jest mi dzisiaj strasznie smutno

gniew, miłość, nadzieja, nienawiść, nuda, obrzydzenie, przyjaźń, radość, smutek, strach, szczęście, tęsknota, współczucie, wstręt, wstyd, zazdrość, złość

Moderator: Zespół I

Awatar użytkownika
olivka23
Rozmowna Beauty
Rozmowna Beauty
Posty: 689
Rejestracja: 15 lip 2005, 23:48

Post autor: olivka23 » 23 gru 2005, 20:54

Ja nie lubie byc krzywdzona wtedy gdy na to nie zasluguje, a jeszcze ani razu bedac z nim sobie na to nie zasluzylam, wieczne czekanie tez mnie nie bawi, wiec dlaczego na to sie godze? nie wiem, nie potrafie odpowiedziec na to pytanie, moze wlasnie jestem masochistka :/ jedyne czego chcialm to kochac i byc kochana, ale tak naprawde, czuc kazda czescia siebie, ja tak wlasnie kocham, przeciez najwiekszym mieniem na swiecie jest miec siebie nawzajem, prawda??? :( gdzies popelnilam blad, ale nie wiem gdzie...

Awatar użytkownika
gracja
Uzależniona Beauty
Uzależniona Beauty
Posty: 1523
Rejestracja: 11 sie 2005, 00:23

Post autor: gracja » 23 gru 2005, 21:02

olivka23 pisze:ale on potrafi byc dla mnie bardzo zlosliwy tak po prostu bezinteresownie, bo wlasnie ma zly humor i niejednokrotnie slyszalam ze nikt mnie nie bedzie tak kochal jak on i ze bardzo bym za nim plakala....
On tez czesto ma do mnie pretensje o to ze inni mu mowia ze powinien mnie bardziej szanowac, bo ja go tak kocham i widac ze mi zalezy ze jestem dla niego dobra itd mowi wtedy ze przeciez wcale nie jest taki zly :/
To nie jest tez tak ze on jest jakis calkowicie zly, ja nie chce nikogo oczerniac, ale ma starsznie cieki charakter a w ranieniu mnie to osiagnal po prostu mistrzostwo, nie rozumiem jak mozna twierdzic uparcie ze siekogos bardzo kocha, ze bez tej osoby nie mozna zyc a jednoczesnie tak sie zachowywa, cos tu jest nie tak....
Olivko jesteś po prostu w związku z toksycznym facetem :( Jeśli facet ci powtarza, że nikt cię nie pokocha tak jak on, to oznacza tylko tyle, że mówiąc ci takie rzeczy ma nadzieje, że "wystarczająco wypierze ci mózg", aby nigdy nie przyszedł ci do głowy pomysł opuszczenia go :( On się po prostu boi. Nie znam go, więc to co piszę trzeba podzielić na dwa, ale takie zachowanie świadczy o tym, że jest słaby psychicznie.
W wątku "czy można kochać złego faceta" już pisałyśmy wielokrotnie o takim zachowaniu. Ja jestem pewna jednego - facet często nie wie, że cię rani, ale jeśli już o tym z nim rozmawiałaś i jeśli został uświadomiony, że jego zachowanie sprawia tobie ból, a nadal tak postępuje to po prostu jest egoistą. Jeśli ktoś naprawdę kocha to nigdy, przenigdy nie będzie postępował tak, by nas ranić (jeśli jest dojrzały psychicznie i odpowiedzialny)
...czemu ze wszystkich pragnieñ na ¶wiecie to Ty mnie wybra³e¶.....

Awatar użytkownika
MonisiaPP
Uzależniona Beauty
Uzależniona Beauty
Posty: 1200
Rejestracja: 17 sty 2005, 18:41
Lokalizacja: Gdynia
Kontakt:

Post autor: MonisiaPP » 23 gru 2005, 21:40

a ile korzysci z takiego ukladu, prawda Val? :wink: :wink: :wink:
pelno czasu dla kolezanek.... :lol: i ile rozrywki...
a ile radosci gdy sie w koncu zjawi :D :D :D
ZAWSZE BLACK & WHITE!

