gniew, miłość, nadzieja, nienawiść, nuda, obrzydzenie, przyjaźń, radość, smutek, strach, szczęście, tęsknota, współczucie, wstręt, wstyd, zazdrość, złość
Moderator: Zespół I
-
blondi 222
- Miłośniczka Beauty

- Posty: 962
- Rejestracja: 17 wrz 2005, 22:43
- Lokalizacja: slask
Post
autor: blondi 222 » 02 mar 2006, 08:52
no wlasnie ...z tym kontem bankowym cos straszne smierdzi
ale beata nie zapominaj o tym ,ze jestscie małzenstwem i to co on zarobi w swojej firmie prawnie w połowie jest twoje... ale wiem jak ciezko jest udowodnic dochody z prywatnej firmy...ale naprawde na tym etapie rozwoju sytuacji ,to chyba tak jak dziewczyny radza ..szkoda marnowac czasu na zazdrosc i szukanie dowodow ...teraz przeanalizuj swoja i dziecka sytuacje materialna ..wiem ze to nie przyjemne ..ale lepiej dmuchac na zimne..a swoja droga czy zauwazyłac przez ten czas kiedy to trwa ze zmieniła sie wasza sytuacja materialna..pogorszyła sie ...wiesz kobiety kosztuja ...
beatko pozatym..nie dawaj po sobie poznac ze cos podejrzewasz..przystopuj troszke ..bo wiesz czym bardziej uspisz jego czujnosc tym lepiej dla ciebie,wszystko co robisz przemysl i przygotuj sie na pytania z jego strony...nie graj w otwarte karty bo stracisz ...ty i twoje dziecko .Tak długo jak on nic nie podejrzewa mozesz zrobic wiele rzeczy ..wiele spraw załatwic ..potem niestety on tez sie zacznie zabezpieczac.powodzenia

-
Lady_80
- Aktywna Beauty

- Posty: 268
- Rejestracja: 19 sty 2006, 09:00
- Lokalizacja: Warszawa
Post
autor: Lady_80 » 02 mar 2006, 09:05
faceci są bezczelni!! :gib: szkoda naszych nerwów!!
zgadzam się z radami dziewczyn- zajmij się sobą!! Wygląd, czas wolny- może jakiś fitness( można wyładować emocję!!), sauna, basen , odnów kontakty z przyjaciółmi , zacznij wychodzić z domu niech teraz on się pomartwi!! I przede wszystkim Uśmiech na twarzy!!
-
gosiaczek
- Aktywna Beauty

