Oj, szkoda szyi rzeczywiscie Marena . Ale po lifcie zagoilo sie slicznie u Ciebie wiec i tutaj potrzeba tylko czasu i bedzie dobrze , czego ci zycze
Chciałam tak troche podlaczyc sie do Mareny w temacie przytycia . Zawsze walczyłam by przytyc i z reguly moja waga oscylowała 50-51 kg przy wzroscie 170 cm. Zawsze jadlam duzo ale jestem drobnej wiotkiej budowy , do tego szczupla pociagla buzia wiec zawsze wygladalam jakbym sie glodzila . Wygladalam tak "modelkowo" jezeli rozumiecie co mam na mysli. Ja oczywiscie nigdy nie bylam zadowolona

bo zawsze chcialam byc - jak juz blondynka - to posagowa

. Teraz z wiekiem łatwiej mi przytyc to i moja sylwetka przy wadze 54 jest optymalna nie za szczupła i zaokrąglona troszke

. Jestem bardzo szczesliwa ale dziewczyny zauwazylam ze tyje mi sie w talii i na brzuchu , czasami wygladam jakbym byla w 5 m-cu ciazy. Mam waskie biodra, maly tylek chyba tak podobnie jak opisywala kiedys siebie Turek .
Jestem pewna ze to z racji wieku (stuknie mi 46 latek )odkladac mi sie zaczal tam tluszczyk itd. wiecie o co mi chodzi.
Ale do rzeczy : widzialam reklame Linea 40+ . Czy ktoś to używał, ewentualnie slyszał o jakichs innych sposobach walki z ta przypadloscia?
Odchudzac sie czy tez stopowac z jedzeniem w moim przypadku nie wchodzi w gre, gdyz figure mam tylko szczupla a stracilabym bardzo objetosc w buzi a ratuje buzie jeszcze przed liftem jakos
