No to się baby rozgadały :)
Kama, kurde, jak Ty dajesz radę??? Chyba bym na boki chodziła jak nic
Miewam chwile, dni, zdarzalo się tydzień-dwa obojętności na chłopa mego, ale potem wszystko wraca do normy i namiętność też.
W ogóle prawda jest taka, że zależy nam najbardziej na czymś/kimś kto jest mniej osiągalny niż bardziej.
Jak mój ma fazę na moją osobę i zapatrzony jak w obrazek, a dzwoni co chwila, a humorem tryska i elokwencją, seksu by chciał codziennie to mam go lekko w
A jak widzę, że inne myśli zaprzątają jego głowę, to od razu wydaje mi się być niczym boski Adonis :D
Dotychczas to ja byłam tą o którą się zabiega w związku i z tego wszystkiego numer wywinęłam taki chłopu memu, że mało nie osiwiał.
Kilka lat temu to było, jak mnie się romansów zachciało.... jakoś się pozbieraliśmy do kupy, i plus jest taki, że chłop mój wziął się w karby tak, że dzisiaj wygląda lepiej niż 20 lat temu.
Rower, basen, tenis, a i siłownia na rzeźbę. Waży tyle samo co kiedyś, ale ciałko smukłe, jędrne, wyrzeźbione, no ciacho i tyle. Minęło 5 lat od afery, ale on nie odpuszcza, a sport to teraz jego sposób na życie.
No sama nie wiem jak to się te role odwróciły, że ja teraz bardziej zazdrosna niż on????
Anima, rację masz z tym odstawianiem się demonstracyjnie, że z daleka widać po co to na co :D
Po prostu się wychodzi z koleżanką na drinka, chłopu całuska niby na udobruchanie i pa. Bez ostentacji i zbędnych ceregieli.
Maxi, no weź nie żartuj, chociaż ze 2 razy byś chłopa użyła, a nie jako jednorożca, tfu, jednorazowca traktujesz :DD
Jolantas, ciężka sprawa. Chyba nie ma nic gorszego niż skapcaniały kapeć w domu.
Ps. Kama, weź nie żartuj, że te moje kapcie przed operacją nadawały się do czegokolwiek??? Ja patrzę z obrzydzeniem.
24.02.2017. Dr Mariusz Wysocki- CKN