Post
autor: moonikas » 11 wrz 2008, 10:59
Chyba będę pierwszą osobą na tym forum, która przyzna się do tego, że egzamin zdała za 6 czy 7 podejściem, nie pamiętam dokładnie. Po 3 czy 4 egzaminie chciałam zrezygnować i zrobiłam sobie roczną przerwę w zdawaniu. Ale jak musiałam dojeżdżać do pracy pół godziny a samochodem ze 7 min, uwzięłam się i wróciłam do prawka. Jestem po egzaminie już parę lat, ale przyznam się że jeżdżenie dla mnie to katorga. Denerwuję się za bardzo. Gdybym nie musiała dojeżdżać do pracy to nikt by mnie nie namówił, żebym wsiadła za kierownicę. Mąż kupił mi automata, więc mam pewność że chociaż nie zgaśnie po ruszeniu. A w samochodzie z manualną skrzynią biegów ostatni raz jechałam na egzaminie...
dr M. Pastucha - 25.08.2008 r.
Mc Ghan 410 MX 370 g