Kac gigant!!!

Wolne tematy, dyskusje, tutaj możecie rozmawiać o wszystkim. Nasze codzienne i niecodzienne sprawy.

Moderator: Zespół I

Awatar użytkownika
n13
Aktywna Beauty
Aktywna Beauty
Posty: 151
Rejestracja: 03 gru 2005, 20:12
Lokalizacja: Lodz

Post autor: n13 » 29 sty 2006, 18:18

Mnie pomaga rosolek,herbata z cytryna i duuuzo snu!Pozdr. :wink:
LUTY 2006 -Lodz-Prof.Zielinski-nos do poprawki
CZERWIEC 2007 -Kaliningrad-Dr.Bachtiarow-eurosilikon 325 anatomy.,lifting,powieki,"motylek"-)
MARZEC 2008 - j.w. - poprawka noska,lifting modeli,lipo kolan, ud

Awatar użytkownika
Josie M
Rozmowna Beauty
Rozmowna Beauty
Posty: 614
Rejestracja: 13 kwie 2005, 19:35
Lokalizacja: Neverland

Post autor: Josie M » 29 sty 2006, 18:33

raz miałam mega kaca, suszenie, ból głowy, brzucha, żołądka, wszystkiego... potem juz tyle nie piłam...

ja po prostu przeczekałam, choć trudno było, bo to był ostatni dzień turne po Włoszech i musielismy (na szczęście tylko!!) pozować do zdjęć, a wszyscy byli wtedy po tej samej imprezie...
Jesli cos za bardzo udoskonalasz, na pewno to spieprzysz.

Awatar użytkownika
Dominicana
Uzależniona Beauty
Uzależniona Beauty
Posty: 1335
Rejestracja: 12 cze 2005, 09:43
Lokalizacja: GdyniA
Kontakt:

Post autor: Dominicana » 29 sty 2006, 18:43

już mi troche lepiej po tym alkazelcerze :wink: ale i tak jestem taka dentka. Mialam wrocic do domu o 3 a bylam o 5:30 :roll: jeszcze tego kumpla musialam wlec do domu bo on gorzej wyglądał :roll: :wink: a na dworcu jak czekalismy na pociąg to znalazlam jakiegos spiacego typka na ławce i sie zmartwilam ze zamarznie i tak mu dupe trułam ze wkoncu zawinął sie i poszedł :lol:

ostatnio takiego kaca mialam po imprezie z Monisią i Valentiną 8) o boshhe a jutro znowu musze sie uczyć :roll: :?
29 lipiec 2005, nosek---> dr Skupin/ czyli ju¿ po i bardzo szczê¶liwa:)

Awatar użytkownika
szyszunia
Przyjaciel Beauty
Przyjaciel Beauty
Posty: 1341
Rejestracja: 06 lut 2005, 21:41
Lokalizacja: Wroc‚ław
Kontakt:

Post autor: szyszunia » 29 sty 2006, 20:14

n13 pisze:Mnie pomaga rosolek,herbata z cytryna i duuuzo snu!Pozdr. :wink:
mnie dokladnie to samo,choc nie zawsze spie :wink:

Awatar użytkownika
Eddieve
Przyjaciel Beauty
Przyjaciel Beauty
Posty: 2200
Rejestracja: 17 lis 2005, 23:01
Lokalizacja: West Pomerania
Kontakt:

Post autor: Eddieve » 29 sty 2006, 20:32

Globalnie o kacu. Dręczy w każdej części świata...

Japonia

Kac w kraju Kwitnącej Wiśni nosi wdzięczną nazwę futsuka yoi, co oznacza "ból głowy po ostrym piciu". Nic dodać nic ująć. Japończycy byli zawsze bardzo praktyczni. Potomkowie samurajów, by zwalczyć futsuka yoi, nie popełniają wcale seppuku, lecz udają się do tanich barów wymyślonych specjalnie na tę okoliczność. Serwuje się tam tylko jedną potrawę - flaczki. Z tego samego powodu cieszą się one powodzeniem w Meksyku i w Turcji. U nas flaczki podaje się na weselach. Ciekawe dlaczego?

USA

Amerykę zbudowali purytanie, którzy odcisnęli swoje piętno na metodzie zwalczania kaca. By zohydzić alkohol normalnym ludziom, wpadli na pomysł, który wręcz nie mieści się w bolącej głowie. Należy w kieliszku wymieszać mocne wino z solą, pieprzem, sosem myśliwskim oraz jądrem byka (wegetarianie mogą zastąpić je żółtkiem kurzego jaja). Jeśli to przyprawia was o mdłości, to co powiecie na metodę starych kowbojów: herbatę zrobioną na zajęczych odchodach.

