Moderator: Zespół I


Racja, Samanthii. W pewnym wieku po prostu trzeba zaakceptować fakt, że czas jest bezlitosny, i dla twarzy nieodwracalny w skutkach. Można go trochę oszukać, ale w granicach rozsądku. Reanimacja skóry szóstym, dziesiatym liftingiem nie może się udać! Chyba, że zadowola efekt maski, unieruchomione mięśnie twarzy, niemożność uśmiechnięcia się, i całkowity zakaz śmiechu. A i tak, mimo takich "skutków ubocznych", twarz nie wyglada na młodą, bo sztuczność z młodością nie idzie w parze. W tym wieku ( 60 lat ) twarz z kilkoma naturalnymi zmarszczkami wygląda o niebo lepiej niż z gładką przezroczystą jak pergamin skórą, zastyglą w półuśmiechu jak u Arlekina.Samanthii pisze:Boszsze, dziewczyny, przecież Cher nie ma twarzy - to maska !!!
Kiedy ja zobaczyłam na DELEDYSKU ,to sama oczom nie wierzyłam ! :o
-jest okropnie sztuczna i wcale nie jest piękna. Chcialaby wyglądać biedna jak dwudziestka- czy to takie piekne :? - stara baba, z twarzą młodej laski ??? Rozumiem, trochę się" podrobić" ale aż tak...![]()
zresztą ,każdemu podoba się co innego 8) - dla mnie jest ona zbyt "zamaskowana" :lol: ...
każdy obraża Michaela J. który miał po prostu pecha......nie wiem czy Cher miała mniej zabiegów od niego i czy pod tapeta nie kryje sie twarz podobna do Jacksona...
![]()
pozdrawiam :)

