." albo tekst ktory mnie wgniotl w ziemie: "chyba musze cie zaczac oszukiwac bo jak ci mowie prawde to obraca sie to przeciwko mnie" no to ja na to czy przypadkiem ju tego nie robi..... i znowu sie obrazil ze jak ja tak mozg mowic i w ogole, staram sie bardzo byc stanowcza, czujna, nie chce zeby on mna tak pomiatal, zrobil cos potowrnego naprawde, nie dam sobie juz amydlic oczu :( boli mnie to wszystko potwornie ale musze cos zrobic :(

Awatar użytkownika
Merlinka
Przyjaciel Beauty
Przyjaciel Beauty
Posty: 1509
Rejestracja: 12 sty 2005, 18:44
Kontakt:

Post autor: Merlinka » 24 sty 2006, 19:42

w ogole na Twoim miejscu przestalabym sluchac tego co mowi a zaczelabym patrzec jedynie na jego czyny, tak jak piszesz on swoimi slowami krzykami zastraszaniem chce Ci zamydlic oczy i sprawic bys byla posluszna dziewczynka ktora sie go nie czepia. on wtedy bedzie mogl bezkarnie robic swoje i , sorry , idiotke z Ciebie. Nie pozwol mu na to :!:
dobrze ze doszlas juz do momentu w ktorym zdecdowalas sie na jakis krok, najgorsze to utkwic w bezradnosci, niepewnosci i leku przed tym co bedzie.
wiem ze to musi byc cholernie trudne ale ja widze w tej sytuacji 2 wyjscia -podporzadkujesz sie facetowi i bedziesz bardziej lub mniej szczesliwa (tym bardziej 'szczesliwa' im bardziej slepa niestety) -albo zdecydujesz sie na prawde jakakolwiek by ona nie byla

Awatar użytkownika
olivka23
Rozmowna Beauty
Rozmowna Beauty
Posty: 689
Rejestracja: 15 lip 2005, 23:48

Post autor: olivka23 » 24 sty 2006, 21:09

Tak wlasnie staram sie robic teraz, patrzec tylko i wylacznie na czyny....dla mnie prawda jest jedna z najwyzszych wartoscoi w zyciu, nie moglabym nikogo oszukiwac :( wybierm prawde jakakolwiek ona by nie bylo, nawet jesli mialabym umrzec z bolu :( :( :(

Awatar użytkownika
Lady_80
Aktywna Beauty
Aktywna Beauty
Posty: 268
Rejestracja: 19 sty 2006, 09:00
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: Lady_80 » 25 sty 2006, 08:40

ehhh i po co nam meżczyźni .. sprawia tylko ból- predzej czy później!!

Awatar użytkownika
MonisiaPP
Uzależniona Beauty
Uzależniona Beauty
Posty: 1200
Rejestracja: 17 sty 2005, 18:41
Lokalizacja: Gdynia
Kontakt:

Post autor: MonisiaPP » 25 sty 2006, 14:18

Razem z facetem ciężko.... ale bez niego zycie jest dla mnie nie do przezycia!

Nie znosze sytuacji gdy nie mam faceta!! To jest dla mnie jakis koszmar! Jestem uzalezniona od meskiego towarzystwa!
ZAWSZE BLACK & WHITE!

Awatar użytkownika
Lady_80
Aktywna Beauty
Aktywna Beauty
Posty: 268
Rejestracja: 19 sty 2006, 09:00
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: Lady_80 » 25 sty 2006, 15:21

MonisiaPP pisze:Razem z facetem ciężko.... ale bez niego zycie jest dla mnie nie do przezycia!

Nie znosze sytuacji gdy nie mam faceta!! To jest dla mnie jakis koszmar! Jestem uzalezniona od meskiego towarzystwa!
Razem cięzko żyć, osobno źle......

Awatar użytkownika
nikya
Nowicjusz Beauty
Nowicjusz Beauty
Posty: 21
Rejestracja: 15 lis 2005, 17:36

Post autor: nikya » 25 sty 2006, 15:30

Teraz dopiero trafiłam na ten temat. Nie jest mi obcy zarówno jeśli chodzi o mnie jak i o partnera, męża.

W pierwszym swoim związku byłam z mężczyzną ponad 5 lat. Wydawało mi się, że kocha mnie bezgranicznie, po dwóch latach okazało się, że i owszem, ale ma na boku kilka kobiet. Wybaczałam, bo kochałam bardzo, niemniej zaczęłam robić to samo dla potwierdzenia swojej atrakcyjności i niejako odegrania się. Czy byłam szczęśliwa? Nie! Byłam bardzo nieszczęśliwa zarówno w tym, co sama robiłam jak i w tym, co on robił, ale nie potrafiłam uwolnić się od tego toksycznego związku. W końcu po pięciu latach udało mi się całkowicie wyzwolić. Teraz jestem w związku z mężczyzną, który zostawił swoją rodzinę w imię naszej miłości. Mieszkamy razem. Jak tylko oboje się rozwiedziemy, to planujemy się pobrać. Jestem z nim szczęśliwa, a on ze mną.
Moim marzeniem jest, by zawsze było tak samo między nami jak jest teraz, ufamy sobie. Jestem pewna, że nie zrobiłby tego z inną kobietą, ja zresztą też nie mam ochoty na nowe znajomości.
Myślę sobie jednak, że gdyby mnie zdradził np. pod wpływem chwili, atmosfery, alkoholu- wybaczyłabym bez dwóch zdań

ODPOWIEDZ

Wróć do „Ankiety”