czy aktorka porno to prostytutka?

gniew, miłość, nadzieja, nienawiść, nuda, obrzydzenie, przyjaźń, radość, smutek, strach, szczęście, tęsknota, współczucie, wstręt, wstyd, zazdrość, złość

Moderator: Zespół I

Awatar użytkownika
ewelina
Miłośniczka Beauty
Miłośniczka Beauty
Posty: 779
Rejestracja: 11 lip 2005, 22:30
Lokalizacja: chicago

Post autor: ewelina » 10 sie 2006, 19:52

najczesciej aktorki porno to te ktorym nie udalo sie zostac aktrorkami powiedzmy "normalnych produkcji"
dla mnie tak jak pisalam w watku o plotkach, aktorka porno i prostytutka to to samo, obydwie profesje polegaja na zarabianiu poprzez nadstawianie tylka, niejednokrotnie oblesnym partnerom.
modelka ktora pozuje do aktow a aktorka porno to jest cos innego, to jest sztuka tak jak produkcje filmowe, a filmow porno do sztuki sie napewno nie zalicza.
pewnie dlatego ci ktorym kariera tak sie zaczynala mam na mysli madonne i np silvester stallone wstydza sie tego i boja sie kazdej wzmianki o tym jak ognia.
a pytanie czy my ogladajac filmy porno placimy prostytutce?
nie ! za prostytutke musimy zaplacic znacznie wiecej a taki filmik kosztuje pare groszy! jednak to co ona zarabia nie rozni sie niczym od zaplaty prostytutce.

Madzilka1
TOP Beauty
TOP Beauty
Posty: 1625
Rejestracja: 23 cze 2005, 10:11
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: Madzilka1 » 10 sie 2006, 20:01

Napewno łatwo się zaszufladkować, a potem trudno się wybic, dlatego i tak tym którzy zaczynali podobno w branzy porno i tak się dobrze trafiło ze wyszli z tego.


Także uważam że pozowanie do aktów, czy nawet delikatnej erotyki to co innego :roll:

Awatar użytkownika
angelb
Aktywna Beauty
Aktywna Beauty
Posty: 156
Rejestracja: 18 maja 2006, 22:46
Lokalizacja: torun

Post autor: angelb » 10 sie 2006, 20:03

Aktorki porno jak i prostytutki robia to co robia z tych samych powodow-dla pieniedzy.Prostytutki to tez zarazem aktorki,bo trzeba umiec niejednokrotnie dobrze grac aby isc z obcym facetem do lozka.

Awatar użytkownika
Kamila
Przyjaciel Beauty
Przyjaciel Beauty
Posty: 4947
Rejestracja: 11 sty 2005, 15:57
Lokalizacja: Toruń
Kontakt:

Post autor: Kamila » 10 sie 2006, 20:07

ewelina pisze:najczesciej aktorki porno to te ktorym nie udalo sie zostac aktrorkami powiedzmy "normalnych produkcji"
dla mnie tak jak pisalam w watku o plotkach, aktorka porno i prostytutka to to samo, obydwie profesje polegaja na zarabianiu poprzez nadstawianie tylka, niejednokrotnie oblesnym partnerom.
Zgadzam sie z powyzsza wypowiedzia, dodam tylko jeszcze, ze dla mnie aktorstwo to sztuka, zas "aktorka" porno koniecznie w cudzyslow, ja bym to nazwala: prostytutka filmowa :wink:
"Czerp z innych, ale nie kopiuj ich. Bądź sobą." Michel Quoist
"Uroda ciała, kondycja umysłu i ducha – to elementy wzajemnie sie przenikajace – wewnetrzna rownowaga zapewnia piekno, zdrowie i spokoj".
W każdym przypadku człowiek ponosi konsekwencje własnych wyborow.

Awatar użytkownika
Mia
Rozmowna Beauty
Rozmowna Beauty
Posty: 443
Rejestracja: 31 sty 2006, 13:46
Kontakt:

Post autor: Mia » 10 sie 2006, 20:47

:arrow: "prostytutka filmowa " - to chyba najtrafniejsze określenie

poza tym aktorka to zawód zwiazany ze sztuką, no i czy porno do niej należy? nie jestem expertem, myślę że nie, ale może czasem bywa... :roll:

a więc jeśli film jest dziełem sztuki - jego aktorka jest aktorką, jeśli nie - prostytutką fimową
no i tu dochodzimy do sedna sprawy - co jest dziełem sztuki???

ten temat pyta o granice i jak dla mnie odpowiedź ostateczna i obiektywna nie istnieje, nigdy nie rozstrzygniemy tego ani my ani filozofowie :wink:

mamy tylko nasze prywatne sądy... oby były zgodne z naszym światopoglądem...

PS. niektóre z was piszą o moralności, ale moim zdaniem to nie należy do tematu... to tylko kwestia profesjonalizmu i talentu...

Madzilka1
TOP Beauty
TOP Beauty
Posty: 1625
Rejestracja: 23 cze 2005, 10:11
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: Madzilka1 » 10 sie 2006, 20:54

Można powiedziec że prostytutka filmowa, która ma w sobie coś z ekshibicjonistki :P Bo chyba lubi jak sie ją ogląda :P

Awatar użytkownika
Mia
Rozmowna Beauty
Rozmowna Beauty
Posty: 443
Rejestracja: 31 sty 2006, 13:46
Kontakt:

Post autor: Mia » 10 sie 2006, 21:17

właśnie przeczytałam watek, od którego się ten narodził i mam propzycję: :arrow: odstawmy na bok moralność (to wyłącznie prywatna sprawa) i wypowiadajmy się wyłącznie w kategoriach merytorycznych... co wy na to?

Awatar użytkownika
ewelina
Miłośniczka Beauty
Miłośniczka Beauty
Posty: 779
Rejestracja: 11 lip 2005, 22:30
Lokalizacja: chicago

Post autor: ewelina » 10 sie 2006, 21:50

hmm... mara zgodnie z twoja opinia ktora wyrazilas w plotkach, zalazku tego tematu, okazuje sie ze wiekszosc zabierajacych glos na ten temat jest nienormalna :roll:

_Pysia_
Aktywna Beauty
Aktywna Beauty
Posty: 249
Rejestracja: 16 mar 2006, 17:44
Lokalizacja: Bytom
Kontakt:

Post autor: _Pysia_ » 10 sie 2006, 22:05

Zawód jak zawód. tak jak "aktorka"i prostytutka robią to dla kasy. Jeśli robią to co lubią to tylko pogratulować bo pewnie 3/4 ludzi z "normalną pracą" nienawidzi swojej.

Każdy ma swój system wartości i musi się z nim czuć dobrze, póki nie krzywdzi innego człowieka to niech robi co tylko mu się podoba i niech będzie szczęsliwy
...nie mów nic, nie chce wiedzieæ co naprawdê dzieje siê doko³a nas...

Awatar użytkownika
Mia
Rozmowna Beauty
Rozmowna Beauty
Posty: 443
Rejestracja: 31 sty 2006, 13:46
Kontakt:

Post autor: Mia » 10 sie 2006, 22:53

_Pysia_ pisze:Zawód jak zawód. tak jak "aktorka"i prostytutka robią to dla kasy.
naprawdę tak myślisz??

ODPOWIEDZ

Wróć do „Emocje - pierwotne i wtorne”