Rosja

Tutaj chyba żaden wstęp nie jest potrzebny. W kraju wschodniego brata pije nawet prezydent. Podczas gdy nasz choruje tylko na goleń. Jeśli myślicie, że potomkowie Rusa mają kilka wypróbowanych sposobów na kaca, to słusznie podejrzewacie. Jednym z nich jest Kolej Transsyberyjska pod egidą coca - coli. Polega na tym, że się jedzie pociągiem przez osiem dni, praktycznie bez żadnych przystanków. I bez żadnych restauracji i tym podobnych zachodnich wymysłów. Pozostaje wolne sączenie coli między między sporymi łykami alkoholu. Cukier, kofeina oraz woda zawarte w coli uchronią nas przed porannym bólem. Głowy oczywiście. Można spróbować też rosyjskiej sauny. Łączy ona najlepsze cechy łaźni fińskiej (trzeba w końcu wypocić toksyny) z butelką Stolicznej, umieszczonej na wszelki wypadek w śniegu na zewnątrz. Trzecią metodą, doprowadzoną do perfekcji przez Borysa Jelcyna, jest tzw. Dubliński Sen. Polega ona na nagłym opuszczeniu międzynarodowego spotkania i udaniu się na spoczynek.

Tajlandia

Każdy, kto kiedykolwiek zawędrował do Syjonu wie, że pędzona w królestwie Tajów wódka wywołuje najgorszego kaca na Ziemi. Zapewne dlatego Tajowie byli zmuszeni do szukania skutecznych środków na jego zwalczanie. Wypróbowanym sposobem na dolegliwości dnia następnego są tzw. "jaja zięcia". Na szczęście dla zięciów są to po prostu ugotowane na twardo kurze jaja podane w sosie chilli. Eksperci od zdrowej żywności zgodnie twierdzą, że zawarte w chilli toksyny, czyli wszystkie te ostre składniki, pobudzają wydzielanie endorfin oraz potu. I jedno i drugie działa dobrze na skacowany organizm.

Australia

Australijczycy nie wylewają na kołnierz. Przynajmniej oni sami tak mówią. Piją czy nie, to nie jest takie ważne. Liczy się to, że mają dwie dobre metody na poranny ból głowy. Jedna z nich ma trochę prewencyjny charakter. Zanim zaczniecie balować, powinniście skonsumować miskę zimnego mleka z płatkami owsianymi, potem całą pomarańczę. Posiłek należy zakończyć zjedzeniem dużego talerza mocno posolonych ziemniaków polanych masłem i śmietaną. Jeśli po czymś takim dacie radę wlać w gardło półlitrowy kufel piwa, to jesteście prawdziwymi chwatami. Drugi sposób jest bardzo ujmujący w swej prostocie: wiadro przy łóżku, wyłączony telefon i zaciągnięte zasłony. Nazywa się sen i jest zawsze skuteczny.

Puerto Rico

W Puerto Rico bół głowy po nocnej pijatyce jest zwykle leczony "metodą cytrynową". Bierzemy połówki i wkładamy sobie pod pachy, zostawiając je tam przez cały dzień. Jeśli nie pomoże to na ból głowy, to przynajmniej sprawi, że będziemy przyjemnie pachnieli. Na pobliskim Haiti mieszkańcy preferują technikę voodoo. Ofiara kaca musi wrzucić trzynaście szpilek (koniecznie z czarnymi główkami) do butelki, z której piła zeszłej nocy. Oczywiście trzeba pamiętać, aby nie wyrzucić butelki tuż po jej opróżnieniu. No i mieć pod ręką szpilki. Dużo wygodniejsza oraz przyjemniejsza jest walka z kacem po jamajsku. Bierzemy trochę rumu, do tego dodajemy łyżeczkę miodu, później taką samą porcję bitej śmietanki. I mnóstwo lodu.

Niemcy

W kraju, gdzie piwo leje się strumieniami, kac jest określany mianem katzenjammer, co w dowolnym tłumaczeniu oznacza "pisk kociaków". Aby je uciszyć, nowożytni Germanie zajadają się kapustą kiszoną, popijają ją sokiem z kiszonej kapusty i zakąszają kiszonymi ogórkami. Kiedy są już w odpowiednim stopniu skwaszeni, sięgają po marynowaną paprykę. Wszystko to brzmi nieprawdopodobnie, jeśli nie masochistycznie, ma jednak naukowe wytłumaczenie: woda, którą koniecznie trzeba popijać te wszystkie kwaśno - słone wspaniałości, uzupełnia płyny w odwodnionym organizmie. Nie trzeba chyba dodawać, że to właśnie odwodnienie sprawia, że kac jest nieprzyjemny.