- Posty: 183
- Rejestracja: 16 lut 2006, 18:15
- Lokalizacja: Warszawa
Post
autor: gosiaczek » 02 mar 2006, 10:07
Oj dziewczyny nie dołujcie Jej.
Jestem wydaje mi się Beaty przyjaciółką, chociaż już teraz nie jestem tego pewna z tego co napisała.Mianowicie że Jej koleżanki mają chore związki i że każdy sobie , nie uważam aby moje małżeństwo było chore.Ona twierdzi że Jej mąż się zmienił 8 mies. temu jak zmienił pracę i że jak przychodzi do domu to jest zamyślony i nie chce Mu się gadać.
Słuchajcie zaczął pracować u mojego męża w firmie i znają się z moim mężem od dziecka, są najlepszymi przyjaciółmi, razem pracują razem po pracy chodzą na siłownię, spędzają ze sobą dużo czasu -wolnego też zawsze razem chodzimy na imprezki.Beata twierdzi że co On ma za pracę żeby być tak zmęczonym? siedzeniem przed kompem i odbieraniem telefonów? Niewiem ale Ona nawet sobie nie zdaje sprawy jak ciężka i odpowiedzialna jest Jego praca i to nie tylko komp. i telefony, są dostawy części samochodowych które trzeba przyjąć i dżwigać a poza tym Jej mąż ma naprawdę bardzo odpowiedzialną pracę i jest w pełni zrozumiałe że po pracy jest zmęczony i zamyślony, wiem to bo mój mąż ma to samo Oni po prostu żyją tą pracą.
Cały problem siedzi w Jej głowie i tylko tam!!
Mówi Jej że Ją kocha zawsze jak jest dobrze między nimi, tylko jak się kłócą i Ona ma jakieś filmy to chyba oczywiste jest dla mnie że jak jest nerwowa atmosfera w domu to facet na chłopski rozum chce Jej wytłumaczyć że nie ma czasu i pieniędzy na jakieś baby, żeby sobie wybiła to z głowy.
Wiem o wszystkim bo mój mąż mówi mi prawie codziennie że Beaty mąż Mu się żali że znowu ma problem z żoną i nie ma pojęcia jak go rozwiązać.Chodzi smutny i zły i widać po Nim że coś Go gnębi.Zwierza się mojemu mężowi.
Wiem na 100% że jest niewinny.
Ta sytuacja trwa już tak długo że Beata sama doprowadzi do tego że Jej małżeństwo może się rozpaść.On w końcu zrobi to o czym Ona myśli , będzie miała to czego chyba chce, moje tłumaczenia i prośby nic nie dają Ona dalej uparcie twierdzi że kogoś chyba ma.Uważam że po takim czasie Jej mąż może już nie wytrzymać i faktycznie zrobić coś głupiego ale ja Go zrozumiem bo Beaty nie rozumiem wcale.
Pracuje w salonie kosmetycznym jest zadbana i ładna i nie piszcie Jej że ma zająć się sobą bo cały czas to robi.Też do tego się nie przyznaje tylko pisze o jedym, szuka dziury w całym.
Bardzo się na Nią wkurzyłam przeczytawszy że Jej koleżanki Jej nie rozumieją, i że nie chce się już z nimi gadać.
Miło mi po 8 miesiącach codziennie słuchania o Jej problemach doradzaniu i uspokajaniu, tłumaczeniu wszystkiego.Szkoda słów.
Po 8 mies. dowiedzieć że nie ma z kim gadać.
-
Lady_80
- Aktywna Beauty

- Posty: 268
- Rejestracja: 19 sty 2006, 09:00
- Lokalizacja: Warszawa
Post
autor: Lady_80 » 02 mar 2006, 10:36
Gosiaczek nie bierz tego do siebie! Ona cała sytuacje widzi swoimi oczami - z tego co widze zupełnie inaczej niż Ty.
Trudno mi stwierdzić kto ma racje, dlatego nie oceniam.
Poradziłam żeby zmieniła coś w swoim życiu- i to jest słuszne. Czegoś jej brakuje skoro tak się zachowuje. Może warto byłoby coś zmienić, cokolwiek!
Pamiętaj że dbanie o siebie to nie tylko fryzjer, dieta, maseczki itp. Mamy ciało ale i dusze ....
-
blondi 222
- Miłośniczka Beauty

- Posty: 962
- Rejestracja: 17 wrz 2005, 22:43
- Lokalizacja: slask
Post
autor: blondi 222 » 02 mar 2006, 10:47
no niezle...
ja juz nie zabieram głosu...wczesniej wypowiadalam sie na podstawie tego co pisze beata ...ale teraz to juz nie wiem..
calkiem zdembiałam

-
gosiaczek
- Aktywna Beauty

- Posty: 183
- Rejestracja: 16 lut 2006, 18:15
- Lokalizacja: Warszawa
Post
autor: gosiaczek » 02 mar 2006, 12:05
Bardzo chcę Jej pomóc bo widzę że już sobie nie radzi i to co czuje Beata się pogłębia, ale niewiem już jak do Niej dotrzeć.Same widzicie co Ona robi.Przez 8 mies. codzienne rozmowy- bez skutku, teraz trafiła na to forum i stwierdziła że nie ma z kim o tym rozmawiać hhmmmm głupio mi.
-
agulek100
- Aktywna Beauty

