dobra,
babina, , napiszę o tiramisu

nie będzie jakiś konus z zepsutym rozporkiem psuł nam (nomen-omen) stosunków
Jak pisze Beatka: nie można biszkoptow rozmoczyć, bo będą do niczego. Tylko zanurzyć i wyjąć. Na zewnątrz są mokre, w środku suche. Po dobie same "rozmiękną" pod wpływem wilgoci.Mnie kiedyś jeden włoch podal przepis "domowy". Biszkopty maczane w kawie z amaretto, na to budyń (gorący), biszkopty, znowu budyń i tak kilka wartsw. Na dole w każdy razie biszkopty, na górze budyń. Dobre były do tego oryginalne włoskie budynie (aha- ma to być czekoladowy budyń - bezwzględnie). Teraz używam dr Oetkera i też sprawują się przyzwoicie. Idzie o to, aby nie były to budynie bardzo gestniejące podczas gotowania, bo wtedy biszkopty nie przesiakną.
Jak już tu jest taki zlot to zadam pytanie tym co retinoidy stosują. jest tak:
stosuję cos ze trzy lata. Stosowałam tak: poł roku jesień-zima Zorac, pół roku (ciepłe miesiące)- przerwa. Ostatnie lato było takie sobie i wogóle nie przerywałam aplikacji. Przerwy dotyczyły tylko wyjazdow (najdłuższa ze trzy tygodnie). Te co mnie znają, wiedzą że stale mi się powiększa problem z dolinami łez (jak Kwiatkowi, ale on wolumę aplikuje, a ja dotychczas tego nie robiłam). Wczoraj mi lekarka "estetyczna" powiedziała, żebym dała spokój temu ciagłemu zorakowaniu, bo moja skóra jest na tyle cienka, że "wypełniaczowe" zabiegi mogą dawać słabe efekty.
Wiem, że
Anima aplikuje. Może ktoś jeszcze. Jak to widzicie? bo ja dotychczas żyłam w przekonaniu ( wyniesionym, to fakt, z netu), że ciągłe stosowanie najpierw zluszcza i powoduje że skóra jest cieńsza, ale potem się pogrubia. Mnie się (fakt) przez te trzy lata nic nie pogrubiło, a wręcz przeciwnie. Od jakiegoś czasu mam paskudne zmarchy (no, tylko przy uśmiechu) w dół policzka. Tłuszczu mi nie chcą wstrzykąć. Każdy lekarz kiwa głową i tyle.
Myślicie, że skóra jest na tyle wysuszona, że bardziej szkodzę tymi retinoidami niż pomagam skórze? Recz była u lekarza o zabiegu Zaffiro. Jakoś tak przed świętami miałam robione testowo (bezpłatnie, lekarka kupiła sprzet i konsultant pokazywal użycie go na ochotnikach). Powieki się podniosły-fakt. Ale przy laserze też tak było. Postanowiłam pochodzić na to Zaffiro parę razy dopóki się cieplo nie zrobi, ale lekarka postawiła warunek: odstawić retinoidy. Myślicie, że stosowanie ich bez przerwy może przynieść szkody skórze? Anima, co ty na to?