Życie zaczyna się po 40-tce. cz 7.

Wolne tematy, dyskusje, tutaj możecie rozmawiać o wszystkim. Nasze codzienne i niecodzienne sprawy.

Moderator: Zespół I

Awatar użytkownika
muflon2121
Uzależniona Beauty
Uzależniona Beauty
Posty: 1383
Rejestracja: 09 paź 2007, 20:45

Re: Życie zaczyna się po 40-tce. cz 7.

Post autor: muflon2121 » 10 lis 2012, 21:15

Znaczy moja wypowiedź jest dla Ciebie obraźliwa ale się nie obrażasz?
Świetnie. Nie doczytałam, że rzecz dotyczy szacunku do siebie. nie do mnie (giggle Na marginesie: słowo "projekcja" w zasadzie nic nie znaczy. Takie słowo-wytrych.

Awatar użytkownika
ulla10
TOP Beauty
TOP Beauty
Posty: 3947
Rejestracja: 18 cze 2005, 19:20

Re: Życie zaczyna się po 40-tce. cz 7.

Post autor: ulla10 » 10 lis 2012, 21:22

muflon2121 pisze:Znaczy moja wypowiedź jest dla Ciebie obraźliwa ale się nie obrażasz?
Świetnie.
A to jest jakiś konieczny ciąg przyczynowo skutkowy?
Tak, Twoja wypowiedź jest dla mnie obraźliwa, ale się nie obrażam.
Nie rozumiem dlaczego to Cię dziwi.
Obrażają się male dzieci i ludzie niedojrzali emocjonalnie, ewentualnie posiadający znaczące kompleksy.
Dorośli rozmawiają, albo i nie. Bez obrażania. Dla mnie to jasne.
Na marginesie: słowo "projekcja" w zasadzie nic nie znaczy. Takie słowo-wytrych.
spójrz, niby nic nie znaczy a jednak zadałaś sobie trud aby wyłuszczyć je z mojej wypowiedzi i opatrzyć komentarzem :)
a jednak :)

Tymczasem muszę uciekać, więc nie bierz do siebie muflon mego milczenia, nie będzie to oznaką obrazy :))
miłego wieczoru
24.02.2017. Dr Mariusz Wysocki- CKN

Awatar użytkownika
muflon2121
Uzależniona Beauty
Uzależniona Beauty
Posty: 1383
Rejestracja: 09 paź 2007, 20:45

Re: Życie zaczyna się po 40-tce. cz 7.

Post autor: muflon2121 » 10 lis 2012, 21:27

Jest ciąg przyczynowo-skutkowy. Ja jestem logiczna do bólu.
jasne, że dorośli rozmawiają. Ale i wymieniają (czytaj:prezentują w rozmowie) swoje poglądy. I inne niż ich własne nie są dla nich obraźliwe.
Przykładów obraźliwych nie mogę podać, bo adminy wytną. (giggle

Awatar użytkownika
babina7
TOP Beauty
TOP Beauty
Posty: 4545
Rejestracja: 03 cze 2008, 00:31

Re: Życie zaczyna się po 40-tce. cz 7.

Post autor: babina7 » 10 lis 2012, 22:28

No jestem leń (giggle .Wstawać nie znoszę rano i nie nadaję się do życia przed 9. A mąż ani żadna gosposia nie może ogarniać nic w domu , bo nie pozwalam. To moje królestwo i ja wszystko robię najlepiej i nie bałaganie (giggle (giggle (giggle . Jak córka przyjeżdża z dziecmi, to też ma przykaz dpoczywać, a ja wszystko robię.....Nie znoszę jak mi ktoś się po kuchni pęta. Zawsze połozy wodę nie w tym miejscu, albo nóż (giggle (giggle (giggle .
Pełnomocnictwo działa. Moja mam jak zmarła, to siostra poszła i wybrała. Nikt przecież banku nie informuje o śmierci właściciela konta. Musiałabym podać siostrę do sądu i wtedy zapewne musiałaby oddać do podziału.Albo trzeba by lecieć do banku z "gorącym" aktem zgonu......
Do buraczków daję sól i cukier w takiej samej ilości.
Teraz co Wam opowiem: Opiekowałam i przyjaźniłam się od 20 lat z taką starszą panią {Hrabiną z resztą}. Woziłam ją do hipermarketu, dźwigałam te zakupy, woziłam do lekarza i najważniejsze, że często odwiedzałam żeby sobie pogadała, bo była bezdzietna i panna. 18 lat starała się o odszkodowanie za kamienicę pozostawioną we Lwowie. Ponieważ ja wyjeżdżałam , poprosiła panią, która jej to prowadziła po urzędach Jeździła do Wa-wy, miała znajomości w instytucjach (obiecała jej 20% zapłaty za fatygę} ,poprosiła ją żeby poszła z nią do banku założyć konto i dała jej pełnomocnictwo. Ironia losu , ta hrabina wylądowała w szpitalu gdy pieniądze wpłynęły.Spodziewała się pół miliona zł!!!
Umarła , a tamta wyczyściła konto i nawet dokładnie nie chce powiedzieć ile tych pieniędzy było. Hrabina ustnie zdążyła mi powiedzieć, że to co zostanie mam podzielić na jej gosposie {której testamentem zapisała mieszkanie}, na chrześnicę w Angli {która jej co miesiąc przysyłała funty i leki} i dla mnie,bo byłam jak córka.....Kurde , przeszło mi koło nosa jakieś 100 tyś!! Na razie wniosłyśmy sprawę do prokuratury, zobaczymy co będzie.
Acha! Na te sprawy urzędowe pożyczyłam Hrabinie 10 tysięcy i oddała mi ta pani, co oczyściła konto {chociaż tyle}.
Chrześnicy wysłala 10 000 i tak sobie dzieli nieswoje pieniążki......
zadowolona