Awatar użytkownika
angelika
TOP Beauty
TOP Beauty
Posty: 1926
Rejestracja: 21 wrz 2005, 09:24
Lokalizacja: KrakÃłw

Post autor: angelika » 23 gru 2005, 21:58

olivka23 pisze:Ja nie lubie byc krzywdzona wtedy gdy na to nie zasluguje, a jeszcze ani razu bedac z nim sobie na to nie zasluzylam, wieczne czekanie tez mnie nie bawi, wiec dlaczego na to sie godze? nie wiem, nie potrafie odpowiedziec na to pytanie, moze wlasnie jestem masochistka :/ jedyne czego chcialm to kochac i byc kochana, ale tak naprawde, czuc kazda czescia siebie, ja tak wlasnie kocham, przeciez najwiekszym mieniem na swiecie jest miec siebie nawzajem, prawda??? :( gdzies popelnilam blad, ale nie wiem gdzie...
wiesz moze to strach przed samotnoscia..albo sama mysl "ze jest sie "kochanym "" ...nas tak trzyma przy nich...albo uzaleznienie od nich :? sama nie wiem
powiekszenie biustu u dr Kasprzyka 16.12.05, 255 model 410 LX inamed

http://tickers.TickerFactory.com/ezt/d/ ... /event.png

Awatar użytkownika
szyszunia
Przyjaciel Beauty
Przyjaciel Beauty
Posty: 1341
Rejestracja: 06 lut 2005, 21:41
Lokalizacja: Wroc‚ław
Kontakt:

Post autor: szyszunia » 23 gru 2005, 22:05

na poprawe humorku proponuje zajzec na Usmiechnij sie cz.1,2,3 :wink:

Awatar użytkownika
Valentina
Przyjaciel Beauty
Przyjaciel Beauty
Posty: 2059
Rejestracja: 29 sty 2005, 12:58

Post autor: Valentina » 23 gru 2005, 22:48

MonisiaPP pisze:ile rozrywki...
...dokładnie...http://www.beautywpolsce.com/forum/imag ... o_jest.gif :wink:
Już po operacji nosa - 7 lipca 2005 oraz chirurgicznej korekcji ust - 12 października 2005
Dr PIOTR SKUPINhttp://www.beautywpolsce.com/forum/imag ... doping.gif

Awatar użytkownika
kita
Bywalec Beauty
Bywalec Beauty
Posty: 107
Rejestracja: 20 paź 2005, 17:05
Kontakt:

Post autor: kita » 25 gru 2005, 23:44

A mnie wlasnie facet zostawil na te gwiazdke, 24 grudnia, czyli wczoraj, faceci zalatwiaja mnie zawsze tak samo, zawsze dowiaduje sie ze doprawiaja mi rogi....swietny prezent.... zazdroszcze kobietom ktore potrafia wykorzystac faceta i sie nie angazowac, jak to robicie? Ja zawsze "wpadam" w bagno .... wybieram faceta, kt rozrywa mi serce na kawaleczki....od wczoraj umieram na zywca..... jestem teraz sama i tak daleko od tych kt kocham......strasznie mi ciezko

Awatar użytkownika
agnieszka21
Bywalec Beauty
Bywalec Beauty
Posty: 121
Rejestracja: 04 gru 2005, 20:00

