Namiastka zdolności negocjacyjnych mojego synka:
Miś, uwielbiający przytulać się do mojego brzucha, po wielokrotnym szczypaniu mnie w pępek i po którymśtam ostrzeżeniu, w końcu dostał wczoraj zakaz dotykania mojego brzucha. Trochę pomarudził, ponarzekał i pochlipał. W końcu, wieczorem przed snem, nagle mówi:
- Mamusiu, wiesz, że wszystkie dzieci bardzo lubią przytulać się w nocy do brzuszków swoich mam? Nawet ja!
Druga akcja w podobnym stylu. Mis robi siku. Skończył i mówi do taty:
- Tatusiu, mam świetny pomysł. Podzielimy się. Ty mi założysz majteczki, a ja sobie założę spodnie!
No i na koniec, historyjka pouczająca, jak to dzieci szybko przejmują wzorce od dorosłych:
Miś nie chce umyc zębów, cały czas cos mówi, żeby tylko nie zaczynać. W końcu zaczynam mówić do niego, ze teraz jest czas na mycie zębów itd. A on nagle wyciąga rękę i mówi (głosno i wyraźnie

): Stop! Teraz ja mówię!
To tyle na dziś. Z każdym dniem coraz bardziej z moim tz-em obawiamy się o własną przyszłość

. Chyba musimy szybko zacząć uczęszczać na szkolenia z technik negocjacyjnych

Przez ¿ycie trzeba przejœÌ z godnym przymru¿eniem oka, daj¹c tym samym œwiadectwo nieznanemu stwórcy, ¿e poznaliœmy siê na kapitalnym ¿arcie, jaki uczyni³, powo³uj¹c nas na ten œwiat. (S.J. Lec)