Awatar użytkownika
babina7
TOP Beauty
TOP Beauty
Posty: 4545
Rejestracja: 03 cze 2008, 00:31

Re: Życie zaczyna się po 40-tce. cz 7.

Post autor: babina7 » 11 lis 2012, 00:00

Wysłała jej 10 000, a powinna 100 000!!!!Maja ludzie pomysł na zarobienie pieniędzy! teraz sie zastanawiamy czy te pieniądze nie przyszły miesiąc wcześniej i może ona je już wybrała przed smiercią właścicielki, bo przecież wiedziała, że starsza pani nie sprawdzi w banku.....? Jak testament będzie prawomocny, to się dowiemy z banku kiedy były robione operacje.Teraz obowiązuje tajemnica bankowa i sobie możemy gdybać.
Normalnie kryminalny film!!
zadowolona

Quer
Miłośniczka Beauty
Miłośniczka Beauty
Posty: 748
Rejestracja: 05 sie 2009, 17:03

Re: Życie zaczyna się po 40-tce. cz 7.

Post autor: Quer » 11 lis 2012, 11:30

babina7 pisze:śmiałam sie z <kopcących przewodów> (rofl
a to przepraszam

Ulla, dzięki za informacje.

Babina mam tak samo, nóz mi się otwiera jak ktos mi rusza albo przestawia w domu.

Kurcze ja nie nie pojmuje dlaczego kobiety tzw kury domowe są tak krytykowane. Sytauacja Uli i Babiny wg mnie jest jasna, klarowna i nie dostrzegam tu jakiegos zagrożenia, chyba ze jestem za głupia.
Jest kasa w domu. Zamiast pracować na panią czy pana X i przynosić do domu co miesiąc x kasy, pracują na rzecz domu.Lubia tę pracę. Mężowie w zamian za swój i dzieci komfort dają im pełny dostęp do kasy i zabezpieczają wspólnotą majatkową.Dziewczyny mają wlasne konta. Uwazam że to bardzo, bardzo uczciwy układ i CHWAŁA Waszym męzom że potrafia to docenić. Nie zawsze wyznacznikiem wartości pracy jest comiesieczne dokladanie papierków na kupkę. Fajnie ze o tym napisałyście.Jestescie żywym przykladem który łamie stereotym kury domowej. (yes)
A tak swoja drogą.. to dobrze poczytać jak to jest u innych. Do tej pory podział obowiazkow i finansow znałam raczej z punktu widzenia męzczyzny i troszke to inaczej wygladało . Ngdy nie przyszło mi do glowy że można facetowi powiedzieć MASZ placić za prąd, gaz,wakacje i JUŻ. Dało mi to do myślenia i nawet dostrzegłam w tym pewne pozytywy. Od jutra chyba się trochę zksiężniczkuję (clin
Sabrina pisze:Nie mam wplywu na to ze jeździ po pijanemu. Wraca z pracy juz wypity. (thinking Nawet ja by znów stracil prawojazdy to i tak będzie dalej pijany jeżdził. Brak prawka nie jest dla niego problemem.
jeszcze dla Twojej wiedzy. Gdyby zdarzyło się że Twój M starci po pijaku p.j., dalej będzie jeździł to, jezeli złapią go drugi raz do wyroku sądu (ok 3tyg) dostanie mandat, jak go złapią po wyroku pójdzie za kratki.

Awatar użytkownika
majamajamaja
TOP Beauty
TOP Beauty
Posty: 1851
Rejestracja: 17 sty 2009, 11:24

Re: Życie zaczyna się po 40-tce. cz 7.

Post autor: majamajamaja » 11 lis 2012, 11:32

Babina, jak bedzie ciag dalszy, to donos nam kochsnie, bo to faktycznie jak film kryminalny. A my tu chetnie sie rozerwiemy!