Post autor: agnieszka21 » 26 gru 2005, 14:46

Dziewuszki tak sobie czytam o tym "dogadzaniu " facetom i mysle,ze to wielki blad :? oczywiscie ja rozumiem,ze kochacie wiec chcecie jak najlepiej,kobitki juz takie sa wrazliwe istotki,ale jak widac to niestety w wiekszosci przypadskow zawodzi.... :cry: i ....cos Wam poradze,tak jak Gaga pisala na temat tej kolezanki i jej "pysznych"kluseczek :lol: :lol: gdyby ta kolezanka codziennie serwowala faCETOWI pyszne obiadki te kluseczki pewnie wyladowalyby w koszu....Ja wiem sama po sobie...fakt dopiero 1,5 roku jestem mezatka ,a moze raczej juz..... :roll: i wierzcie mi nie latwo mam,moj maz jedynaczek w dodatku ukochany synus,zawsze podane,wyprasowane,posprzatane mial WCZESNIEJ :!: :lol: niestety....bo ja zapowiedzialam,ze na obiad moze liczyc raz w tygodniu,kazdy sprzata po sobie ,a jak nie to prosze bardzo....firma sprzatajaca dwa razy w tyg.bo ja syfu nie zniose,jak mi probuje cos zasugerowac (tez jestem b.drobna)to mu mowie ,ze jem tyle na ile mam ochote...ew.kolor wlosow moglabym troszke zmienic ale nic nie mowi :roll: raz zesmy sie poklucili to mu powiedzialam,ze droga wolna....na drugi dzien aniol :D tesciowa sie ostatnio za glowe zlapala jak przyjechala do nas,a maz z odkurzaczem w rece,i obiadek jakis tam zmajstrowal....pyta gdzie ja jestem :?: ...a maz :u kosmetyczki....no i do dzis sie nie moze nadziwic.Facet musi czuc ,ze jego kobieta jest atrakcyjna ,wzbudzjaca zainteresowanie innych mezczyzn laska,czuc taka jakby troszke presje,ze nie jest ostatnia deska ratunku,tylko ON :x wtedy walczy i sie bardziej stara....nie chodzi o to,zeby grac na nerwach i uczuciach...mezczyzni czesto zapominaja o tym,ze teraz jest rownouprawnienie i nie ma podzialu:kobita do garow i dzieci,mezczyzna na brydza i piwko :twisted:

Estrella
Nowicjusz Beauty
Nowicjusz Beauty
Posty: 26
Rejestracja: 18 cze 2005, 20:24

Post autor: Estrella » 26 gru 2005, 16:15

kita
wiem ze to male pocieszenie ale uwierz mi -przejdzie Ci oczywiscie nie od razu jak mnie facet zostawil (okolo rok temu ) to wpadlam w taka depresje ze przez miesiac z domu nie wychodzilam oczywiscie nie obylo sie bez psychotropow ale teraz wszystko jest oki choc zaluje tych straconych lat to jestem o wiele madrzejsza a w moim zyciu wiele sie zmienilo na dobre wiec z perspektywy czasu musze powiedziec ze nie ma tego zlego ...
na poprawe nastroju chcialam operacje noska ale poki co mi zdrowie nie pozwala i musze poczekac wiec jak na razie prostuje sobie i zabki oraz pracuje nad figurka
trzymaj sie cieplutko :)

Awatar użytkownika
wiki1
Aktywna Beauty
Aktywna Beauty
Posty: 189
Rejestracja: 12 lis 2005, 22:20
Lokalizacja: Trojmiasto
Kontakt:

Post autor: wiki1 » 26 gru 2005, 16:41

Na pewno nie ma tego zlego co by na dobre nie wyszlo..co Cie nie zabije to Cie wzmocni...takie przyslowie,chociaz mam nadzieje,ze i w moim przypdku sie sprawdzi...bo na razie wszystko widze w czarnych barwach..Swieta bardzo smutne bo bez meza..i przyszle i jeszcze nastepne pewnie tez... :( W takich chwilach docenia sie cudowne chwile kiedy spedzalo sie je razem,jak i nawet te w ktorych bylo bardzo ostro :rock: a teraz to ja moge sobie tylko powspominac,bo zostalo mi czekanie...dluuugie... :(

ODPOWIEDZ

Wróć do „Emocje - pierwotne i wtorne”