Ekwador

W tej części świata kac jest zwykle leczony potrawą caldo de manguera. Podstawowym składnikiem tego uzdrawiającego dania są nafaszerowane ryżem świńskie wnętrzości. I koniecznie muszą być polane krwią. Ryż ma przynieść ulgę skatowanemu żołądkowi, krew uzupełnić witaminy oraz minerały zwrócone przyrodzie w czasie rozmów z lwem, a świńska wątróbka z pozostałym towarzystwem - wywołać kolejne torsje, dzięki którym organizm zostaje oczyszczony z resztek toksyn. W sąsiedniej Brazylii na kaca biorą po prostu aspirynę.

Maroko

Mimo, że mieszkańcy tego kraju są głęboko wierzącymi muzułmanami, a co za tym idzie także wrogami alkoholu, wymyslili nietypowy sposób na walkę z kacem. Trzeba mianowicie znaleźć starą wielorybią kość, zetrzeć ją na proszek, a następnie palić w małym tygielku, wdychjąc dym. I po bólu. Może jednak ta metoda wcale nie jest taka nietypowa: wiele innych kultur, łącznie ze starożytnymi Asyryjczykami zalecało stosowanie tej bogatej w wapno kuracji kostnej. Czasami dorzucano też dzioby ptaków. Mieszkańcy Dalekiego Wschodu lubią ponadto leczyć ból głowy herbatą ze sproszkowanego koralu, ale tylko wówczas, gdy zabraknie flaczków.
Od
15
XII
05
fajnie mi / nos od dr Skupina
http://www.beautywpolsce.com/forum/imag ... alking.gif

Awatar użytkownika
szpaczek
Przyjaciel Beauty
Przyjaciel Beauty
Posty: 2410
Rejestracja: 12 gru 2005, 19:50

Post autor: szpaczek » 29 sty 2006, 20:58

Eddieve jak zwykle perelki wyciagasz.

Awatar użytkownika
Eddieve
Przyjaciel Beauty
Przyjaciel Beauty
Posty: 2200
Rejestracja: 17 lis 2005, 23:01
Lokalizacja: West Pomerania
Kontakt:

Post autor: Eddieve » 29 sty 2006, 21:05

( Perełka to moja ex-ksywka. :D Od Pearl Jam. Teraz też, tyle, że zawężona do wokalisty. )

No, ale zanim kac nastąpi, trzeba sobie na niego w odpowiedniej formie - albo dokładniej - pozie "zasłużyć".

http://www.beautywpolsce.com/forum/imag ... /Typy1.jpghttp://www.beautywpolsce.com/forum/imag ... /Typy2.jpg
Od
15
XII
05
fajnie mi / nos od dr Skupina
http://www.beautywpolsce.com/forum/imag ... alking.gif

Awatar użytkownika
szyszunia
Przyjaciel Beauty
Przyjaciel Beauty
Posty: 1341
Rejestracja: 06 lut 2005, 21:41
Lokalizacja: Wroc‚ław
Kontakt:

Post autor: szyszunia » 29 sty 2006, 21:10

niezle

Awatar użytkownika
Valentina
Przyjaciel Beauty
Przyjaciel Beauty
Posty: 2059
Rejestracja: 29 sty 2005, 12:58

Re: Kac gigant!!!

Post autor: Valentina » 30 sty 2006, 18:40

Dominicana pisze:co Wam pomaga na kaca i suchoty??
...ja kupuje całą siatke lodów, ale tylko wyłącznie takich wodnych... i to mi pomaga... :P
Już po operacji nosa - 7 lipca 2005 oraz chirurgicznej korekcji ust - 12 października 2005
Dr PIOTR SKUPINhttp://www.beautywpolsce.com/forum/imag ... doping.gif

Awatar użytkownika
gosia29
Rozmowna Beauty
Rozmowna Beauty
Posty: 634
Rejestracja: 27 cze 2005, 13:13
Lokalizacja: 3CITY
Kontakt:

Post autor: gosia29 » 31 sty 2006, 14:40

Moja koleżanka pielegniarka ratowała się wit. C - dozylnie, więc pewnie nie dla każdego ta "pomoc", ale cały jej oddział imprezowy był i dziewczyny zapewniały ze rewelka - były w stanie normalnie cały 12 h dyzur na pełnych obrotach działać.

ODPOWIEDZ

Wróć do „Feel Free - Nie Krępuj Się”