Co do chodzenia albo niechodzenia do pracy, to jest mi dosyc smutno, ze wywiazaly sie z tego jakies sady, typu ,,ja lepsza, ty gorsza,, Nie osadzam, uwazam, ze kazda z nas jest wlasnie inna. Dzielenie pieniedzy na pol wymaga sporej szczerosci obu partnerow. Natomiast, jesli tych pieniedzy brakuje, to niesnaski sa tez wtedy, kiedy oboje pracuja. Czyli to, ze jedna polowka ogarnia dom i wtedy nie zarabia, nie ma wiekszego znaczenia moim zdaniem, jesli zwiazek nie jest ok. W przypadku Sabriny chyba tak wlasnie jest. W koncu sama napisala, ze jej maz pil od poczatku malzenstwa (tak wydedukowalam), wiec dla mnie przyczyna tej chorobliwej sytuacji lezy jak na dloni. Sabrina, nawet nie wiesz, jak ja czasami Tobie zazdroscilam, nie tylko Tobie, kiedy pisalas, ze maz do Ciebie leci z lapami. Ja bym chciala takie naloty, a nie mam. Ale kiedy wspomnialas alkohol, to sie z miejsca obrzydzilam, nigdy w zyciu takiego bycia razem! Juz Ciebie dokladnie potrafie zrozumiec, ze te lapy Cie odpychaja. I ze moze masz o seksie zupelnie spaczone myslenie przez to...

Quer, dokladnie te same mysli mi po glowie chodza! Zabawne, jak roznie sie pewne sprawy automatyzuje. Musze jakas strategie opracowac na meza.
15 kwietnia 2009 - Brzuchanski, powieki

Awatar użytkownika
eweplu
Miłośniczka Beauty
Miłośniczka Beauty
Posty: 962
Rejestracja: 27 kwie 2010, 19:37
Kontakt:

Re: Życie zaczyna się po 40-tce. cz 7.

Post autor: eweplu » 11 lis 2012, 11:50

Quer pisze:Kurcze ja nie nie pojmuje dlaczego kobiety tzw kury domowe są tak krytykowane
no właśnie ja też tego nie pojmuję, przecież my tak samo pracujemy tylko w domu, bo np. u mnie obowiązki domowe nie są dzielone na pół z mężem ( jak to często bywa gdy kobieta pracuje ), to ja cały dom, mam na głowie, podaję mu wszystko pod nos i nie czuję się upokorzona w żaden sposób. Byłam kiedyś na spotkaniu klasowym po latach i powiem Wam, że jak słyszały, że nie pracuję to różnie reagowały, jedne były nie mal oburzone, bo mam jedno dziecko i do tego dorosłe, ale inne to rozumiały i nawet mówiły, że jakby mogły to też by w domu zostały.
CKN - 10.08.2010r. Dr. Stępniewski :)

Dana_2
Rozmowna Beauty
Rozmowna Beauty
Posty: 595
Rejestracja: 22 sty 2006, 20:15

Re: Życie zaczyna się po 40-tce. cz 7.

Post autor: Dana_2 » 11 lis 2012, 11:55

babina7 pisze: Pełnomocnictwo działa. Moja mam jak zmarła, to siostra poszła i wybrała. Nikt przecież banku nie informuje o śmierci właściciela konta. Musiałabym podać siostrę do sądu i wtedy zapewne musiałaby oddać do podziału.Albo trzeba by lecieć do banku z "gorącym" aktem zgonu......
.....

Babina pełnomocnictwo wygasa na skutek smierci posiadacza rachunku, wiec jesli po śmierci posiadacza rachunku dokonywane były jakiekolwiek wypłaty to jest to niezgodne z prawem.
Z tego powodu zrobiłam syna wspólwłascicielem wszystkich kont...

Quer
Miłośniczka Beauty
Miłośniczka Beauty
Posty: 748
Rejestracja: 05 sie 2009, 17:03

Re: Życie zaczyna się po 40-tce. cz 7.

Post autor: Quer » 11 lis 2012, 12:19

eweplu pisze: Byłam kiedyś na spotkaniu klasowym po latach i powiem Wam, że jak słyszały, że nie pracuję to różnie reagowały, jedne były nie mal oburzone, bo mam jedno dziecko i do tego dorosłe, ale inne to rozumiały i nawet mówiły, że jakby mogły to też by w domu zostały.
To wyobrax sobie co ja sie nasłuchalam w okresie jak mój M nie pracował, wychowywał dzieci a ja na wszystko zarzabialam. O mało mnie na stosie nie spalili (giggle no nie, poprawka.. on na stos a ja do psychiatryka (mdr
majamajamaja pisze: Quer, dokladnie te same mysli mi po glowie chodza! Zabawne, jak roznie sie pewne sprawy automatyzuje. Musze jakas strategie opracowac na meza.
Jak znajdziesz to pisz ! (rire
Wiecie co faceci to zawsze o tych wydatakach tak mówią płynnie, ze to oni placą, że tacy dobroduszni, żona to tam się dorzuca, albo razem się zrzucają na oplaty czy raty. W ŻYCIU nie słyszalam od faceta że żona wymogła czy nakazała płacić, .....no co najwyzej smieci wyniesc ;)
babina7 pisze:Normalnie kryminalny film!!
a mnie to nie zaskakuje. Takich wykorzystywaczy i "pomocnych dusz" jest pełno.

Zablokowany

Wróć do „Feel Free - Nie Krępuj Się”