- Posty: 300
- Rejestracja: 31 paź 2005, 17:44
Post
autor: agulek100 » 02 mar 2006, 12:16
Gosiu, ja wiem, że jest Ci przykro, ale uwierz mi, jeśli naprawdę sobie teraz wkręca, to nie tak łatwo będzie Ci jej pomóc. Myślę, że najlepszym wyjściem będzie skorzystanie z fachowej pomocy, bo zadręczy Ciebie, męża i przede wszystkim siebie.Mimo wszystko, trzymam kciuki za Beatkę, żeby się otrząsnęła i nie zniszczyła sobie małżeństwa. Pozdrawiam
-
Ami
- Aktywna Beauty

- Posty: 288
- Rejestracja: 13 sty 2005, 08:02
Post
autor: Ami » 02 mar 2006, 15:17
Ok, Gosia może masz rację, nie wiemy tego bo nie jesteśmy przy waszych rozmowach, ale skoro jej mąż zwierza się Twojemu że ma z nią problem, to dlaczego podkręca ją jeszcze bardziej z tym kontem... niech spasuje chłop i pokaże jej skoro to dla niej takie ważne...

Przecież on wie, że jest nakręcona na maxa!!!!
Pozdrawiam JM.
-
Lady_80
- Aktywna Beauty

- Posty: 268
- Rejestracja: 19 sty 2006, 09:00
- Lokalizacja: Warszawa
Post
autor: Lady_80 » 02 mar 2006, 15:55
gosiaczek pisze:Bardzo chcę Jej pomóc bo widzę że już sobie nie radzi i to co czuje Beata się pogłębia, ale niewiem już jak do Niej dotrzeć.Same widzicie co Ona robi.Przez 8 mies. codzienne rozmowy- bez skutku, teraz trafiła na to forum i stwierdziła że nie ma z kim o tym rozmawiać hhmmmm głupio mi.
moim zdaniem powinna iść do specjalisty, razem powinni się udać! Muszą walczyć oboje o swoje małżeństwo!! Wina zawsze jest po obu stronach. Kobieta nie budzi się rano z myslą hmm dzisiaj podrecze siebie i męża.
-
beata29
- Nowicjusz Beauty

- Posty: 20
- Rejestracja: 17 lut 2006, 13:47
- Lokalizacja: gdaĂąsk
Post
autor: beata29 » 02 mar 2006, 15:56
CZeśc wam widze że dołączyła moja koleżanka której powiedziałam o tym że tu jestem myślałam że mnie rozumie ale to nie prawda.Owszem wie o mojej sytuacji i sama nieraz mówiła że jest coś nie tak i że głupio sie zachowuje i jest nie fer mój mąż w niektórych sprawach więc nie rozumiem dlaczego teraz tak pisze .I dopiero teraz dowiedziałąm się że mój mąż rozmawia z jej mężem na nasz temat (oto moja przyjaciółka)ale nie będę się kłóciła z tobą na forum a jeżeli ciebie Gosiu uraziło to że nie mam z kim pogadać to sory ale jak mówię ci ostatnio co mnie gryzie to zaczynasz inny temat i nie chcesz mnie wysłuchac wiem że już masz mnie dosyć wiec jestem tu z dziewczynami sama dałaś mi tą stronkę.I nie mów że mój mąż mówi ciągle że mnie kocha bo sama ci mówiłam że nie pamiętam tego słowa od wieków a przy tobie tego nie mówił nigdy!A co do związków moich koleżanek to nie miałam na myśli twojego chociaż też sama powiedziałaś że wasz związek jest inny ......Owszem jestem wkręcona na maksa są różne rzeczy które nie są wyjaśnione u mnie w związku i poprostu jest inaczej i to mnie boli i to że się cholernie zmienił a to ja z nim żyje i wiem jaki był a jaki jest teraz.A z pomocy fachowej próbowałam korzystać ale z tego wyszły tylko bzdury bo głupoty gadał ten lekarz opisywał znaki zodiaków jakie są i tyle.Ale wam dziewczyny dziekuje wiecie co czuje i to mi wystarczy .Beata29
Ps.Gosia mam nadzieję że nie pokazałaś tego co pisze swojemu mężowi.